Rafał Trzaskowski

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Rafał Trzaskowski, poseł Platformy Obywatelskiej, b. minister administracji i cyfryzacji oraz wiceminister spraw zagranicznych.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Rafał Trzaskowski, Platforma Obywatelska, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Rafał Trzaskowski: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Unia swoje, a my swoje i co dalej?

Rafał Trzaskowski: No zobaczymy, czy rząd zamierza potraktować poważnie swoje obietnice, bo obiecywał, że jednak będzie poszukiwał kompromisu, obiecywał wiceprzewodniczącemu Komisji Europejskiej, obiecywał sekretarzowi generalnemu Rady Europy, a jak obaj panowie wyjechali z Polski, no to natychmiast dokręca śrubę, m.in. listem ministra Ziobro.

Monika Olejnik: Nawet, jak jeszcze byli w Polsce to mieliśmy dwa światy, bo Jagland czy Timmermans mówili o tym, że orzeczenie powinno być opublikowane, a słyszeliśmy Zbigniewa Ziobro, który mówił, że rozmowy były bardzo dobre, że nasi goście byli bardzo zadowoleni z tego, co mówiono. Więc ja nie wiem, czy to jest kpina z Polaków, to wszystko, co się dzieje?

Rafał Trzaskowski: To jest jakieś zaklinanie rzeczywistości i chyba niezrozumienie tego, że trzeba poważnie traktować naszych partnerów w Unii Europejskiej i w ogóle w Europie, bo to się może źle skończyć.

Monika Olejnik: Ale jak się może skończyć.

Rafał Trzaskowski: To się może skończyć tak, że UE będzie się przyglądała wszystkiemu, bo dzieje się w Polsce, a łamana jest nie tylko konstytucja, ale również prawo europejskie. Że rozpoczną się postępowania przeciwko Polsce na końcu z sankcjami za łamanie wielu unijnych dyrektyw, choćby jeżeli chodzi o inwigilację w internecie, jeżeli chodzi o media publiczne i tak można by było w nieskończoność wymieniać te kwestie, w których zachodzi podejrzenie unijnego prawa. Ale najważniejsze jest jedno, że temu rządowi będzie bardzo trudno zabiegać o polskie interesy dotyczące budżetu, polityki energetycznej, sankcji wobec Rosji, bo nie starczy mu kapitału politycznego na to żeby te sprawy załatwiać. Nie ma sojuszników, no i trzeba przyznać, że porusza się wyjątkowo nieumiejętnie, żeby nie powiedzieć nieprofesjonalnie w tej materii europejskiej.

Monika Olejnik: Ale widać, że nie ma wyjścia, bo rząd nie zamierza opublikować orzeczenia TK, a są już kolejne orzeczenia, które nie będą publikowane, bo rząd uważa, że nie zbiera się skład sędziowski, tylko jest to spotkanie koleżeńskie.

Rafał Trzaskowski: No i na tym polega problem, że to jest standard, którego, no nie ma takiego standardu w Europie, czy w świecie cywilizowanym żeby w ogóle deptać orzeczenia TK, nie uznawać ich i doprowadzać do tego, że będziemy mieli dwa różne systemy prawne w Polsce. Tego typu chaosu, tego typu deptania konstytucji i prawa w świecie Zachodu nie ma. A przypominam, my nie jesteśmy tak, jak to się niektórym wydaje Koreą Północną, która może sobie robić wszystko, co chce, tylko jesteśmy związani traktatami, konwencjami. Nasze członkostwo w UE to olbrzymie korzyści, ale również obowiązki, no musimy się zachowywać w sposób odpowiedzialny i zgodnie z tymi europejskimi standardami dotyczącymi praworządności.

Monika Olejnik: Co oznacza ponowna wizyta Timmermansa w Polsce?

Rafał Trzaskowski: No już abstrahując od wszystkiego, co robi rząd, to rząd zachowuje się w sposób niebywale nieprofesjonalny i bez przerwy strzela sobie sam w stopę, dlatego że z jednej strony próbuje wysyłać takie sygnały, że będzie rozmawiał z opozycją, że będzie szukał jakiegoś kompromisu, takie rzeczy, jak rozumiem w tych rozmowach obiecuje wiceprzewodniczącemu Komisji, a w momencie, w którym on wsiada do samolotu wysyła listy, które tak naprawdę no grożą sędziom konsekwencjami za słuchanie się TK. No ja bym się poczuł co najmniej zdziwiony, jeżeli nie obrażony, gdybym był wiceprzewodniczącym Komisji. Ten rząd generalnie się wyspecjalizował w pisaniu obraźliwych listów i w prowadzeniu takiej polityki, która utrudni mu załatwianie jakiejkolwiek ważnej sprawy dla Polski, bo problem jest taki, że tak naprawdę min. Ziobro, czy min. Waszczykowski oni nie rozmawiają z Timmermansem, oni nie rozmawiają z Jaglandem, oni wszyscy za pośrednictwem mediów rozmawiają z prezesem Kaczyńskim, próbując mu udowodnić, kto z nich jest twardszy.

Monika Olejnik: A prezes Kaczyński chyba zrobił, czy zrobił balona, zrobił was w balona, opozycję, spotykając się w zeszłym tygodniu w piątek, zapraszając na rozmowy kompromisowe?

Rafał Trzaskowski: No nas nie zrobił w balona, bo z tego, co pamiętam przewodniczący…

Monika Olejnik: Zrobił, poszliście…

Rafał Trzaskowski: Przewodniczący Schetyna jasno powiedział, że nie widzi światełka w tunelu, w przeciwieństwie do Ryszarda Petru, tylko widzi światła rozpędzonego pancernego pociągu. No trudno jest, jeżeli rząd mówi tak chcemy rozmawiać, jednak będziemy szukali kompromisu, no to trudno na takie spotkanie nie pójść. No trzeba sprawdzić, czy a nóż widelec jednak coś się nie stało, czy nie doznał ktoś olśnienia, czy ktoś nie przekalkulował pewnych rzeczy, no trzeba było pójść i sprawdzić. Bo ja powiem tylko jedno, bo często się porównuje ten rząd do Orbana. Orban jest pragmatykiem, wytrawnym graczem, który czasami posuwa się do rzeczy rzeczywiście bardzo również łamiących prawo europejskie, ale potem kalkuluje, sprawdza co się opłaca, co się nie opłaca. Widzi, aha, tu nie załatwię dla Węgier ważnych interesów więc się wycofam, tu porozmawiam, tu coś obiecam, bierze na siebie cały ten ciężar kalkuluje i zmienia politykę, bo ją ocenia, bo jest graczem. I można mieć takie nadzieje, że rząd PiS też zacznie oceniać ile to Polskę kosztuje. I zacznie się wycofywać z niektórych z tych postanowień. Natomiast jeżeli nie, no to widać, że jest to czysty dogmatyzm, nie ma żadnej pragmatyki i chodzi tylko i wyłącznie o to żeby wywołać konflikt, te podziały poszerzać i iść na ścianę.

Monika Olejnik: Przeczytam panu „Gościa Niedzielnego” wywiad z Jarosławem Kaczyńskim: „dziennikarz: skoro nie ma pola do kompromisu czemu służyć miało zorganizowane po świętach spotkanie liderów partii politycznych? - Obniżeniu temperatury sporu - mówi Jarosław Kaczyński - także w interesie opozycji, bo dalsza anarchizacja życia w kraju może wywołać społeczne potępienie. To już się dzieje, dlatego opozycja przenosi swoje działania za granicę”, czyli chodziło o to żebyście nie zostali potępieni, po to było to spotkanie.

Rafał Trzaskowski: No to miło mi, miło mi. Nie, ale mówiąc zupełnie poważnie…

Monika Olejnik: Ale to jest poważne, to poważny wywiad z poważnego „Gościa Niedzielnego”.

Rafał Trzaskowski: Każdy krok, który mógłby nas posunąć do rozwiązania tego problemu, który niczemu nie służy jest dobrym krokiem. Trudno byłoby jeżeli zaprasza prezes, który rządzi w tym kraju, bo to przecież nie pani premier, ani prezydent, tylko prezes, zaprasza na spotkanie szefów opozycji, no nic dziwnego, że szefowie opozycji chcą na to spotkanie iść i go wysłuchać, zobaczyć, co się stało. Natomiast Grzegorz Schetyna był pozbawiony jakichkolwiek złudzeń po tym spotkaniu, że ono miało służyć rzeczywiście próbie znalezienia kompromisu. Chodziło tylko i wyłącznie o zręczny zabieg PR, jak rozumiem, no choćby przed wizytami tych polityków europejskich, ale potem ten zabieg PR spalił na panewce, bo sami ministrowie od razu zadbali o to żeby wysłać zupełnie inne sygnały i żeby doprowadzić do szału tych gości, którzy do nas przyjechali. No na tym polega ten brak profesjonalizmu obecnej ekipy rządzącej, bo oni nawet nie potrafią tłumaczyć swoich racji. Ja powiem jedno, mnie śmieszy, wczoraj słyszałem prof. Legutko, europosła w Parlamencie Europejskim PiS, który mówi tak no straszne, po prostu jednostronna dyskusja, nie mają dostępu do informacji, używał jeszcze ostrzejszych słów

Monika Olejnik: obrzydliwa…

Rafał Trzaskowski: obrzydliwa, tak, obrzydliwa, jednostronna dyskusja.

Monika Olejnik: Rezolucja obrzydliwa.

Rafał Trzaskowski: To ja się pytam o czym to świadczy? To świadczy o tym, że PiS nie potrafi w ogóle swoich racji tłumaczyć, nie dziwne, bo łamie konstytucję, nie ma żadnych przyjaciół, nie ma żadnych argumentów i do tego jest no krańcowo, krańcowo nieprofesjonalny, skoro nie potrafi obniżyć tej temperatury i wytłumaczyć swoich działań tak jak Orban, na przykład, który przekonywał nas…

Monika Olejnik: No tłumaczy swoje działania, że to jest skład nie taki, jaki powinien być…

Rafał Trzaskowski: Ale jakże niesłychanie nieefektywnie.

Monika Olejnik: Że ustawa ma domniemanie konstytucyjności, że parlament powinien działać, nie parlament przepraszam, tylko Trybunał wedle ustawy naprawczej i dlatego to orzeczenie nie będzie publikowane.

Rafał Trzaskowski: Tylko jakoś nikogo nie są w stanie przekonać. Nie są w stanie przekonać.

Monika Olejnik: No wie pan, ale maszyny należą do kancelarii premiera.

Rafał Trzaskowski: No to pełna zgoda i dlatego konieczność jest publikacji tego wyroku. Tylko ja mówię w tej chwili o polityce europejskiej, że ten rząd nie jest w stanie przekonać do swojej polityki, do swoich argumentów nikogo w Europie, ani na świecie.

Rafał Trzaskowski: Ten rząd mówi do sędziego Rzeplińskiego żeby się opanował, żeby przestał jątrzyć, ten rząd mówi ustami min. Waszczykowskiego, że sędzia Rzepliński zachowuje się jak ajatollah.

Rafał Trzaskowski: No to, to właśnie na tym to polega, na tym, że po pierwsze jest to łamanie konstytucji i do tego niesłychana hucpa, która jest niespotykana chyba w świecie zachodnim, a do tego no właśnie obrażanie i brak profesjonalizmu. No jakże może były ambasador w Iranie porównywać kogoś do ajatollahów w momencie, kiedy nasze, duże spółki negocjują z Iranem po zdjęciu sankcji olbrzymie kontrakty? No to po prostu się w głowie nie mieści, jak minister spraw zagranicznych może się wykazać tak krańcowym brakiem profesjonalizmu. Ale na tym polega problem, że tych panów ponoszą emocje. Oni rozmawiają głównie tak, jak powiedziałem z Jarosławem Kaczyńskim i za nic mają sobie to, jak będzie wyglądała nasza polityka zagraniczna. A potem i tak na pierwszej stronie widać w wywiadzie, że min. Waszczykowski chwali się tym, że on uratował stosunki polsko-amerykańskie, no po prostu pusty śmiech…

Monika Olejnik: Już nie ma murzyńskości.

Rafał Trzaskowski: Pusty śmiech, pusty śmiech. No ja właśnie słyszałem doniesienia prasy zachodniej, która po prostu reagowała na to z absolutnym niedowierzaniem. Bo to, że minister spraw zagranicznych przy prywatnej kolacji mówi takie rzeczy i zostaje nagrany jest naganne, ale jeżeli mówi to minister spraw zagranicznych całkowicie otwarcie w programie telewizyjnym, używa takich słów, no to moi znajomi z UE, bo dostałem kilkanaście telefonów, czy to prawda, bo oni się, ponieważ to było blisko primaaprilisu myśleli, że to jest żart primaaprilisowy, że minister spraw zagranicznych coś takiego oficjalnie powiedział do kamer i to jeszcze z takim dosyć zadowolonym z siebie uśmiechem.

Monika Olejnik: Ale co pana burzy w tej murzyńskości.

Rafał Trzaskowski: No takiego języka nie używa szef dyplomacji, nawet w cytatach, a tutaj, jak rozumiem minister spraw zagranicznych mówi o tym, że…

Monika Olejnik: Może jest dowcipne.

Rafał Trzaskowski: Szalenie dowcipne, to ja bym wolał żeby jednak tego typu dowcipów ministrowie konstytucyjni rządu nie używali.

Monika Olejnik: No Obama też jest dowcipny, bo ostatnio na spotkaniu ze studentami powiedział, że mógł na sędziego wybrać, poszukać czarnej lesbijki.

Rafał Trzaskowski: Nie, no okej, tylko że wychodzi minister spraw zagranicznych, który całkowicie oficjalnie, z kamienną twarzą z lekkim tylko, ironicznym uśmiechem mówi, że ten rząd skończył z murzyńskością, co to tak naprawdę ma oznaczać? No wszyscy w Europie i na świecie zadają sobie takie pytanie: po co tego typu sformułowań używa na poważnie minister spraw zagranicznych. Nikt tego nie jest w stanie zrozumieć.

Monika Olejnik: A nie sądzi pan, że to wahadło się może odwrócić, skoro tak Unia będzie nas tak krytykowała, to Polacy będą przeciwko Unii Europejskiej, będą chcieli żebyśmy…

Rafał Trzaskowski: Ale to jest podstawowy błąd, bo ja byłem w Brukseli trzy dni temu. Tam nie ma takiego, takiej tendencji żeby nas krytykować, tam są wszyscy po prostu niesłychanie zaniepokojeni, co się dzieje z Polską, która była bardzo ważnym państwem UE, właściwie wzorem demokracji, tego przejścia z komunizmu do demokracji i w tej chwili nagle łamana jest konstytucja, łamane są również prawa unijne, a co najważniejsze, bo o to mnie pytali moi partnerzy: gdzie jest Polska? Nie ma polskiego głosu w sprawach najważniejszych, on nie istnieje, Polska nie zajmuje się negocjowaniem przeglądu budżetu, nie ma głosu polskiego w polityce energetycznej, w kwestii dotyczących Rosji czy Ukrainy, Polska nie istnieje. Nagle oni stracili partnera, z którym mogli rozwiązywać europejskie problemy, bo Polska zajmuje się tylko i wyłącznie sobą, albo ewentualnie w sposób nieudolny tłumaczy się obecny rząd z łamania konstytucji. I na tym polega problem, że nasi partnerzy dzwonią do mnie i pytają się, jakie jest stanowisko Polski, mimo że jesteś w opozycji, ty nam powiedz, bo ten rząd nie robi w ogóle polityki europejskiej.

Monika Olejnik: Rafał Trzaskowski, PO i Monika Olejnik, przechodzimy www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: Zapraszam dalej. Pytany Jarosław Kaczyński o reakcję Zachodu mówi tak: „Niemcy mają w tym, co robią, swój interes, Amerykanie żadnego, więc zapewne jest to wpływ jakiegoś lobby. Być może amerykańskiej lewicy, która ma ogromne wpływy także w mediach, nie odpowiada nasza koncepcja państwa zwartego ideowo, o silnej tożsamości”.

Rafał Trzaskowski: No właśnie. Tylko to jest jakby dowód lekkiej paranoi, a mianowicie wszystko jest dziełem spisku, jakieś lobby, tajemniczych sieci, powiązań, czarnych i dziwnych, tak, no to jest rozumowanie PiS. Czyli nie ma nigdy takiej refleksji a może ja coś robię źle, może łamię najważniejsze standardy świata zachodniego, a może do tego jestem nieprofesjonalny, a może do tego tylko obrażam, a nie potrafię rozmawiać z partnerami? Nie. To jest albo wina opozycji, wszechmocnej, bo jak rozumiem my wszyscy jesteśmy w stanie wpływać na Obamę, na amerykańskich kongresmenów i senatorów, na urzędników Komisji Europejskiej. No rzeczywiście po raz pierwszy się poczułem doceniony, bo to znaczy, że my jesteśmy wszechmocni, a PiS nie potrafi niczego załatwić. Ale problem polega na tym, że to…

Monika Olejnik: Bo donosicie, donosicie i dlatego…

Rafał Trzaskowski: Że to jest właśnie takie paranoiczne myślenie.

Monika Olejnik: Ta rezolucja będzie przez donosy PO i Petru.

Rafał Trzaskowski: Moim zadaniem jest jako polityka opozycji, zajmującego się polityką europejską, jest dbanie o interes Polski, a nie dbanie o prestiż PiS i tego nieudolnego rządu. I niestety my będziemy musieli w coraz większym stopniu brać odpowiedzialność, również w Parlamencie europejskim za dbanie o polski interes, o pieniądze, o politykę energetyczną, bo obecny rząd po prostu tego nie robi.

Monika Olejnik: Według PiS zbyt emocjonalnie został przyjęty list Zbigniewa Ziobro do sędziego Rzeplińskiego i według PiS nie było tam gróźb.

Rafał Trzaskowski: Ale po co te listy?

Monika Olejnik: No żeby przypomnieć, że to co było wczoraj, to było spotkanie, a nie…

Rafał Trzaskowski: Ja rozumiem, tylko że po co te listy, to znaczy przez cały czas PiS musi się tłumaczyć ze swoich listów, ministrowie się muszą tłumaczyć ze swoich listów, min. Waszczykowski musi się tłumaczyć z kolejnych swoich wpadek, min. Macierewicz musi się tłumaczyć ze swoich fobii… No to może niech się ci panowie zastanowią, co mówią na początku. Bo problem polega na tym, że to nie są już politycy opozycji, którzy mogą mówić co im ślina na język przyniesie niemalże, tylko za nimi stoi majestat Rzeczypospolitej. Niech ci ministrowie się zastanowią najpierw zanim zaczną mówić, pisać listy i może nie będą musieli się tłumaczyć, co jest emocjonalne, a co nie.

Monika Olejnik: No, ale jest tak: z jednej strony mamy rząd, który mówi, że nie opublikuje orzeczenia, orzeczenia są traktowane jako orzeczenia nie byłe, mówi prezes Kaczyński, prezydent Andrzej Duda mówi, że nie ma zamiaru przyjąć ślubowania trzech sędziów. Jest też propozycja Kukiza żeby to TK decydował o publikowaniu swoich orzeczeń.

Rafał Trzaskowski: No były takie przecieki, że samo PiS szuka jakiegoś rozwiązania tego problemu, no właśnie choćby poprzez nadanie Trybunałowi tej prerogatywy i w tym momencie można było wyjść z twarzą z całego tego problemu. Tylko, że ja przez cały czas wracam do początku naszej rozmowy, z tych wywiadów prezesa Kaczyńskiego i z całej jego filozofii rządzenia wynika, że on żadnego kompromisu nie chce, że on nie chce Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby od czasu do czasu zapytać, czy to, co robi PiS jest zgodne z konstytucją, po co. PiS chce pełni władzy mimo, że nie ma większości konstytucyjnej i chce zmieniać rzeczywistość w Polsce bez jakiejkolwiek kontroli. I to jest właśnie powód do przerażenia, dlatego że ja się pytam, jakie ma PiS pomysły, które mogłyby być kontestowane przez TK.

Monika Olejnik: No 500 plus na przykład, no już podawane były

Rafał Trzaskowski: No tak, ale TK nie będzie kwestionował tych pomysłów PiS, które nie łamią konstytucji. PiS wygrało wybory, ma prawo realizować swój program, no ale po to jest trójpodział władz i po to wymyślono ten system kontroli wzajemnej władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej, żeby rząd nie mógł łamać konstytucji i wprowadzać absolutnie wszystkich reform, jakie chce. Poprzedni rząd, nasz rząd też często był przywoływany do porządku przez Trybunał Konstytucyjny. Na przykład pamiętam, kiedy był pomysł żeby wprowadzić odpłatność za drugi kierunek studiów, w tym momencie TK powiedział nie i parę razy nam powiedział nie i myśmy się do tego zastosowali, no bo na tym polega demokratyczne państwo.

Monika Olejnik: Prokurator chciał się zająć, chyba Nowicki się nazywa ten prokurator, chciał się zająć niepublikowaniem orzeczenia przez Trybunał, został przeniesiony, jego szef podał się do dymisji na znak protestu.

Rafał Trzaskowski: Ale na tym polega problem. I to już jest problem rzeczywisty, że ci wszyscy ludzie, którzy będą chcieli się stosować do prawa i do wyroków TK, no w momencie, kiedy tylko PiS będzie mogło zrobić im krzywdę to będzie to robić. PiS nie jest w stanie się zaopiekować nawet końmi w Janowie, nie jest w stanie się zaopiekować Puszczą Białowieską, jest w stanie się tylko opiekować o swoje interesy i o to żeby przywoływać do porządku ludzi, którzy próbują stawiać czoła temu łamaniu prawa. I to jest naprawdę niepokojące, bo i dziennikarze, którzy nie chcą być sterowani i ludzie, którzy pracują w służbie cywilnej, którzy nie chcą się stosować absolutnie do wszystkiego, co PiS zaleca i ludzie, którzy nie chcą się zgadzać na łamanie prawa, prokuratorzy czy sędziowie będą przywoływani do porządku, albo jeżeli to będzie w gestii obecnie panujących ministrów, będą właśnie degradowani, czy będą się spotykali z różnego rodzaju szykanami.

Monika Olejnik: Donald Tusk w Waszyngtonie mówił, że był zaskoczony, bo główny tematy o których rozmawiał z premierami i z prezydentami o Polsce, to były konie i Puszcza Białowieska, to ich najbardziej interesowało.

Rafał Trzaskowski: No bo to są takie symptomatyczne przykłady tego, że ten rząd musi wprowadzić swoich niekompetentnych ludzi absolutnie wszędzie, że nie interesuje go pozycja Polski, że nie interesują te wszystkie kwestie, które są symbolem tak naprawdę. Bo zarówno Janów, jak i Puszcza Białowieska są symbolami Polski, a ten rząd sobie z tego nic nie robi, ważne żeby posadzić na stołkach paru kolesi, ważne żeby iść w zaparte i tak to niestety będzie. Te symbole są oczywiście najbardziej na nie odpowiada opinia za granicą, bo zna je po prostu od lat.

Monika Olejnik: Sądzi pan, że Panama-papers może się, może doprowadzić do tego, że będą zniesione sankcje wobec Rosji, w związku z tym, że w Panama-papers jest uwikłany prezydent Poroszenko?

Rafał Trzaskowski: Nie wiem. Wielu bardzo polityków, również zachodnich jest uwikłanych w to Panama-papers, mieliśmy do czynienia choćby z rezygnacją premiera Islandii. Nie wiem czy to będzie miało wpływ na sankcje, wątpię. Wszyscy wiedzą, że sytuacja na Ukrainie nie jest w stu procentach przejrzysta, no to jest jeden z problemów jeżeli chodzi o wewnętrzne reformy na Ukrainie, ale to nie ma nic wspólnego z agresją Rosji. Bo czym innym jest sytuacja wewnętrzna na Ukrainie, która jest niestety nienajlepsza i to jakby wpływa na perspektywy europejskie Ukrainy w sposób negatywny, nad czym ubolewam i mam nadzieję, że ta sytuacja się zmieni. Natomiast czym innym jest agresja Rosji na Ukrainę i tutaj jakby jedna sprawa z drugą nie jest kompletnie powiązana.

Monika Olejnik: A wyjście Wielkiej Brytanii z UE i ojciec Davida Camerona zamieszany w Panama-papers, znaczy wykorzystujący…

Rafał Trzaskowski: No też, to się, jeżeli to się potwierdzi, bo David Cameron tłumaczy, że to niedokładnie tak wygląda, no to oczywiście położy się to cieniem na samym Davidzie Cameronie, natomiast mam nadzieję, że nie wpłynie na wynik referendum. Tutaj jeszcze mamy parę miesięcy, tu inne kwestie mogą wpłynąć na wynik referendum, zagrożenie terrorystyczne, kwestia nierozwiązanego problemu migracji. W tej chwili większość Brytyjczyków chce zostać w UE i ja mam nadzieję, że tak zostanie, bo gdyby nie daj boże Wielka Brytania wyszła z UE no to będzie to bardzo zła wiadomość i dla Unii i dla Wielkiej Brytanii i dla nas i mógłby to być początek dezintegracji, także trzymajmy kciuki za to, że Brytyjczycy podejmą decyzję pozytywną i zostaną w Unii.

Monika Olejnik: Jutro kobiety wychodzą na ulice protestować przeciwko pomysłom zaostrzenia aborcji.

Rafał Trzaskowski: No to jest cyniczna gra PiS. Przy tych wszystkich problemach, które mają nie są w stanie realizować swojego programu i obietnic…

Monika Olejnik: O, przepraszam, 500 plus jest.

Rafał Trzaskowski: No poza 500 plus, które też, jak się okazuje jest pewnego rodzaju oszustwem, bo nie wszystkie rodziny dostaną pieniądze, a tego się mogły spodziewać. Widać, że PiS chce prowadzić kolejną awanturę, która podzieli polskie społeczeństwo, doprowadzi do niesłychanych emocji, no po to żeby zakryć swój brak kompetencji. No niesłychanie cyniczne zagranie, dlatego że większość Polaków jednak uznaje ten kompromis, który żeśmy wypracowali w latach 90., a robienie awantur, no cóż, no to taki znak firmowy PiS, tego się można było spodziewać.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że komisja Antoniego Macierewicza jest po to żeby postawić przed Trybunałem Stanu Donalda Tuska?

Rafał Trzaskowski: Oglądałem film w polskiej telewizji chyba wczoraj, czy przedwczoraj, który no właśnie sugeruje podprogowo przeróżnego rodzaju rzeczy, że w ogóle niemalże był spisek między Tuskiem a Putinem i przeróżnego rodzaju inne wariackie spiskowe teorie. Jak obejrzałem ten film, zrobiony na zamówienie telewizji, to nie zdziwiłbym się gdyby do tego miało to doprowadzić, bo PiS musi gdzieś dać ujście swoim fobiom i paranojom, a to chyba jedna z nich. I to naprawdę zapowiada się bardzo smutno.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Rafał Trzaskowski, Platforma Obywatelska, dziękuje Monika Olejnik.

Rafał Trzaskowski: Dziękuję bardzo.

Więcej: