Milionerka wychowała dziesiątki dzieci i straciła pieniądze

Chińska milionerka adoptowała ponad 70 dzieci. Kobieta straciła wszystkie pieniądze na wychowywanie dziesiątek sierot.

Była milionerka wydała wszystkie swoje pieniądze na pomoc osieroconym dzieciom. Chinka adoptowała pierwsze z nich, jeszcze w 1994 rok.

Milionerka bankrutuje bo pomaga

Li Lijuan to była miliarderka z Chin. Kobieta zajmowała się firmami odzieżowymi, zainwestowała też w wydobycie węgla. Właśnie na tej działalności Chinka zbiła swoją fortunę.

W latach 90. kobieta stwierdziła, że swoje pieniądze chce przeznaczyć na coś pożytecznego. Uznała, że najlepiej będzie pomóc osieroconym dzieciom. Nie tylko wspierała finansowo sierocińce, ale adoptowała też ich wychowanków. Pierwsze dziecko przygarnęła w 1994 roku, a w następnych latach kolejne 74. Rodzice wybranych przez nią dzieci zmarli albo porzucili je jak tylko odkryli, że są chore.

Upadek kopalni węgla

Kobieta zajęła się dziesiątkami dzieci, ale firma która przyniosła jej majątek upadła. Dalsza opieka nad dziećmi doprowadziła do tego, że kobieta popadła w poważne długi, które wynosiły około 300 tysięcy dolarów.

Chince swoją pomoc zaoferowały inne rodziny. Pary chciały przejąć opiekę nad dziećmi kobiety, ale ich prawne przekazanie do innego domu jest nielegalne. Te dzieci nigdy nie zostały oficjalnie uznane za sieroty, dlatego nie mogą zostać przekazane pod opiekę kogoś innego niż osoba występująca w dokumentach jako ich prawny opiekun.

Kobieta powoli wyprzedaje swoją własność, żeby zebrać środki na utrzymanie swojej ogromnej rodziny. Dzieci żyją też dzięki charytatywnym dotacjom, ale to nadal za mało. Lijuan musi opłacić dużą ilość procedur medycznych, których wymagają dzieci. Kobieta musi też opłacić własne leczenie. W 2011 roku zdiagnozowano u niej wczesne stadium chłoniaka.

Ze względu na swoje poświęcenie dla adoptowanych dzieci, Lijuan straciła też własne dziecko. Jej biologiczny syn Xiaowen mieszka obecnie z babcią. Mężczyzna w 2004 roku uległ poważnemu wypadkowi, który uszkodził jego kręgosłup. Syn bardzo chciał zobaczyć matkę przed niebezpieczną operacją, ale kobieta nie zjawiła się - była z jednym z adoptowanych dzieci w innym szpitalu.

Xiaowen przeżył operację, ale poczuł się skrzywdzony i nie zamierza utrzymywać kontaktów z matką.

Źródło: Elite Daily

Więcej: