Trupy w szafie PO. Będą problemy z dowodami rejestracyjnymi

Platforma podrzuca zgniłe jajo PiS-owi. Po 4 stycznia może dojść do paraliżu w wydawaniu dowodów rejestracyjnych. Wtedy ma zacząć działać nowa ewidencja pojazdów i kierowców - tak zwany CEPIK2. 

MSW twierdzi, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dziennikarze Radia ZET dotarli jednak do dokumentów, które świadczą o czymś zupełnie odwrotnym. 

Z dokumentów wynika, że w projekcie brakuje kilku ważnych rozporządzeń, a niektórzy odbiorcy systemu nie dostali jeszcze kompletnej dokumentacji związanej z nową bazą danych. Nowe władze w MSW będą miały więc bardzo niewiele czasu, by w jakikolwiek sposób zareagować. Najdziwniejsze jest to, że urzędnicy z uporem maniaka twierdzą, że system nie jest w ogóle zagrożony. Z korespondencji do której doatarliśmy wynika jednak, że przykładowo, nie przewidziano w ogóle testu systemu przed jego włączeniem. Rzecznik 

- Testy wydajnościowe systemu centralnego rozpoczną się w grudniu. Ewentualne modyfikacje planujemy zakończyć przed uruchomieniem CEPiK 2.0, czyli przed 4 stycznia 2016 roku. Warto podkreślić, że wszystkie realizowane testy nie wykazują ryzyka poważnych błędów czy zagrożeń dla działania systemu/ewidencji - zapewnia nas jednak Piotr Mierzwinski, rzecznik Centralnego Ośrodka Informatyki.

Przyszły szef MSW Mariusz Błaszczak nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Polityk PiS ma świadomość, że w resorcie mogą czaić się pułapki, ale zamierza sobie z nimi poradzic dopiero po przeprowadzeniu audytu w ministerstwie.

- Podejrzewaliśmy, że w szafach rządu koalicji PO-PSL są trupy. Zobaczymy, czy te trupy będą wypadać - powiedział nam przyszły szef resortu spraw wewnętrznych. Na to jednak nie ma czasu, bo według korespondencji między MSW a odbiorcami systemu, do której dotarli nasi dziennikarze - jeszcze dwa tygodnie temu ci odbiorcy alarmowali, że projekt jest poważnie zagrożony. Potwierdza to rzecznik PWPW Paweł Prus.

Nie otrzymaliśmy całej, kompletnej, niezbędnej dokumentacji technicznej, a także wciąż brakuje kilkunastu przepisów wykonawczych, by system CEPIK2 mógł realnie zacząć działać - mówi rzecznik wytwórni.

Realne zatem jest, że po 4 stycznia nie zarejestrujemy samochodu, a policja przestanie łapac złodziei aut. 

Radio ZET/ŁS/Roman Osica

Więcej: