„Wiceminister Grey miał pilnować interesów zagranicznych korporacji”

Nieakceptowany jest fakt, że wiceminister odpowiedzialny za dyplomację ekonomiczną to człowiek, który ma podwójne obywatelstwo i nie wiadomo, czy jest bardziej lojalny wobec Polski czy Stanów Zjednoczonych – powiedział „Śniadaniu w Radiu ZET” Stanisław Tyszka (Kukiz’15). Skomentował w ten sposób odwołanie ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych Roberta Greya.

ZOBACZ POPRZEDNIE WYDANIA „ŚNIADANIA W RADIU ZET”

Grey, dotychczas odpowiedzialny m.in. za relacje gospodarcze, w tym tygodniu stracił pracę. Oficjalnie został przeniesiony na inne stanowisko, jednak jak podała „Gazeta Wyborcza” Grey zataił fakt współpracy z amerykańskimi służbami. Z kolei „Fakt” ujawnił, Grey jest członkiem zarządu niewielkiej firmy z Olsztyna, która otrzymała 24 mln zł bezzwrotnej dotacji od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

– Podejrzewam, że minister Grey to był człowiek, który miał pilnować interesów zagranicznych korporacji w polskim rządzie – stwierdził Tyszka. – To jest kwestia polskiej racji stanu – dodał Paweł Rabiej z Nowoczesnej. 

– Wiceminister odpowiedzialny za promocję gospodarczą to bardzo ważna funkcja, która powinna być obsadzona przez osobę nie budzącą wątpliwości – stwierdził polityk.

Odwołanie Roberta Greya

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że w sprawie Roberta Greya powinna zostać zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

– To jest efekt ogromnego bałaganu panującego w MSZ, który naraził na niebezpieczeństwo panią premier – powiedział polityk Ludowców.

Paweł Szafernaker z kancelarii premiera przekonywał, że dymisja wiceministra to efekt przeniesienia go na inne stanowisko.

– Minister Waszczykowski ma prawo dobierać sobie współpracowników. To jedna z kolejnych zmian w rządzie – tłumaczył.

Zamykanie kopalń

W programie poruszono także kwestię likwidacji kopalń. W kampanii wyborczej PiS zapowiadało, że nie ma takich planów. Tymczasem zamknięta ma być m.in. kopalnia Makoszowy. Paweł Szafernaker przekonywał, że nawet jeśli kopalnia zostanie zlikwidowana, górnicy nie pozostaną bez pracy.

– Rząd będzie dążył do tego, by kopalnie nie były zamykane – powiedział. Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta RP stwierdził z kolei, że rządy PO-PiS „nie miały pomysłu” na górnictwo. Bilans jest bardzo negatywny – powiedział.

Ostrzej mówiła Joanna Mucha z PO. – Prezydent i premier zachowują się, jakby cały czas byli w kampanii. Z tego co wiem, do zamknięcia jest osiem kopalń – powiedziała.

Zapraszamy do komentowania wypowiedzi polityków i zadawania pytań za pośrednictwem naszego Twittera @Sniadanie_ZET

Więcej: