''To jest dno, żeby ofiary z Syrii wykorzystywać do walki politycznej''

- Niech każdy z polityków występujących na konferencjach prasowych weźmie do domu po jednym z dziecku z Syrii i będzie po problemie - skomentowała sprawę sprowadzenia syryjskich sierot do Polski posłanka Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj.

Ostatnie dni w krajowej polityce upłynęły pod znakiem gorącej dyskusji na temat przyjęcia dziesięciu sierot z syryjskiego miasta Aleppo. Chęć pomocy dzieciom wyraziły władze Sopotu z prezydentem Jackiem Karnowskim, który wysłał do MSWiA pismo w tej sprawie. W odpowiedzi wyczytać można było, że ''podstawową kwestią przy ewakuacji ofiar wojny domowej w Syrii jest problem ustalania ich tożsamości i wyeliminowania zagrożeń, które mogłyby mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polaków''.

Zdaniem Pawła Szefernakera z PiS temat dziesięciu sierot jest kłamstwem i manipulacją. Według niego w oficjalnych pismach władz Sopotu nie było wzmianki co do konkretnej liczby osób, które miały by trafić do naszego kraju. Partia rządząca nadal uważa, że pomagać należy na miejscu w Syrii.

- Rząd Polski przeznacza pieniądze na pomoc humanitarną na Bliskim Wschodzie. Unia Europejska i jej instytucje powinny rozwiązać problem systemowo - skomentował.

Podobne zdanie w tej kwestii wyraziła poseł Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15.

- Nasze ugrupowanie wspólnie z Polską Misją Medyczną przeprowadza zbiórki, funduje leki dla ofiar wojny w Syrii. Co dwa tygodnie członkowie PAM jadą na miejsce pomagać miejscowej ludności - podkreśliła.

Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej potwierdziła, że najlepszym rozwiązaniem byłaby pomoc na miejscu, lecz nie wszystkich można pomóc w ten sposób. 

- Pewną kwotę uchodźców, na którą zdecydował się poprzedni rząd powinniśmy przyjąć - powiedziała rzecznik Nowoczesnej.

Zobacz poprzednie wydania ,,Śniadania w Radiu ZET''

Już we wtorek z oficjalną wizytą do Polski przyjedzie kanclerz Niemiec Angela Merkel, która spotka się z premier Beatą Szydło, prezydentem Andrzejem Dudą oraz prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

- Kanclerz Merkel będzie miała problem, które spotkanie z politykiem Prawa i Sprawiedliwości będzie najważniejsze - powiedział Marcin Kierwiński z PO.

Jednym z tematów rozmów ma być rekomendacja Merkel dla Donalda Tuska, który walczy o reelekcje na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej.

- Prasa francuska donosi o prezydencie Hollandzie, który mógłby zastąpić Tuska na tej funkcji. Unia Europejska często wyciąga rękę do polityków, którzy tracą poparcie w swoich krajach - stwierdziła Małgorzata Sadurska z Kancelarii Prezydenta.

- Ja odbieram to tak, że wybór Donalda Tuska jest już przesądzony. Dla mnie patriotyzmem jest poparcie go. Nie stać nas na to, by nie wspierać rodaków w walce o najwyższe europejskie stanowiska - zaznaczyła Katarzyna Lubnauer.

RadioZET.pl/DG

Więcej: