Aleksander Smolar

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego.

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Aleksander Smolar, Fundacja Batorego, witam.

Aleksander Smolar: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Czy kanclerz Angela Merkel popełniła błąd otwierając tak szeroko Niemcy dla uchodźców, okazało się, że to nie tylko uchodźcy polityczni, ale też ekonomiczni, także dzisiaj wprowadzono na granicy, bałkanowie nie będą przyjmowani, tylko Syryjczycy.

Aleksander Smolar: No to, że to nie są tylko polityczni, a właściwie ofiary wojen, głodu, lecz również ekonomiczni, to było oczywiste od początku. Problem polega na tym, że wyselekcjonowanie ich jest rzeczą bardzo trudną. Otóż na pewno było błędem od początku, iż w równym stopniu potraktowano uchodźców z Bałkanów i z Bliskiego Wschodu, dlatego że bałkańscy uchodźcy to są wyłącznie ekonomiczni, tam nic im nie grozi. Oczywiście warunki życia są w Kosowie, w Albanii są trudne, ale oczywiście to nie jest wystarczający powód, zwłaszcza przy tak ogromnej fali napływającej z Bliskiego Wschodu, z Afryki północnej z Afganistanu żeby na równi traktować również ludzi w krajach, które są dla nich bezpieczne.

Monika Olejnik: Polscy politycy prawicowi nie chcą żeby w Polsce byli muzułmanie, uważają, że tak dla uchodźców chrześcijańskich.

Aleksander Smolar: No to jest, to no powiem to, co myślę, to jest nikczemne i głupie, głupie dlatego, że jak odróżnić, czy będą za przeproszeniem spodnie kazali spuszczać, bo muzułmanie są obrzezani, więc mogliby poznać. Po drugie, to jest problem po prostu człowieczeństwa, to znaczy ratowania ludzi, którzy się znaleźli w dramatycznej sytuacji. To prawda, że przyjmowanie masowe uchodźców tworzyć będzie nieuchronnie nowe problemy, ale też nowe szanse.

Monika Olejnik: No tak, bo pamiętamy o zamachach, które były, dokonane przez muzułmanów i to byli ci, którzy studiowali w Wielkiej Brytanii, którzy tam mieszkali, to nie byli ludzie wyobcowani.

Aleksander Smolar: No właśnie w Niemczech ci, którzy, Lakast (?) , główny przywódca, który organizował zamach na WTC w Nowym Jorku i inni, to byli ludzie z klasy średniej wychowani już w Niemczech. Innymi słowy to jest złudzenie, że można się uchronić, po pierwsze, że granica chroni wtedy, kiedy oni mogą mieszkać z powodzeniem w Niemczech, gdzie jest ogromna emigracja muzułmańska i tam się mogą schować terroryści, to oni mają równie łatwy dostęp do Polski, jak ci, którzy by w Polsce zamieszkali. Poza tym tutaj mamy do czynienia z ludźmi, którzy masowo w desperacji uciekają żeby ratować życie i jak wiemy wielu z nich nie ratuje życie.

Monika Olejnik: Jarosław Gowin mówi, że jako polski polityk nie pozwoli na to żeby wysadzone było polskie niemowlę, żeby polski niemowlęta były wysadzane.

Aleksander Smolar: No tak, Jarosław Gowin, ten że tak powiem bezbożny chrześcijanin jest tutaj, może stać się symbolem znikczemnienia polskiej klasy politycznej, człowiek, który się wywodził ze środowiska „Znaku”, ze środowiska, najbardziej szlachetnego środowiska inteligencji katolickiej doszedł do tak nikczemnego poziomu w poszukiwaniu głosów i w poszukiwaniu nowej przystani po opuszczeniu swojej starej partii.

Monika Olejnik: Ale to jest tak, że ta liczba uchodźców, którzy mają znaleźć się w Polsce, 12 tysięcy, no jest przerażająca dla polityków, nie wszystkich, ale dla wielu i dla też i dla Polaków.

Aleksander Smolar: Wie pani, tutaj trzeba widzieć również, trzeba starać się zrozumieć i nie potępiać ludzi, w odróżnieniu od polityków, których ja potępiam po prostu, bo oni powinni reprezentować przynajmniej poziom intelektualny i w przypadku Gowina tak na pewno jest, żeby zrozumieć między innymi problem zasad solidarności w ramach Europy, jeżeli chcemy otrzymać od Europy pomoc gospodarczą, jeżeli chcemy otrzymać również pomoc militarną i solidarność wobec Rosji, to solidarność nie jest czymś jednokierunkowym i jednostronnym, mogą sobie zdawać sprawę, że za tym pójdą konsekwencje i dla mnie nie ulega wątpliwości, że te konsekwencje pójdą, jeżeli klasa polityczna będzie się tak zachowywała, jak ten świętoszek moralista Gowin mówi, to nie znaczy, że w postawie polskiego społeczeństwa pełnego lęków nie ma rzeczy, nad którymi trzeba się pochylić z szacunkiem i zrozumieniem. Polska jest, zresztą to dotyczy przecież nie tylko Polski, tylko całego naszego regionu.

Monika Olejnik: Ale czy jest solidarność gospodarcza kanclerz Angeli Merkel, która układa się z Rosjanami, chodzi mi o gazociąg, teraz będzie druga nitka, tym samym idzie w rękę z Rosjanami.

Aleksander Smolar: Nie, wie pani, to jest, również może być z korzyścią dla Polski, bo my możemy otrzymywać ten sam gaz nie bezpośrednio z Rosji, przez Ukrainę wtedy, kiedy Rosja może nas szantażować, tylko ten sam gaz możemy otrzymywać przez Niemcy wtedy, kiedy Rosjanie nie będą mogli szantażować Niemcy, bo to po prostu będzie z ogromną stratą przede wszystkim dla samej Rosji. Natomiast powracając do tych problemów, równocześnie zrozumienia i nie potępiania społeczeństwa, w którym są poważne lęki. My jesteśmy społeczeństwem, w którym praktycznie nie znamy obcego. Po wymordowaniu Żydów, jest to homogeniczne społeczeństw. Na Zachodzie, w państwach o długiej tradycji kolonialnej i imperialnej, oni doskonale znają, codziennie widzą na ulicach Arabów, Murzynów, pracują z nimi.

Monika Olejnik: No tak, ale mają problemy, tak jak Francuzi mają problemy, prawda.

Aleksander Smolar: Problemy są wszędzie, ale we Francji 70 proc. Francuzów pozytywnie ocenia na przykład islam, który chrześcijanin Gowin potępia. Więc tu trzeba widzieć, oczywiście, że są problemy w zderzeniu z odmiennością, oni też mieli po wojnie masowy napływ, świadoma polityka państw zachodnich.

Monika Olejnik: Nawet nie zmienił się stosunek do islamu po wybuchu w redakcji, po zamordowaniu redaktorów francuskich?

Aleksander Smolar: No tak, ale tam masowy był udział również ludzi wyznania muzułmańskiego w tych manifestacjach wtedy, wtedy, kiedy w Polsce nie okazywano, to znaczy to pewne zamknięcie takie...

Monika Olejnik: Nie, nie, no premier Kopacz chyba pojechała wtedy na manifestację do Francji.

Aleksander Smolar: No tak, to było oficjalne, ale chodzi o to, że społeczeństwo, tam gdzie we wszystkich krajach były mapy drukowane we Francji krajów, w których były jakieś przejawy...

Monika Olejnik: Solidarności...

Aleksander Smolar: Polska była jednym z bardzo nielicznych krajów, w którym tego nie było.

Monika Olejnik: Ja chciałam panu przeczytać Jana Grossa, Jana Grossa, który dla „Die Welt” powiedział tak: „Ohydne oblicze Polaków pochodzi jeszcze z czasów nazistowskich, w tym przypadku historia nie jest żadną metaforą. Wręcz przeciwnie, korzenie postawy wschodniej Europy, która pokazuje teraz swoje ohydne oblicze biorą się bezpośrednio z II wojny światowej, z czasów tuż po jej zakończeniu, Polacy byli nie bez racji z oporu, jaki stawiali nazistowskim okupantom, ale faktycznie podczas wojny zabili więcej Żydów, niż Niemców”, Jan Gross.

Aleksander Smolar: Ostatnia teza jest szokująca i nie wiem skąd on czerpie te źródła, poważny historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego powiedział rzecz, która - obawiam się - niestety może być prawdziwa, to znaczy, że Polacy więcej wydali Żydów niż uratowali Żydów, czyli innymi słowy, dlatego że łatwiej było wydać niż ratować, bo żeby ratować trzeba było kilkudziesięciu. Natomiast to, co powiedział Gross, ja nie pamiętam żeby on kiedykolwiek w swojej książce napisał i nie pamiętam żadnego źródła, które by to powiedziało, że Polacy zabili więcej Żydów...

Monika Olejnik: Niż Niemców.

Aleksander Smolar: Ten cały artykuł jest nieodpowiedzialny, jest jak na pracownika naukowego jest prymitywny, który nie uwzględnia m.in. takiego narzucającego się faktu, że to dotyczy, co mówimy o Polsce, całego regionu. Innymi słowy trzeba szukać wspólnych przyczyn. I mówiąc prawdę...

Monika Olejnik: I mówi to dla niemieckiej gazety, no jest to obrzydliwe.

Aleksander Smolar: Tak, niemieckiej...

Monika Olejnik: Szkoda.

Aleksander Smolar: To ja w demokratycznym świecie ja bym nie przywiązywał do tego.

Monika Olejnik: Tak, ale szkoda, że Jan Gross tak się, tak się zhańbił.

Aleksander Smolar: To jest globalne.

Monika Olejnik: Chodzi mi o jego słowa.

Aleksander Smolar: To mi się wydaje, że one są obrzydliwe i one są nieodpowiedzialne.

Monika Olejnik: A kanclerz, nie kanclerz, tylko pan Schultz, szef Parlamentu Europejskiego, który mówi, używa takich słów, że w razie czego jeżeli Europa wschodnia nie będzie chciała przyjąć uchodźców to my to zrobimy siłą.

Aleksander Smolar: No, wie pani, to są...

Monika Olejnik: To są nieodpowiedzialne.

Aleksander Smolar: To są głupie słowa. Ale przecież trzeba widzieć w tym, co to znaczy konkretnie, to znaczy on powiedział, to my nie damy, my odmówimy, my, niemieccy podatnicy odmówimy łożenia na Polskę. Polski rozwój odbywa się w dużym stopniu dzięki pieniądzom, które płyną, dobrowolnie płyną z Niemiec i trzeba widzieć po prostu, trzeba widzieć konsekwencje. Pod koniec roku kończy się decyzja o sankcjach wobec Rosji. Otóż wiele państw zachodnich, dla których Rosja jest odległa od początku nie chciały tych sankcji, one uległy m.in. naszym państwom. Otóż jestem głęboko przekonany, że będziemy mieli zmianę tutaj stanowiska i m.in. w wyniku postawy naszego regionu, w tym Polski, wobec uchodźców. Jeżeli Polacy i inne kraje regionu nie chcą okazywać solidarności, wobec Greków i Włochów, którzy są i tak w dramatycznej sytuacji gospodarczej i wobec innych państw południa, to dlaczego Europa zachodnia ma okazywać solidarność jeżeli chodzi, tracąc gospodarczo, jeżeli chodzi o stosunki z Rosją i dopuszczając masowy przelew środków do Polski. Ja myślę, to on miał na myśli, bo przecież nie ma żadnych możliwości fizycznych zmuszenia. To są brutalne słowa i nieodpowiedzialne, on niewątpliwie chciał zaszokować. Niedobrze jest jeżeli się to tylko dyskutuje, o tym dyskutuje w takim tonie...

Monika Olejnik: Na takim poziomie emocji.

Aleksander Smolar: ...emocji i pretensji, znów Niemiec mówi brzydko o Polakach. Trzeba tutaj widzieć dramatyczną sytuację Niemców, 800 tysięcy prawdopodobnie więcej w ciągu roku, to jest niesamowite.

Monika Olejnik: Ale nie wiem czy pan wie, że polscy politycy domagają się ustąpienia szefa Parlamentu Europejskiego, odwołania go.

Aleksander Smolar: No dobrze, przecież to jest głupie.

Monika Olejnik: Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego też.

Aleksander Smolar: Raczej, raczej, no tak, raczej politycy polscy by się zastanowili, jakie popełnili błędy i co zrobić żeby z nich się wycofać i równocześnie wpuszczając tę kroplę w morzu naprawdę, te 10 tys., czy 12 tys. uchodźców, jakie zabezpieczenia stworzyć żeby oni się integrowali. Na przykład to są rzeczy elementarne, które ja znam również z Francji, że nie wolno dopuszczać do tego żeby oni byli skupieni w jednym miejscu, że trzeba, jeżeli mają się asymilować trzeba ich rozproszyć i już.

Monika Olejnik: Aleksander Smolar i Monika Olejnika, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: Ale teraz mamy trudną sytuację, bo mamy kampanię wyborczą i w tym chaosie, w tej narracji, która jest, tak jak tutaj czytam „wSieci” nadchodzą, w „Do Rzeczy” to najeźdźcy nie uchodźcy, te tytuły w tabloidach, to premier Kopacz, która powie, że przyjmiemy 12 tysięcy uchodźców...

Aleksander Smolar: To jest niesłychanie trudna rzecz, ale też premier Kopacz i inni politycy przyzwoici, których ja uważam za przyzwoitych od początku powinni byli zacząć mówić językiem poważnym, a nie, jak premier Kopacz mówiła, że wpuścimy tyle, ile będziemy chcieli, dbając o bezpieczeństwo i stabilność Polski, innymi słowy sugerując, że napływ tej kropelki emigrantów zagraża stabilności i bezpieczeństwu Polski. Te słowa już wypowiedziane przez panią premier i przez innych polityków Platformy też sprzyjały podhajcowywaniu tej atmosfery. Natomiast to jest oczywiście, to jest nikczemne, większość tych redaktorów, którzy wydają te pisma za chrześcijan się uważają, prawda. Dzisiaj słyszymy, że w tej dziedzinie nie obowiązują słowa papieża, nie obowiązują również czołowych postaci polskiego Kościoła, którzy bardzo ładnie się wypowiedzieli o tym, iż parafie powinny okazać chrześcijańską miłość bliźniego i zaopiekować się uchodźcami.

Monika Olejnik: Ale jak będzie nowy rząd, rząd PiS pani premier Szydło, to chyba uchodźcy nie będą przyjmowani w Polsce.

Aleksander Smolar: Zobaczymy, nie jestem tego wcale pewien. Jeżeli nie będą przyjmowani to będzie powtórka z rozrywki, czyli będzie izolacja Polski tak, jak za czasów rządu PiS w latach 2005-2007, to nie ulega wątpliwości. To nie jest problem tylko polityczny, to nie jest problem tylko presji Niemiec, które duszą się z nadmiaru imigrantów, to jest odbierane jako problem moralny, który jest kompletnie niezrozumiały. Nawet jeżeli słowa Grossa za dalece przesadne, to jako problem moralny to jest definiowane wszędzie, że to jest problem polityczny i że to jest również problem moralny tych krajów, które nagle okazują się, wydawałoby się, że znakomicie się integrują i mówią też o wartościach europejskich i nagle, że tak powiem, podstawowej wartości europejskiej nie hołdują, którą na sztandarach noszą, świętą chcieli ustanowić 31 sierpnia, święto solidarności, otóż to jest obraz solidarności.

Monika Olejnik: Tak, ale ludzie widzą to, co się dzieje, widzą ludzi, którzy podcinają gardła, którzy obcinają głowy, jak to się wydarzyło po raz pierwszy kilka lat temu, nawet więcej to świat był zszokowany, a teraz świat się do tego przyzwyczaił.

Aleksander Smolar: Nie, to niezupełnie tak, że się przyzwyczaił, po pierwsze ten wielki szok był wtedy, kiedy dokonano na skandalizującym reżyserze van Goghu w Holandii, poderżnął mu Marokańczyk gardło, to był wielki szok, źródło zresztą nastrojów antymuzułmańskich tam. Natomiast na Bliskim Wschodzie jest piękny film francuski o tym, jak zamordowano grupę zakonników, właśnie tacy ekstremiści, to nie jest nowe zjawisko. Ale faktem jest, że to jest oczywiście poważne zjawisko, tylko ono dotyczy minipromila ludzi, którzy są normalnymi, spokojnymi ludźmi, którzy marzą o możliwości życia i pracy.

Monika Olejnik: Wie pan, ja żałuję, że nie słyszę Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie, że się nie wypowiedział, za to słyszę Zbigniewa Ziobro, który mówi nie, słyszę Jarosława Gowina, który mówi nie.

Aleksander Smolar: Ja myślę, że to jest nieprzypadkiem, pamiętajmy, co Jarosław Kaczyński mówił o pani Merkel sugerując, że ona była agentką Stasi, on zdaje sobie sprawę po prostu ile może nabroić mówiąc, więc lepiej jak nie mówi dla losów swojej partii.

Monika Olejnik: „wSieci”, które jest dobrze poinformowane pokazało, jaki będzie skład rządu, ministrem spraw zagranicznych będzie Kazimierz Ujazdowski, ministrem obrony Antoni Macierewicz, premierem pani Szydło, wicepremierem prof. Gliński, który też ma wiadomo jakie zdanie na temat uchodźców.

Aleksander Smolar: No, wie pani, to nie są zaskakujące nazwiska. Jeżeli chodzi, zaskakuje mnie trochę Macierewicza obsadzenie, bo jednak tam trzeba mieć dużo kontaktów z zagranicą, to nie jest człowiek, który cieszy się dobrą reputacją, tylko raczej człowieka skrajnego. Jeżeli chodzi o resztę, Ujazdowski, no Ujazdowski jest człowiekiem spokojnym, umiarkowanym raczej, jak na tę partię.

Monika Olejnik: A ministrem sprawiedliwości Małgorzata Wassermann.

Aleksander Smolar: No, czy coś wiemy poza tym, że ona jest córką zasłużonego działacza, polityka PiS, ja o niej mówiąc prawdę nic nie wiem. Widzę tam wiele nazwisk ludzi, których rodzice zginęli. No to też jest polityka wyboru polityków. Przypuszczam, że jeżeli to miałoby być prawdą, to pani Wassermann jest osobą wybitną, która zasługuje na zajmowanie takiego stanowiska, a nie, a jej atutem nie jest wyłącznie to, że ona jest...

Monika Olejnik: Nie, jest prawniczką, chyba dobrą.

Aleksander Smolar: No prawników jest, wie pani, jest bardzo dużo prawników, to jest problem jeszcze...

Monika Olejnik: Jak patrzy się na sondaże to widać, że Platforma już przegrała te wybory, które nadchodzą, że wybory wygra w cuglach PiS, który ma konkretne obietnice 500 złotych na drugie dziecko, po 75 roku lekarstwa za darmo, 15 proc. CIT, ale to to samo Platforma obiecuje, także podwyższenie kwoty wolnej od podatku, także to są konkretne rzeczy, a tych konkretów nie daje Platforma.

Aleksander Smolar: No, ostatnio w sobotę to było interesujące to o czym mówił Janusz Lewandowski i o zmianach, które proponuje, tylko oczywiście wadą ich, ale też dowodem odpowiedzialności, iż tam nie jest określony moment, to znaczy innymi słowy jeżeli budżet na to pozwoli.

Monika Olejnik: No tak, ale wadą też jest to, że premier Kopacz powiedziała, że będzie likwidacja składek na ZUS i NFZ, a nie będzie żadnej likwidacji tylko przełożenie do PIT, więc to jest wprowadzenie ludzi w błąd.

Aleksander Smolar: No tak, nie, moim zdaniem to nie jest proste, oni nie wyjaśnili, przypuszczam, że to jest związane z pewnym antycypowaniem większego wzrostu gospodarczego, innymi słowy, że te środki nie będą wynikiem podnoszenia podatków, tylko zwiększenia puli napływającej do państwa dzięki wzrostowi gospodarczemu. Ale oczywiście tu są słabości, ogólnie rzecz biorąc obawiam się, że teraz już obietnice niewiele pomogą, to znaczy większość ludzi ma określone już przekonania, wiedzą, jak będą głosowali i obietnice w ostatniej chwili ja myślę, że już niewiele dadzą.

Monika Olejnik: Czy Ewa Kopacz jest dla pana mężem stanu?

Aleksander Smolar: No po pierwsze powinniśmy nazywać jeżeli już to kobietą stanu, a nie mężem stanu. No, bardzo niewielu polityków nazwałbym mężami, czy kobietami stanu. Moim zdaniem okazała siłę charakteru, siłę woli, waleczność, którą podziwiam. Ona była w stosunkowo krótkim czasie bo przedtem właściwie nie była politykiem, była cały czas w cieniu Donalda Tuska, natomiast mężem stanu, czy też kobietą stanu, jeżeli mogę na taki neologizm sobie pozwolić, nazywam polityka, który nie zważa na nastroje chwilowe, który wie, co jest ważne dla społeczeństwa i co jest ważne w długim okresie, nawet jeżeli trzeba zapłacić cenę. Churchill przegrał wybory po wojnie, mimo to, że był bohaterem uznawanym przez wszystkich i nie tylko w Wielkiej Brytanii, za bohatera mimo to, że miał z alkoholem skomplikowane stosunki i z różnymi innymi rzeczami skomplikowane stosunki, jest uznawany powszechnie za bohatera, męża stanu. Otóż tego egzaminu nie tylko pani Kopacz, ale pan Tusk i wielu, innych polityków nie zdało. Może jedynym politykiem sprawującym rządy po 89 r. ja bym nazwał, no ale mam też osobisty sentyment, bo pracowałem z nim, Tadeusza Mazowieckiego. Jego rząd podjął decyzje, za które zapłacił bardzo wysoką cenę i on też. Natomiast w innych rządach raczej unikano płacenia...

Monika Olejnik: I zrobił coś, czego chyba by nie zrobili obecni politycy, mianowicie akcja „Most”, kiedy przerzucano Żydów z Rosji do Izraela.

Aleksander Smolar: Po cichu to było robione, dyskretnie.

Monika Olejnik: Ale nie było to bezpieczne.

Aleksander Smolar: No, ale przypuszczam, że na przykład Lech Kaczyński też by to zrobił, który tutaj miał niezwykłą wrażliwość. Tego nie wiem, czy w tej sprawie, właśnie tajnie wtedy, kiedy było poparcie Stanów Zjednoczonych, gdzie chodziło również o bezpieczeństwo, czy to by zrobili, tego nie wiem. Ale wielu rzeczy by na pewno nie zrobili.

Monika Olejnik: A czy Stany Zjednoczone nie odwracają się tyłem do uchodźców, a z kolei kraje Zatoki Perskiej nie odwracają się tyłem, Katar, do uchodźców?

Aleksander Smolar: To nie ulega wątpliwości, to znaczy, że cała fala uchodźców jest spychana ku Europie. Stany Zjednoczone są daleko, ale oczywiście te najbogatsze państwa arabskie, można zrozumieć dlaczego oni nie chcą i potępić ich za to.

Monika Olejnik: Mówią, że przyjęli dwa i pół miliona Syryjczyków.

Aleksander Smolar: Oni boją się, że to ich kompletnie zdestabilizuje, że te skorumpowane, zmurszałe monarchie, ta fala, znacznie bardziej nowoczesna kulturowo, bo Syryjczycy i Irakijczycy należeli do najbardziej wykształconych narodów w krajach muzułmańskich i, że to by rozwaliło te monarchie, dlatego oni nie chcą wpuszczać. Ze Stanami Zjednoczonymi jest bardziej skomplikowane, moim zdaniem to jest godne potępienia i jak Gross tak potępia kraje Europy środkowowschodniej, to będąc obywatelem, mieszkańcem Stanów Zjednoczonych powinien przynajmniej jedno zdanie poświęcić, tak jak na przykład Michael Ignatiew, bardzo wybitny uczony i polityk do niedawna kanadyjski, kandydat na premiera, który powiedziała, który napisał artykuł bardzo ważny, napisał, że problem uchodźców nie jest wyłącznie problemem Europy, że to nie jest, to że Europa jest blisko, to nie oznacza, że Europa powinna ponosić wszystkie koszty, że Stany Zjednoczone, które 10 tys. o ile pamiętam tylko zgodziły się przyjąć chyba w ciągu dwóch lat, to to jest żart. Oczywiście tam też jest polityka, tam jest ten mister Trump...

Monika Olejnik: Straszny...

Aleksander Smolar: ...populista, którego boją się po prostu.

Monika Olejnik: Oby Amerykanie go nie wybrali na prezydenta.

Aleksander Smolar: Nie, chyba nie, chyba go nie wybiorą.

Monika Olejnik: Chyba nie, bo są na tyle rozsądni, ale kto wie. A jak pan ocenia prezydenta Dudę.

Aleksander Smolar: Na razie za wcześnie jest, mówiąc prawdę nie jestem tak oburzony, kiedy on czyni gesty w stosunku do PiS, wywodzi się z tego środowiska, z tej partii, takie są jego poglądy i ma dług zaciągnięty i już nic nie mówię o jego osobistej zależności od człowieka, który go wybrał, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Będziemy dopiero mogli w przyszłości ocenić, nie mówiąc o tym, że on sam będzie dojrzewał do tej funkcji, bo przecież on rok temu był jeszcze kompletnie nieznany jako polityk. Ja mgliście słyszałem to nazwisko, ale mówiąc prawdę nic o nim nie wiedziałem, a jestem człowiekiem, który śledzi dokładnie politykę. Innymi słowy za wcześnie, nie potępiajmy, zostawmy potępianie ewentualnie politykom, którzy no, biorą udział bezpośredni w wyborach.

Monika Olejnik: I leją się z nich głupie słowa. Dziękuję bardzo, Aleksander Smolar i Monika Olejnik. Dziękuję.

Aleksander Smolar: Dziękuję.

Więcej: