Cezary Tomczyk: Kaczyński tylnymi drzwiami wprowadza w Polsce autorytaryzm

„Wielokrotnie był na sali plenarnej. Dziś w nocy nie widziałem go w Sejmie. Pyta mnie pan o prywatne życie posłów, a ja chciałbym zapytać, gdzie są nagrania z Sali Kolumnowej i dlaczego nielegalnie uchwalono budżet” – mówi, pytany przez Konrada Piaseckiego o wyjazd lidera Nowoczesnej na Maderę, Gość Radia ZET, Cezary Tomczyk z PO. „Petru nie spędził ze mną nocy w Sejmie, ale liderzy są obecni” – komentuje polityk. Dodaje, że nie ma zamiaru komentować wyjazdów Ryszarda Petru, niezależnie od tego, czy są prywatne czy partyjne. „To jest jego prywatna sprawa” – uważa Gość Radia ZET.

Polityk Platformy, pytany o to, czy jego partia będzie 11 stycznia okupować sejmową mównicę, odpowiada, że klub podejmie decyzję w tej sprawie dzień wcześniej. „Schetyna, Petru, Kosiniak i Kukiz mówią po raz pierwszy jednym głosem – że budżet był uchwalony nielegalnie” – dodaje Tomczyk. Polityk Platformy oczekuje od rządzących, że „wreszcie będą chcieli negocjować z opozycją i zrobić krok do tyłu”. „Czasami jak się robi krok do przodu, to z przodu jest tylko przepaść i PiS powinien o tym chociaż raz pomyśleć” – komentuje. Jego zdaniem „Jarosław Kaczyński wprowadza nam tylnymi drzwiami autorytaryzm”.

Konrad Piasecki: A gościem Radia ZET jest Cezary Tomczyk, niegdyś rzecznik rządu, dziś poseł Platformy Obywatelskiej dzień dobry, witam.

Cezary Tomczyk: Dzień dobry, witam.

Ten poseł, który w gorących sekundach blokowania sejmowej mównicy, najlepszą miejscówkę, centralną, tuż za mikrofonami, gratuluję. Rozpoznawalność wzrosła?

Dziękuję. Ja przede wszystkim chciałbym wszystkim państwu złożyć życzenia noworoczne, jak najlepsze, dużo wytrwałości, bo to jest ważne, na mównicy również, bo spędziliśmy tam ładnych parę godzin.

Pan z pięć godzin chyba stał za tymi mikrofonami.

To nie tylko ja, wielu posłów było tam za mikrofonami. Tak, to był ważny czas, trudny czas.

Nogi bolały, a refleksja się pojawiła, że możeśmy się trochę zagalopowali jednak?

Nogi nie bolały, forma jest okej. To był bardzo ważny moment. Uważam, że takich momentów nie można przegapić.

Ważny i starannie zaplanowany.

To nie był moment zaplanowany, chyba że w tym spisku uczestniczył z nami marszałek Kuchciński, który wykluczył z obrad pana Michała Szczerbę, chyba że uczestniczył z nami również marszałek Karczewski i…

Siedział tu wczoraj Adam Bielan i mówił, nastrój we frakcji rewolucyjnej PO, a pan wszak jest w tej formacji rewolucyjnej był taki, że jakby nie ten pretekst sobie znaleźli, to jakikolwiek inny, tego dnia, któregoś następnego.

W PO nie ma frakcji, ale warto dodać, że jeżeli byłoby tak, jak mówi pan Adam Bielan, to znaczy, że w tym spisku oprócz marszałka Kuchcińskiego musiałby też uczestniczyć pan Jarosław Kaczyński i pan marszałek Karczewski, dlatego że to oni wykluczyli z sejmu wolne media. A tak naprawdę od tego wszystko się zaczęło.

No tak, wszystko się zaczęło, ale jak pan już postał, posiedział, ponocował w tej sali sejmowej to nie ma pan w sobie refleksji, że ten powód, pierwotny powód protestu Platformy był jednak straszliwie błahy, jak na to, co obserwujemy od dwóch tygodni?

Jeżeli błahym powodem jest obrona demokracji, to różnimy się…

Nie obrona demokracji, ja mówię o blokowaniu mównicy, czyli reakcji na wykluczenie posła.

Proszę pamiętać, że ten dzień, 16 grudnia…

Wiem, media, obrona, tak…

To po pierwsze obrona wolnych mediów od samego rana, we wszystkich mediach w Polsce.

To wszyscy wiemy. Ale czym innym jest obrona mediów przez mówienie „media powinny być wolne”…

A po drugie…

…albo media powinny być wpuszczane do sejmu, a czym innym jest złamanie regulaminu sejmu i zablokowanie mównicy.

A po drugie, wykluczenie posła Szczerby, czyli ograniczenie praw opozycji.

No tak, ale takie prawa opozycji były ograniczane po wielokroć w sejmie.

A po trzecie wszystko to, co się stało na sali kolumnowej później. Ja mam do pana redaktora pytanie, bo mówimy tu o wolnych mediach, mówimy, że sprawa jest w jakimś sensie załatwiona, czy pan redaktor…

Nie, ja nie mówię, że ona jest załatwiona.

Ale proszę mi powiedzieć…

To pan powiedział…

Czy pan redaktor może wejść do sejmu?

Jeśli mam stałą przepustkę to mogę. Jeśli mam jednorazową to nie.

Ale czy ma pan stałą przepustkę?

Jakąś mam.

Ale nie ma pan stałej przepustki?

Musiałbym to sprawdzić na ile z moją przepustką jestem w stanie dzisiaj wejść do sejmu, nie próbowałem od 16 grudnia.

Czy ma pan stałą przepustkę do sejmu panie redaktorze?

Tak, jakąś mam, mówię, stałą.

Jeżeli nie ma pan stałej przepustki do sejmu, to nie może pan wejść do parlamentu, czyli najbardziej, jeden z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce, Konrad Piasecki, który w wielu stacjach telewizyjnych i radiowych prowadzi programy polityczne, nie może wejść dzisiaj do parlamentu. Dlatego w obronie wolnych mediów staje opozycja, dlatego ludzie wychodzą na ulice i dlatego jest ten protest. Jeżeli chodzi o Michała Szczerbę, to proszę pamiętać, że wykluczył go marszałek Kuchciński.

Wiem, no rozumiem, że nie ma pan takiego…

Dzisiaj można wykluczyć, ale dzisiaj można wykluczyć…

Nie ma pan w sobie takiej refleksji, że zaczęliśmy tę wojnę z błahego powodu, a teraz już nie sposób się nam wycofać z niej?

Nie, bo dzisiaj można wykluczyć Michała Szczerbę, a jutro można wykluczyć Cezarego Tomczyka, a później trzydziestu innych posłów.

Ale to tak zawsze było.

A później można…

Zawsze można było wykluczać i również ulubiona pańska marszałek sejmu, czyli Ewa Kopacz też wykluczała?

A widział pan sytuację, że po wykluczeniu posła obrady zostały przenoszone do sali kolumnowej?

A widział pan sytuację, w której po wykluczeniu posła opozycja wchodzi na mównicę i uniemożliwia prowadzenie obrad?

Panie redaktorze, my czekamy…

Panie pośle, widział pan taką sytuację? Nie. Opozycja wobec was zachowywała się pod tym względem poprawnie.

Okej.

Wykluczaliście, oni nie blokowali mównicy, wam wykluczono zablokowaliście.

Panie redaktorze proszę nie przyjmować pisowskiej propagandy.

Ale to nie jest pisowska!

Ale jest!

A pamięta pan, co Donald Tusk na przykład mówił o posłach blokujących mównicę?

Pamiętam.

No co mówił?

No, że to jest nie w porządku.

No, używał słowa na „w” warcholstwo i wy robicie dzisiaj to samo, wchodzicie w buty tych, którychście potępiali przez lata.

Panie redaktorze, proszę nie wchodzić w pisowską propagandę, dlatego że jeżeli chodzi o salę sejmową to my czekamy na powrót marszałka Kuchcińskiego. Na sali sejmowej posłowie Platformy i .Nowoczesnej niczego nie blokują. A wie pan dlaczego? Dlatego, że marszałek Kuchciński w piątek o godzinie 14. ogłosił przerwę, my czekamy na powrót. A później marszałek Kuchciński…

Wznowił obrady w sali kolumnowej.

Ale moment, moment, wznowił obrady w sali kolumnowej bez należytego quorum, bez zapewnienia jawności i przekraczając swoje uprawnienia.

Czekacie, mówi pan, czekamy, czekamy, czekamy, a Ryszard Petru czeka z wami?

Ryszard Petru wielokrotnie był na sali.

No wielokrotnie był, a dzisiaj w nocy go tam pan widział?

Dzisiaj w nocy go tam nie widziałem.

Gdzie on jest?

Nie wiem, musi pan pytać Ryszarda Petru.

No właśnie nie mogę go pytać, bo go nie widzę.

Nie zajmuję się prywatnym życiem innych posłów, ale…

Skąd pan wie, że to prywatne życie?

No każde życie jest prywatne.

Jego partia .Nowoczesna mówi, że on w sprawach służbowych poleciał gdzieś.

No tak, ale jego życie jest życiem prywatnym, tak jak moje życie poza obradami sejmu jest życiem prywatnym.

Wielkie wam uczynił pustki tym zniknieniem swoim?

Wie pan co, no Ryszard Petru był na sali wiele razy, podobnie jak inni liderzy…

Ale serio pytam, te zdjęcia z samolotu, ten wyjazd nagły, nieoczekiwany, w szczycie protestu słabo zapowiadany, nie uważa pan, że podkopuje jego pozycję?

Wie pan co, pan mnie pyta o prywatne życie posłów, a ja…

Ja nie wiem, czy to jest prywatne życie, może on tam wyjechał w celach partyjnych.

Ale gdyby pan pozwolił mi dokończyć. Pan mnie pyta o prywatne życie, albo partyjne życie posłów, a ja bym chciał zapytać, gdzie są nagrania z sali kolumnowej. Ja bym chciał zapytać dlaczego został nielegalnie uchwalony budżet. Chciałbym zapytać dlaczego nie wpuszczono dziennikarzy na salę kolumnową wtedy, kiedy były głosowania - to są pytania, na które dzisiaj czeka…

Ale ja nie jestem w stanie panu na nie odpowiedzieć, a być może pan mi jest w stanie odpowiedzieć na to, czy nieobecność Ryszarda Petru jest dla jego przyjaciół, kolegów z opozycji takich, jak pan, jakimś bolesnym ciosem?

Musi pan pytać kolegów Ryszarda Petru z .Nowoczesnej.

Ale pan jest jego kolegą z Platformy Obywatelskiej, bratniej, siostrzanej partii.

Ale się umówmy, że nie mam zamiaru komentować wyjazdów Ryszarda Petru gdziekolwiek one się odbywają, to jest jego prywatne, albo partyjne życie i jego sprawa. On będzie na te pytania odpowiadał.

Czyli rozumiem, nie ma pan takiego poczucia, że oto zniknął wtedy, kiedy był najbardziej potrzebny?

Jeszcze raz powiem.

Nie, to niech pan jeszcze raz nie mówi. Ile czasu pan spędził w sejmowej sali do tej pory, podczas tej blokady?

Spędziłem tam trzy, albo cztery noce, no i kilka ładnych dni.

A ile spędził Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna?

Nie wiem, nie prowadzę takiego dzienniczka.

Ale tak, jak pan ich obserwował, Grzegorza Schetynę często pan tam widywał?

Grzegorza Schetynę widziałem dość często, Ryszarda Petru zresztą też.

Spędził tam jakąś noc?

Nie ze mną, ale nocy do tej pory było kilkanaście.

Czyli pan wspólnie w sali sejmowej nie nocował ani z Grzegorzem Schetyną, ani z Ryszardem Petru?

Wie pan co myślę, że…

To nie jest pytanie o prywatne życie, żeby nie było wątpliwości.

No właśnie, zostawmy to na boku. Nie, panie redaktorze, każdy ma swoją rolę, liderzy partyjni są na sali obecni, zarówno Grzegorz Schetyna, jak i Ryszard Petru byli na sali...

Pytam, bo słyszę wiele głosów…

…są na sali, na sali na przykład wtedy, kiedy był Sylwester i Nowy Rok przez szesnaście godzin była z nami Ewa Kopacz, przez ranek w Sylwestra był Grzegorz Schetyna. Grzegorz Schetyna był też w pierwszy dzień świąt.

Pytam o to, bo słyszę wiele głosów, że liderzy partyjni, czyli i Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru niespecjalnie, bym powiedział, szafują swoją obecnością podczas tego protestu i zastanawiam się czy to prawdziwe są głosy, czy nieprawdziwe.

Wie pan co, bo to jest tak możemy rzeczywiście zajmować się sprawami ważnymi, albo ważniejszymi. Te, o które pan pyta są sprawami ważnymi, ale dla mnie na przykład ważniejsze jest to, że Jarosław Kaczyński wprowadza nam tylnymi drzwiami autorytaryzm. Ja uważam, że tym się powinniśmy zajmować, bo zajmujemy się sprawami tego czy ktoś na przykład w opozycji popełnił błąd, czy nie. I okej, ja to szanuję. Media mają do tego prawo. Ale pamiętajmy też o tym, że jednocześnie w tym samym czasie ogranicza się prawo do zgromadzeń, ogranicza się prawo wolności mediów, gdzie taki dziennikarz, jak pan nie może wejść do sejmu.

Nie, prawo do zgromadzeń to wyście już ograniczali, pani pośle. Jak pan sobie przypomni ustawy Bronisława Komorowskiego, one były bardzo podobne do tego, co zrobiono teraz.

Panie redaktorze, ma pan ustawę, w której to rząd decyduje, czy jakiekolwiek zgromadzenie może się odbyć, taka jest prawda. To są rozwiązania, które rzeczywiście obowiązują na świecie, ale raczej na Białorusi, czy w Rosji.

To na długą dyskusję, nie prawo o zgromadzeniach jest tematem tej rozmowy. Chciałem zapytać, czy Grzegorz Schetyna próbował zakończyć ten protest? To prawda, że dwukrotnie co najmniej próbował to zrobić?

Nie rozmawialiśmy o tym na klubie.

I?

I to klub decydował.

I Grzegorz Schetyna do czego namawiał?

Ja nie rozmawiam o sprawach wewnętrznych klubu, żeby była jasność. Rozmawialiśmy…

Nie. Ale gdyby to nie była prawda, to by pan powiedział, że nie, nie namawiał.

Nie, nie, ale ani nie mówię, że było tak, ani że było inaczej. Ja panu mówię, że o sprawach wewnętrznych nie rozmawiamy w mediach.

Ale to jest wewnętrzna sprawa, czy zakończyć protest?

Nie, no Grzegorz Schetyna powiedział, że protest będzie trwał do 11 stycznia.

Pytam, czy próbował namawiać posłów do tego żeby go skończyć?

Grzegorz Schetyna powiedział, że protest będzie trwał do 11 stycznia.

A spróbujecie odwołać Grzegorza Schetynę z funkcji szefa Platformy, jak wczoraj tutaj mówił Adam Bielan?

Adam Bielan mówił również, że próbowaliśmy odwołać pana posła Neumana z funkcji przewodniczącego klubu, mimo że nie była to prawda. Wie pan co, to jest generalnie stek bzdur wyssany z palca, podobnie, jak to, że w Platformie są jakieś dziesiątki frakcji, że tylko zmieniają się ich liderzy, że są jakieś grupy, itd. Raczej w Platformie wszyscy myślimy o tym, co się dzieje teraz w Polsce, a w Polsce dzieją się bardzo złe rzeczy i to nie po stronie opozycji, tylko po stronie PiS. I z tym trzeba w tej chwili walczyć.

A uważa pan, że to co dzisiaj się dzieje w sejmowej sali kreuje jakiegoś innego, alternatywnego dla Grzegorza Schetyny lidera Platformy?

Grzegorz Schetyna jest przewodniczącym Platformy i jej liderem. Platforma ma wiele wspaniałych twarzy, takich, jak na przykład Ewa Kopacz, jak Bogdan Borusewicz, jak Małgorzata Kidawa-Błońska, jak Rafał Trzaskowski, jak też młode pokolenie, takie jak Sławek Nitras…

O Rafale Trzaskowskim jako alternatywie dla Grzegorza Schetyny mówił Adam Bielan.

Jak Sławek Nitras, jak Agnieszka Pomaska, Joanna Mucha, to są osoby, które w Platformie są i są bardzo fajnymi twarzami Platformy i są jej liderami.

Czy Grzegorz Schetyna ma upoważnienie partyjne do prowadzenia jakiś zakulisowych rozmów z politykami PiS, albo obozu rządzącego?

Grzegorz Schetyna jest liderem partii i to on nadaje sobie uprawnienia w przypadku rozmów z innymi partiami.

I prowadzi takie rozmowy, według pańskiej wiedzy?

Ja nie mam takiej wiedzy.

Bo sugerują politycy, Jarosław Gowin, Adam Bielan, że toczą się, być może toczą się jakieś rozmowy, które mają zmierzać do zakończenia protestu.

Nie mam takiej wiedzy, ale chciałbym zwrócić…

Ale gdyby to się działo, pan by nie miał żalu, pretensji, nie uważałby pan to za jakąś nielojalność.

Ja bym raczej oczekiwał od strony rządzących, że wreszcie będą chcieli negocjować z opozycją, że będą chcieli zrobić krok do tyłu, bo czasami, jak się robi krok do przodu, to z przodu jest tylko przepaść. I PiS chociaż raz powinien o tym wiedzieć.

A pan, pan będzie 11 stycznia co robił w sejmie?

Panie redaktorze tylko jedna rzecz, chciałbym zwrócić na jedną, wydaje mi się bardzo ważną rzecz uwagę, po raz pierwszy od roku, od wyborów parlamentarnych wszyscy liderzy opozycji mówią w jednej sprawie, jednym głosem.

No jeśli mówią, bo niektórzy znikają.

Czyli w sprawie budżetu. Zarówno Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru, Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Paweł Kukiz w sprawie budżetu mówią, że budżet był uchwalony nielegalnie.

Czas nas goni, co pan będzie 11 stycznia robił, będzie pan blokował mównicę, czy nie?

11 stycznia na pewno będę w sejmie.

Będzie pan blokował mównicę?

11 stycznia będę w sejmie.

To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

Bo będziemy o tym decydować na klubie 10, chciałbym żeby liderzy partyjni w tej sprawie mówili jednym głosem, co jest uważam wyjątkowo ważne, tym bardziej, że w tej sprawie mają to samo zdanie: budżet był uchwalony nielegalnie.

Cezary Tomczyk, radiozet.pl, zapraszam.

Dziękuję bardzo.

„Masowy protest nie może trwać przez ileś tygodni. Wzmożenie nastąpi pewnie 11. stycznia”

 Przychodzi taki moment, kiedy trzeba bić w dzwon na alarm. Masowy protest nie może trwać przez ileś tygodni. Wzmożenie nastąpi pewnie 11. stycznia – mówi Cezary Tomczyk w internetowej części programu. Dodaje, że „wartością jest zjednoczona opozycja i wspólny głos”. Polityk PO mówi również o tym, że nie spotkał się wcześniej z tak wieloma wyrazami sympatii – „nawet w przedszkolu syna, czy w sklepie spożywczym i w aptece”. Wiele ludzi trzyma kciuki za opozycję – uważa Gość Radia ZET.

Tomczyk uważa, że Jarosław Kaczyński jest osobą, która „tylnymi drzwiami wprowadza dziwne zasady”. Jeden człowiek od Bugu po Odrę i od Tatr po Świnoujście rządzi z pierwszego fotela na sali sejmowej, ma pod sobą prezydenta, premiera, marszałków i podlega żadnej kontroli – ocenia.

Polityk PO pytany o zmianę na stanowisku szefa jego partii odpowiada, że na razie przewodniczącym jest Grzegorz Schetyna i musi mieć pełne wsparcie Platformy. Kiedy będą kolejne demokratyczne wybory w partii, wtedy będziemy rozmawiać o przywództwie – dodaje.

Radio ZET/MA

Więcej: