Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna, minister spraw zagranicznych, polityk Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Panie ministrze, czy to nie jest żenujące, że minister spraw wewnętrznych pani Teresa Piotrowska odmawia spotkania prezydentowi?

Grzegorz Schetyna: Myślę, że jesteśmy wszyscy zakładnikami tych wcześniejszych historii i braku takiej dobrej współpracy, czy atmosfery normalnej, rzetelnej współpracy zaraz po wyborach, zaraz po czasie...

Monika Olejnik: Ale kiedy pana pan prezydent poprosił o spotkanie, spotkał się pan z prezydentem.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to było nieformalne spotkanie, kiedy zostałem zaproszony żeby ustalić kalendarz odnośnie wyjazdu do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ, to był plan konkretny, który realizujemy razem i rząd i prezydent.

Monika Olejnik: No dobrze, ale prezydent zaprasza, wypada mówić nie.

Grzegorz Schetyna: Chcę zdanie powiedzieć, jeżeli pani pozwoli, uważam, że ten początek nie jest, nie był najlepszy, bo nie doszło do spotkania między prezydentem a premier, między prezydentem a rządem, od tego się zaczęło i zaczęła tworzyć się taka atmosfera niedopowiedzeń, pokazywania, powoływania się na konstytucję, pokazywania kto jest tutaj, bardziej, więcej w tym było prestiżu niż rzetelnego nastawienia do dobrej współpracy i uważam, że dzisiaj już wszystko jest, tak wszystko urosło, że to jest kłopot, no wszyscy mamy z tą kłopot.

Monika Olejnik: No, ale też maniery chyba, chodzi o maniery, o obyczaje, jednak prezydent, głowa państwa zaprasza wypada pójść.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale proszę też zrozumieć, będę bronił decyzji swojej koleżanki rządowej, że najpierw ta informacja pojawia się w mediach, później, a później dopiero dociera do adresata.

Monika Olejnik: No tak, ale można też odbić piłeczkę, że pani premier najpierw w mediach mówi, że chce się spotkać z prezydentem, a potem do adresata płynie...

Grzegorz Schetyna: Mamy, jesteśmy, teraz nie wiem co zrobić, bo wspólnie będziemy w Nowym Jorku na tym zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych...

Monika Olejnik: Z prezydentem...

Grzegorz Schetyna: No właśnie i będzie tam kilku urzędników, wiceministrów też spraw zagranicznych także innych, no tam musimy współpracować, bo tworzymy jedną delegację. Więc ja bym tego nie przeceniał, nie wpisywałbym tego w kampanię wyborczą, bo już wszystko jest...

Monika Olejnik: No, ale już się wpisało.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to, mówię to zupełnie wprost i chciałem żeby to dobrze zostało zrozumiane, uważam, że to nie służy autorytetowi głowy państwa i prezydenta żeby go wpisywać w taki sposób w kampanię wyborczą, celowo używam strony biernej, żeby nie wskazywać, że to on się angażuje w kampanię wyborczą.

Monika Olejnik: Wczoraj minister Szczerski powiedział w „Faktach po Faktach”, że to, ta decyzja, którą podjął rząd polski zagraża bezpieczeństwu Polski.

Grzegorz Schetyna: No to jest właśnie dalszy ciąg takiego spojrzenia, które jest szkodliwe dla Polski, bo my jesteśmy absolutnie doceniani i szanowani w Europie za to, co zrobiliśmy, za sposób prowadzenia tych negocjacji, za to, że tak naprawdę wszystkie rzeczy, które położyliśmy na stole, jako nasze postulaty zostały wpisane do stanowiska i powtórzone wczoraj, późnym wieczorem przez Donalda Tuska, jako implementowane do stanowiska Unii Europejskiej. Zredukowaliśmy bardzo, bardzo poważnie ilość uchodźców, narzuciliśmy rzeczy, które są w tym porozumieniu. To jest nasz sukces, a nie porażka.

Monika Olejnik: Tak, ale politycy mówią, jak sprawdzimy, czy to są uchodźcy polityczni, skoro oni niszczą dokumenty, mogą kupować dokumenty, czy mamy...

Grzegorz Schetyna: Ale dlatego jesteśmy przygotowani jeśli chodzi o służby, dlatego mamy, to jest konsekwencja dobrej pracy służb państwowych, wszystkich, na każdym poziomie, a także tych, a przede wszystkim tych, którzy pracują, czy współpracują ze sprawami zagranicznymi. Jesteśmy gotowi, mamy tłumaczy, jesteśmy przygotowani do tego procesu, bo jeżeli nie, to nie podejmowalibyśmy takich decyzji.

Monika Olejnik: Wczoraj pani premier Szydło, pan mówi pani premier Szydło, słyszałam ostatnio...

Grzegorz Schetyna: Tak, powiedziałem tak, tak z uśmiechem powiedziałem, bo występuje jako premier, więc uśmiechnąłem się i powiedziałem, że jeżeli ktoś aplikuje do tej bardzo, tak bardzo poważnej funkcji to powinien się przygotowywać.

Monika Olejnik: Ja słyszałem, że właśnie tak pan powiedział, pani premier, w każdym razie kandydatka do urzędu premiera Beata Szydło wczoraj powiedziała, że to, co się stało wczoraj w Brukseli podczas spotkania ministrów spraw wewnętrznych to była zdrada i skandal, Grupy Wyszehradzkiej.

Grzegorz Schetyna: No właśnie to znaczy, że pani poseł, pani prezes Szydło nie wyciąga wniosków z tego, co mówiła wcześniej i z rzeczywistości, która nas otacza. To pokazuje, jak bardzo nieprawdziwa jest polityka, którą teraz prowadzi PiS, jak bardzo szkodliwa dla naszego kraju. Nie można mówić rzeczy w taki sposób i tak absurdalnych, które będą nam szkodzić, szkodzą dziś i będą szkodzić po wyborach.

Monika Olejnik: Ale premier Ewa Kopacz...

Grzegorz Schetyna:... ktokolwiek by nie wygrał tych wyborów.

Monika Olejnik: Ale to premier Ewa Kopacz spotkała się z Grupą Wyszehradzką i miało być jedno stanowisko.

Grzegorz Schetyna: Tak, tak. Ale ja byłem w poniedziałek w Pradze, specjalnie poleciałem żeby spotykać się, spotkaliśmy się z Grupą Wyszehradzką w ciągu ostatnich dziesięciu dni, ja dwukrotnie, przyjeżdżali ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i prezydencji luksemburskiej żeby przekonywać nas i przekonywać Grupę Wyszehradzką. Wszystkie argumenty mieliśmy na stole i podjęliśmy decyzje, w otwarty sposób. Ten układ jest naprawdę koleżeński, przyjacielski i ważny i on zostanie.

Monika Olejnik: No prezydent Czech...

Grzegorz Schetyna: No, prezydenta Czech proszę nie wprowadzać tutaj do naszej rozmowy, bo on...

Monika Olejnik: Ale dlaczego ja mam nie wprowadzać, o przepraszam bardzo, przepraszam bardzo...

Grzegorz Schetyna: Proszę bardzo...

Monika Olejnik: „Przyzwoity człowiek nie łamie porozumień”, tak powiedział prezydent Czech.

Grzegorz Schetyna: Ale gdybyśmy się zaczęli posługiwać cytatami prezydenta Zemana to nie służyłoby dobrze naszej rozmowie i odnalezieniu tego, co jest najważniejsze, Grupa Wyszehradzka funkcjonuje, mieliśmy różnicę, którą bardzo wyraźnie opisaliśmy, między czterema krajami i w sposób uczciwy i rzetelny o tym sobie powiedzieliśmy. Powiedzieliśmy także, że nie możemy zmienić swoich stanowisk, ale pozostajemy w dobrej współpracy, wierząc, jak ona jest ważna i kluczowa dla interesu i całego regionu i tej części Europy.

Monika Olejnik: Premier Słowacji: „Słowacja nie będzie respektować decyzji o wprowadzeniu obowiązkowych kwot”.

Grzegorz Schetyna: Tak i to jest jedyny kraj, który to potwierdza, straszy Unię Europejską Trybunałem Europejskim, nie uważam, że to jest dobra droga, ale rozumiem słowackich partnerów, bo mają bardzo dużą mniejszość romską i nie są przygotowani do przyjęcia tak sporej, nawet, jak dla nich, dużej liczby uchodźców, bo to jest ponad dwa tysiące osiemset.

Monika Olejnik: A Węgrzy? Też mówią nie.

Grzegorz Schetyna: Węgrzy, ale Węgrzy mówią nie, ale akceptują kwoty, chociaż mają 54 tys. imigrantów u siebie. Czesi akceptują kwoty, Rumunia akceptuje kwoty, na końcu dnia wszyscy zaakceptowali kwoty oprócz Słowaków, którzy chcą sprawy w trybunale, ale tak naprawdę liczy się to w jaki sposób dochodziliśmy do tej decyzji, Polska jest beneficjentem, jest najbardziej, pokazała, że jest w stanie wpływać na politykę europejską, że jest w stanie realizować swoją politykę naprawdę w stu procentach.

Monika Olejnik: Polska najpierw powiedziała, że tylko dwa tysiące, potem zmieniła zdanie, pani premier zmieniała zdanie, można wyliczyć z pięć razy, naprawdę panie ministrze.

Grzegorz Schetyna: Bardzo wyraźnie to mówię, dwa tysiące było wtedy, kiedy było 40 tysięcy do podziału, mówiliśmy o dwóch tysiącach, później nastąpiła wielka fala następnej migracji i wtedy powiedzieliśmy i wtedy przyszły następne liczby, proszę pamiętać o tym, że to, co się stało w lipcu i w sierpniu dzisiaj ma, wczoraj miało swój koniec, to są nowi imigranci i nowe liczby. Na nowe wyzwanie odpowiada się w nowy sposób.

Monika Olejnik: A jak odpowie Polska na nowe wyzwanie, bo zmierza do Europy prawie milion uchodźców, tak jak mówił Donald Tusk.

Grzegorz Schetyna: To nie mówił, że zmierza, tylko że jest takie zagrożenie. Ja uważam i tu absolutnie cieszę się, że te konkluzje Rady Europejskiej wczoraj były jednoznaczne, stuprocentowe, zgodne z tym o czym mówiliśmy przez te ostatnie dni i co zawieźliśmy do Brukseli, przede wszystkim ochrona granic, ochrona granic południowych. Jesteśmy gotowi i do dyspozycji żeby też wykorzystać doświadczenia polskiej straży granicznej. Musimy zablokować granice żeby nie poddawać się kolejnym falom nielegalnych imigrantów, bo sobie Europa z tym nie poradzi, bo taki sygnał, jeżeli pójdzie w świat, że Europa dzieli liczby, że można tutaj przyjeżdżać...

Monika Olejnik: Poszedł, ale poszedł sygnał ze strony kanclerz Angeli Merkel, czy uważa pan, że popełniła błąd.

Grzegorz Schetyna: To jest, jesteśmy cały czas, wszystko to, co stało się później wynikało z tych...

Monika Olejnik: otwartych ramion...

Grzegorz Schetyna: ...otwartości i apolitycznej, politycznej niezręczności i tych kilku słów, które naprawdę otworzyły tą lawinę imigrantów.

Monika Olejnik: Przeciwni imigrantom mówią tak, że poddajemy się polityce takiej, że przyjmować uchodźców dlatego, że te kraje, jak Niemcy, Francja mają swój problem, bo mają wyborców muzułmańskich i dlatego chcą przyjmować uchodźców, a my nie mamy tego problemu.

Grzegorz Schetyna: Nie, to jest, to jest wydumane, to nie ma z tym związku. Jest kwestia tak naprawdę liczb i możliwości i doświadczenia w ogóle w procesie przyjmowania uchodźców, bo taki kraj, jak Szwecja na przykład, proszę zobaczyć, czy Austria...

Monika Olejnik: No właśnie prezes Kaczyński mówił, co się dzieje w Szwecji.

Grzegorz Schetyna: No, ale tylko że oni przyjmują uchodźców od wielu, od dziesięcioleci i uchodźców politycznych i imigrantów ekonomicznych i mają to doświadczenie, oni się nie przerażają taką sytuacją, a są takie kraje, które doświadczeń mają bardzo mało lub zero, więc to wszystko trzeba zważyć, położyć obok siebie i podjąć wspólną, solidarną decyzję i to się wczoraj udało.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, czy możliwe jest żeby następny rząd, jeżeli na przykład będzie to rząd PiS, mógł zmienić decyzje i uchodźcy nie przyjadą do Polski.

Grzegorz Schetyna: Oczywiście, że nie, dlatego że ta decyzja jest wiążąca i zamyka tę kwestię. Jeżeli ktoś, kto w taki sposób mówi i tak ocenia funkcjonowanie rządu, obecnego rządu, to znaczy, że nie zdaje sobie sprawy z kontynuacji i z odpowiedzialności za państwo polskie. Nie można mówić przyjdzie następny rząd i my to zmienimy, to jest absurd. To są konsekwencje, konsekwencje decyzji, które podejmowaliśmy, podejmowaliśmy wcześniej, podejmujemy teraz będzie miał ten rząd i następny i wszystkie następne, na tym polega odpowiedzialność za politykę.

Monika Olejnik: Czy z naszego budżetu będą płynęły pieniądze dla uchodźców?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie uważam.

Monika Olejnik: Tak wczoraj powiedziała pani premier, że będziemy się dokładać.

Grzegorz Schetyna: Tak, że będziemy sprawdzać, jest pytanie skąd ten miliard euro, z funduszy europejskich, ale skąd konkretnie, ja uważam i o tym będziemy rozmawiać w Nowym Jorku właśnie na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych, powinno być zaangażowanie ONZ, bo ONZ tak naprawdę też musi być dofinansowany, misja Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców musi być dofinansowana żeby pomagać uchodźcom, którzy są w obozach dzisiaj w Libanie, Jordanii i Turcji i przede wszystkim uważam, że powinien powstać fundusz krajów arabskich, bogatych krajów arabskich z Zatoki Perskiej, który powinien wspierać cały ten proces. Europa sama sobie z tymi kwestiami nie poradzi, to jest kwestia globalna.

Monika Olejnik: Ale nie odpowiedział mi pan na pytanie, czy my, z naszego, polskiego budżetu będziemy dokładać.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie ma takiego oczekiwania na razie.

Monika Olejnik: Tak powiedziała premier.

Grzegorz Schetyna: Powiedziała, że sprawdzi, znaczy jeżeli uważam, jeżeli wspierać ten projekt to właśnie przez ekspertów, przez straż graniczną, przez całe dokładanie się w sensie bezpieczeństwa do tego procesu, to jest ważne, czy będą potrzeby finansowe, zobaczymy jeżeli będzie konkretne zapytanie ze strony Brukseli, na razie takiego nie ma.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, minister spraw zagranicznych, to był gość Radia ZET, dziękuję bardzo.

Grzegorz Schetyna: Dziękuję.

Więcej: