Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Za chwilę odbędzie się posiedzenie Trybunału, ale jakby go właściwie nie było, bo Trybunał będzie zbojkotowany zarówno przez marszałka, przez ministra sprawiedliwości, który napisał list do Trybunału, już napisał, że orzeczenie Trybunału nie będzie opublikowane.

Grzegorz Schetyna: No tak, to widać, że to jest dalszy ciąg wojny o niezależność tej instytucji, o niezależność prawa w Polsce, o praworządność w Polsce, o wagę i rolę Konstytucji.

Monika Olejnik: A czy według pana to orzeczenie powinno być opublikowane?

Grzegorz Schetyna: Oczywiście, że tak, to nie ma w ogóle dyskusji. Nie wiem dlaczego minister sprawiedliwości, czy prokurator generalny tą sprawą się zajmuje, przecież on nie ma tutaj nic do powiedzenia w tej kwestii. Przecież kilka tygodni temu zajmowała się tym pani minister Kempa, w imieniu pani premier Szydło, szefowa KPRM, nie wiem dlaczego w ogóle minister sprawiedliwości w sprawie wydrukowania orzeczenia, dlaczego się tym zajmuje. Ja uważam, że to jest tylko pretekst do tego żeby pokazać, żeby podważyć niezależność i pozycję Trybunału, żeby odwrócić się plecami, żeby podważyć decyzje, które zapadną.

Monika Olejnik: Bo chodzi o to tym, którzy protestują przeciwko temu, że Trybunał powinien być w składzie trzynastoosobowym i powinien orzekać na podstawie ustawy.

Grzegorz Schetyna: No tak, a Trybunał chce orzekać na podstawie Konstytucji, bo do tego został ustawą powołany. I będzie spór i oczywiście rozstrzygnąć go, on jest…

Monika Olejnik: Ale zacytuję prezydenta: „Jest pytanie, w jaki sposób to posiedzenie się odbędzie” i prezydent przywołał art. 7 Konstytucji „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”, czyli…

Grzegorz Schetyna: No tak, ale prezydent wpisuje się, to mówimy o tym od wielu tygodni, wpisuje się w scenariusz PiS i Jarosława Kaczyńskiego, scenariusz taki, który podważa niezależność instytucjonalną TK, czegoś ważnego, no fundamentu polskiej demokracji i polskiej praworządności. To jest polityka PiS, którą realizuje dzisiaj i Jarosław Kaczyński i prezydent Duda i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Monika Olejnik: Ale mamy otwartą wojnę, otwartą wojnę między rządem a Trybunałem Konstytucyjnym, opozycja jest oskarżana o to, że to jest wasza wina. Prezydent Andrzej Duda wczoraj mówił, że była propozycja kompromisu i poseł Grupiński natychmiast ją odrzucił.

Grzegorz Schetyna: Tak, no to żartobliwie, jak można kompromisu szukać z zapisami konstytucyjnymi? Przecież to jest absurdalne, ta propozycja posła Ujazdowskiego. Ja mówię, to nie jest kwestia konfliktu opozycja, rząd - opozycja. To jest kwestia bardzo fundamentalna. Przecież sędziowie TK nie mają nic wspólnego z rządem. Oni zostali powołani przez poprzednie parlamenty i oni realizują swoją misję i zapisy ustawy. Mówiłem o tym miesiące temu, tygodnie temu i dni temu. Jarosław Kaczyński od pierwszego dnia po wyborach, po wygranych wyborach będzie podważał niezależność instytucji państwowych, tak ważnych, jak Trybunał Konstytucyjny, żeby móc przeprowadzać cały zestaw ustaw, które są niezgodne z Konstytucją. I robi to.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński grzmiał wczoraj w Łomży „Sami będziemy rozwiązywali polskie sprawy i polskie spory, potrafimy to zrobić i chcemy to zrobić, ale bez obcej interwencji. Niech nikt nie liczy na to, że my się cofniemy. Będziemy Polskę zmieniać, nie damy się upokarzać”. „Bez obcej interwencji”, co to jest ta obca interwencja?

Grzegorz Schetyna: No teraz interwencja Komisji Weneckiej, Rady Europy, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego to są obce ciała dla Jarosława Kaczyńskiego i on to bardzo wyraźnie, trochę w emocjach, jak widziałem wczoraj, wypowiedział. To, takie wypowiedzi, te wczorajsze Jarosława Kaczyńskiego są dla Polski i mówię to z pełną odpowiedzialnością, w Europie i świecie rujnujące. Mało jest przywódców i mówię to z pełną odpowiedzialnością, przywódców państwowych, którzy posługują się takim językiem. To na Dalekim Wschodzie rzadko się zdarza taki język w stosunku jeszcze części wspólnoty, w której się uczestniczy, bo przecież on odpowiada, on adresuje te słowa do Unii Europejskiej, do polityków europejskich.

Monika Olejnik: Wyraźnie powiedział pan prezes Kaczyński wczoraj, że niech słyszą to instytucje, „mówię to do instytucji międzynarodowych”.

Grzegorz Schetyna: No tak, no więc to jest tym bardziej jeszcze dziwne, trudno sobie to wytłumaczyć, bo to po prostu, to nie opisuje, czy jakby dopełnia opisu Jarosława Kaczyńskiego jako polityka, który jest bardzo specyficznie i bardzo jednoznacznie przyjmowany w Europie, ale to jest opinia, to jest lider, który jest opisywany jako nadpremier w Polsce, jako osoba, która ma wpływ na polską politykę. Więc jeżeli on używa takich argumentów, to jest i mówię to, tak jak powiedziałem, z pełną odpowiedzialnością, to jest rujnujące dla wizerunku Polski.

Monika Olejnik: A może Komisja Wenecka słysząc te słowa ugnie się i się przestraszy po prostu.

Grzegorz Schetyna: No oczywiście, że nie, bo prawo jest prawem i to jest to czego nie rozumie Jarosław Kaczyński, nie rozumieją politycy PiS, że mogą sobie rozpocząć wojnę z TK i mogą zabierać mu niezależność i robić to z tygodnia na tydzień bez żadnej konsekwencji. No my nie jesteśmy tutaj na bezludnej wyspie. Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej i z tego wynikają i prawa i obowiązki.

Monika Olejnik: A kim są ci, którzy chodzili do ambasady rosyjskiej, bo są ci, którzy tworzyli, KOD to są ci, którzy chodzili do ambasady rosyjskiej, przybierają barwy ochronne, udają, że są w biało-czerwonych barwach.

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że, nie, trudno mi wytłumaczyć, ja nie chcę być egzegezą tutaj prezesa Kaczyńskiego, ale być może to, bo tam było też zaatakowanie ugrupowania Janusza Palikota, byłego polityka, więc może to są adresaci tych słów.

Monika Olejnik: No, ale już Palikota nie ma, także to było adresowane…

Grzegorz Schetyna: Ale ja mówię o tej historii, której kiedyś, pamiętam, kiedyś parę lat temu był taki wątek właśnie ataku tych, którzy chodzą do ambasady rosyjskiej i wtedy Palikot był adresatem tego oskarżenia.

Monika Olejnik: Chyba Leszek Miller był wtedy w ambasadzie rosyjskiej.

Grzegorz Schetyna: Ja nie wiem, to trzeba zapytać prezesa Kaczyńskiego, niemniej jednak no to są słowa niebywałe.

Monika Olejnik: Że to są ci, „oni Polską gardzą i chcą być kimś innym, często może chcą być Europejczykami, jakby byli jacyś Europejczycy, którzy nie mają narodowej przynależności” i tutaj wrzuca pan prezes i KOD i N, jak mówi, i PO i całą tą wielką koalicję.

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że to, co udało nam się zrobić, czyli zbudowaniu tej koalicji wszystkich, czy większości partii opozycyjnych, że to bardzo źle znosi prezes Kaczyński, bo to zwycięstwo jest niewielkie, a w Łomży, w której wczoraj mówił te słowa, te ostre słowa prezes Kaczyński PiS przegrał, kandydatka PiS przegrała wybory, po raz pierwszy chyba w historii, w samej Łomży…

Monika Olejnik: Jak przegrała…

Grzegorz Schetyna: …mówię w samym mieście, gdzie pouczał mieszkańców prezes Kaczyński.

Monika Olejnik: Bo Łomża chyba chce do Ameryki, a nie do Anglii.

Grzegorz Schetyna: Albo w części już tam mieszkańcy tam w części są.

Monika Olejnik: Ale wie pan, ale przyzna pan, że jest to jednak zwycięstwo pani Anders, państwo nic nie zrobili w sprawie swojego kandydata. Nie zauważyłam, zauważyłam tylko prezesa Kaczyńskiego, który jeździ po Podlasiu i agituje za panią Anders, a PSL i PO…

Grzegorz Schetyna: Nie, byliśmy, PSL bardzo mocno się angażował, osobiście też prezes Kosiniak-Kamysz, byliśmy razem właśnie w Łomży na konferencjach, robiliśmy tą kampanię, to jest bardzo trudny teren dla Platformy, było kilka innych wyborów także 6 marca, są następne wybory w Chrzanowie, gdzie kandydatka PiS już przegrała w pierwszej turze, wybory na burmistrza. Jest wiele takich rzeczy. To jest, ale tutaj tak naprawdę dla nas to był wielki sprawdzian, że można i trzeba współpracować w opozycji i tworzyć taką koalicję obywatelską przeciwko PiS i będziemy to robić. Uważam, że to jest dobry początek takiej współpracy.

Monika Olejnik: A to, co najważniejsze w tym tygodniu, to jest Komisja Wenecka, która się zbiera i Trybunał, jeżeli rząd, parlament nie przyjmie do wiadomości tego, co postanowi Komisja Wenecka, jeżeli nie przyjmie sygnałów płynących ze Stanów Zjednoczonych, nie wiem czy to prawda, czy nie, że powinien być u nas jakiś spokój demokratyczny, bo niedługo jest szczyt NATO, to co wtedy?

Grzegorz Schetyna: No to przejdziemy do następnego etapu. Ja uważam, ciągle jestem przekonany, znaczy chcę wierzyć głęboko w to, że PiS wycofa się, że prezes Kaczyński nie będzie pogłębiał się w tych otmętach absurdu, że nie będzie forsował wojny z UE, nie wiem, ze Stanami Zjednoczonymi, nie będzie przyjmował prostych wskazań i prostych, takich ewidentnych opinii, które się tam pojawiają. Bo przecież ze Stanów Zjednoczonych też jeśli chodzi o TK opinia rządu amerykańskiego i kancelarii prezydenta amerykańskiego jest bardzo jednoznaczna. Więc trzeba, znaczy trzeba wierzyć. Ale jeżeli nie zrobi tego PiS, jeżeli nie wyciągnie wniosków z tego, co się dzieje w Europie i w świecie w tej kwestii, to będzie następny etap i jeszcze większego konfliktu tutaj w kraju i jeszcze większej ruiny polskiego wizerunku Polski na świecie. To jestem co do tego przekonany, bo Europa tego nie zaakceptuje, wolny świat tego nie zaakceptuje, że Polska…

Monika Olejnik: Ale to szczyt się nie odbędzie?

Grzegorz Schetyna: Ale wszystko jest możliwe. To jest, nawet jeżeli się odbędzie, ale jeżeli on się odbędzie bez udziału najważniejszych przywódców świata, no to będzie kompromitacja, nie szczyt. Wszystko robiliśmy od dwóch lat, robimy po to żeby właśnie przygotować szczyt, jako symbol polskiego sukcesu.

Monika Olejnik: A rozumiem, że pan trzyma kciuki za to żeby tak było.

Grzegorz Schetyna: Nie, ja trzymam…

Monika Olejnik: Żeby, będziecie jak zdrajcy jechać do Unii i się skarżyć na PiS.

Grzegorz Schetyna: Nie, ja trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze w Polsce, żeby się sytuacja rozwijała, żeby pozycja Polski była tak mocna, jak przez te ostatnie, szczególnie osiem lat. Ale widzę, jak wiele jest robione przez polityków PiS i prezesa Kaczyńskiego, żeby tę pozycję zrujnować. I mówię, nie ma na to zgody i będziemy robić wszystko żeby do tego nie dopuścić.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna jest gościem Radia ZET, dlaczego inwigilowano dziennikarzy za czasów panowania PO, wczoraj „Do Rzeczy” opublikowało listę dziennikarzy, dzisiaj „Rzeczpospolita” też o tym pisze, wielu dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”, to miało związek z aferą taśmową, miało związek z aferą hazardową.

Grzegorz Schetyna: Platforma nie panowała, tylko współrządziła i…

Monika Olejnik: A, to rozumiem, że to PSL inwigilował, tak?

Grzegorz Schetyna: Nie, PSL też współrządził i chcę bardzo wyraźnie powiedzieć i mówiłem to już wielokrotnie i powtarzam jeszcze raz dzisiaj, nie ma żadnych oficjalnych, ani nieoficjalnych, ani półoficjalnych informacji, które potwierdzają tę pani tezę i te przecieki medialne, to nie są oficjalne informacje. Jeżeli jakiekolwiek takie będą, powiedziałem o tym bardzo wyraźnie dziesięć dni temu, żądamy komisji śledczej żeby te wszystkie sprawy wyjaśnić, położyć na stole wszystkie nazwiska i całe procedury, które mogły mieć miejsce. Jeżeli miały miejsce, ci, którzy podejmowali decyzje powinni za to odpowiedzieć. Nie ma odpowiedzi ze strony PiS, pani redaktor. PiS nie odpowiada, nie akceptuje decyzji, nie akceptuje propozycji PO na temat komisji śledczej, więc pytam dlaczego? Ta komisja śledcza, właśnie otwarta, jawna z zaangażowaniem dziennikarzy wszystko wyjaśni.

Monika Olejnik: Ale to mogą państwo zapytać w sejmie prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, kto był inwigilowany, jacy dziennikarze, w jakim czasie, itd.

Grzegorz Schetyna: Ale delikatnie mówiąc zaufanie do informacji, które przyniesie minister Ziobro mam ograniczone, więc wolę żeby to się odbyło z pełnym otwarciem wszystkich rzeczy, które są od 2005 roku, zobaczmy wszystko, czy w ogóle był przykład w Polsce, kiedykolwiek w Polsce, w wolnej Polsce inwigilowania dziennikarzy.

Monika Olejnik: Był proszę pana, był…

Grzegorz Schetyna: No więc…

Monika Olejnik: Tu siedzi osoba inwigilowana.

Grzegorz Schetyna: Ofiara.

Monika Olejnik: Proszę pana przez PiS. Tak.

Grzegorz Schetyna: No właśnie.

Monika Olejnik: Dwa lata.

Grzegorz Schetyna: No to już mamy jedną ofiarę, więc szukamy następnych. Ale nie ma lepszej pani redaktor, lepszej propozycji niż komisja śledcza.

Monika Olejnik: A gdyby tak się stało, to co, gdyby to była prawda?

Grzegorz Schetyna: Ale to oczywiście, absolutnie ci, którzy podejmowali decyzje muszą za to odpowiedzieć. To jest, to są działania, jeżeli byłby takie, tylko cały czas powtarzam jeżeli takie by były, nie słyszałem o tym, oprócz informacji prasowych i przecieków nie ma żadnych konkretów.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: PiS twierdzi, że to, co się wydarzyło z oponą pana prezydenta to jest wina PO, tak powiedział Jacek Sasin, że to są zaniedbania, długie zaniedbania PO w BOR itd.

Grzegorz Schetyna: No myślę, że wie, że to jest kompromitująca wypowiedź, bo jest doświadczonym politykiem i takich rzeczy nie powinien powtarzać bezmyślnie. Jeżeli opony nie zmienia, nie jest zmieniona, czy ona jest nie jest nowa, czy nie gwarantuje bezpieczeństwa to jest oczywiście kwestia tych, którzy to robią teraz, od tych trzech miesięcy, bo to jest, to są te kwestie. Ja uważam, że spokojnie powinniśmy zobaczyć i przyjrzeć się, jakie są powody, przyczyny tego, co się stało. Ważne jest, uważam, że nic się nie stało, ważne jest, że kierowca, oficer BOR pokazał klasę i tutaj zniwelował zagrożenie dla prezydenta.

Monika Olejnik: Ale wie pan, coś się stało, moim zdaniem trzeba zadać pytania, czy policja natychmiast się zjawiła, czy policja zabezpieczyła ten teren, bo tak, jak czytam to tak wygląda, że policja po dwóch dniach to zrobiła.

Grzegorz Schetyna: To po dwóch dniach wszystko…

Monika Olejnik: Więc to jest chyba też pytanie do ministra spraw wewnętrznych, który jest szefem policji.

Grzegorz Schetyna: I policja i prokuratura, akurat ta sprawa była na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie bardzo głośna, bo autostrada była zamykana za pierwszym razem po dwóch dniach, a potem po trzech dniach jeszcze, więc trudno zrozumieć dlaczego tak się stało. Ale ja myślę, że też takie rzeczy się zdarzają. To jest, czasami tak bywa przecież i mieliśmy też przypadki w innych, mówię poza Polską, więc ja uważam, że to też nie powinniśmy zachować się histerycznie, tylko po prostu wyjaśnić czy wszystko, czy coś zawiodło, czy ktoś popełnił błąd. I na to, do tego jest potrzebna taka specjalna komisja, która została w BOR powołana, to są rutynowe działania.

Monika Olejnik: A czego pan się spodziewa na jutrzejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego?

Grzegorz Schetyna: Mam nadzieję, że nie będziemy rozmawiać o stanie ogumienia i o oponach w samochodach rządowych, tylko że będziemy rozmawiać o tych najważniejszych rzeczach, o szczycie NATO, o sytuacji na Ukrainie, o zagrożeniach dla Polski, o kwestii migracji, o decyzjach Rady Europejskiej, o tym wszystkim, co jest najważniejsze, także o dymisjach czy rezygnacjach odejścia z Ministerstwa Obrony Narodowej, jakie są tego przyczyny, powody i czy to jest prawda. O wielu takich rzeczach. To jest spotkanie po…

Monika Olejnik: I może czy caracale będą, czy nie będą, bo ja już nie wiem. Bo najpierw miało ich nie być, a teraz słyszę, że mają być.

Grzegorz Schetyna: No więc dlatego trzeba o tym, o tym na pewno będziemy rozmawiać, chciałbym, znaczy ja na pewno będę te kwestie poruszał, nie ma ważniejszej rzeczy niż bezpieczeństwo naszego państwa.

Monika Olejnik: I jeszcze na koniec, nurtuje mnie pytanie, dlaczego Jarosław Kaczyński jest taki zły, ma wszystko, ma wszystko, ma sejm, ma rząd, prezydenta, co się wczoraj takiego wydarzyło?

Grzegorz Schetyna: Nie ma, nie wygrywa w mieście Łomża i nie ma Trybunału Konstytucyjnego, może to go tak wyprowadziło z dobrego nastroju. No bo na pewno, to jest rzeczywiście zaskakujące, że można wygrać wybory, a nie mieć z tego satysfakcji.

Monika Olejnik: A może to, że pan Zelnik, który jest twarzą PiS nagle okazało się, był współpracownikiem SB, a występuje w filmie „Smoleńsk”, niedługo będzie premiera.

Grzegorz Schetyna: No może tak, to rzeczywiście nie jest, nie był dobry dzień dla tych wszystkich, którzy wokół tych kwestii budują całą narrację historyczną, polityczną.

Monika Olejnik: Był pan w szoku, kiedy pan usłyszał o Zelniku?

Grzegorz Schetyna: Tak, tak, bo to chyba wszyscy, znaczy to tylko pokazuje, jaka jest przewrotność naszej historii i tego wszystkiego, co przeżywamy w ostatnich latach. I szczególnie ci, którzy w kontekście Lecha Wałęsy i tego wszystkiego, co działo się przez te ostatnie tygodnie to jest takie bardzo symboliczne, niech rzuci kamieniem ten, który jest bez winy.

Monika Olejnik: No tak i jak to możliwe żeby Faron spotkał się z Bolkiem, to po prostu nieprawdopodobne. Dziękuję, bardzo, Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, pan musi już uciekać. Pan ucieka nie dlatego, że pan nie chce komentować, tylko pan się spieszy, dziękuję.

Grzegorz Schetyna: Tak. Dziękuję bardzo.

Więcej: