Janusz Palikot

Gościem Moniki Olejnik jest Janusz Palikot, kandydat na prezydenta.

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Janusz Palikot, witam.

Janusz Palikot: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Kandydat do urzędu prezydenta. Co panu zostało oprócz tego, że jest pan kandydatem do urzędu prezydenta?

Janusz Palikot: Wszystko, wspaniała rodzina, dobra sytuacja finansowa, pięć tysięcy ludzi w partii, zebrane podpisy i moim zdaniem całkiem dobry wynik, jaki zobaczymy 10 maja.

Monika Olejnik: Patrzę na pana i nie mogę w to uwierzyć co pan mówi.

Janusz Palikot: Ja nie mogę uwierzyć w wiele rzeczy, ale kieruję się rozumem pani redaktor.

Monika Olejnik: Wprowadził pan czterdziestu posłów, ilu panu zostało posłów?

Janusz Palikot: Jakie to ma znaczenie?

Monika Olejnik: No ma znaczenie...

Janusz Palikot: Ilu posłów miałem w 2011 roku?

Monika Olejnik: No ma znaczenie, to świadczy o tym, jakim pan jest przywódcą, że pan nie potrafi utrzymać swojej partii.

Janusz Palikot: Nie, proszę pani to, jakim ja jestem przywódcą to świadczyło to, że jako jedyny polityk, jedyny kandydat w tych wyborach stworzyłem partię od początku, właśnie nie z byłych działaczy partyjnych.

Monika Olejnik: Ale jej nie ma.

Janusz Palikot: Jest.

Monika Olejnik: Nie ma, bo oni odeszli.

Janusz Palikot: Jest, są zebrane podpisy, odeszło...

Monika Olejnik: Dziesięciu odeszło do PSL, dziesięciu odeszło do SLD.

Janusz Palikot: No dobrze, zostali kupieni.

Monika Olejnik: Kupieni.

Janusz Palikot: Zostali kupieni, skorumpowani, bo takie są mechanizmy w polskiej polityce. Jako prezydent doprowadzę do sytuacji, że przejście od ugrupowania do ugrupowania w czasie kadencji, bez zrzeczenia się immunitetu, bez zrzeczenia się mandatu będzie niemożliwe, bo to jest hucpa. Każdego władza dzisiaj w Polsce może kupić. Przychodzi do pani poseł Bury, przewodniczący PSL i mówi pani, proszę bardzo pani mąż, żona, partner, syn czy córka dostanie robotę w jakiejś agencji, dziesięć tysięcy złotych, pani nie będzie musiała spłacać kredytu we frankach, przełożymy to, bo załatwimy to w takim, czy innym banku i tak to się odbywa. I niektórzy ludzie tego nie wytrzymują. Pani doskonale wie ilu ludzi opuściło Platformę.

Monika Olejnik: Ale wie pan, Andrzej Rozenek, który, dla którego...

Janusz Palikot: Żałuję, co zrobić.

Monika Olejnik: Andrzej Rozenek odszedł do pana.

Janusz Palikot: No ale trudno, no co zrobić, jego partnerka jest...

Monika Olejnik: Jego też kupiono?

Janusz Palikot: Jego partnerka jest rzecznikiem prasowym ministra Marka Sawickiego z PSL, przecież pani o tym doskonale wie.

Monika Olejnik: No ale przez cały czas chyba była, czy teraz się stała.

Janusz Palikot: Nie, od kilku miesięcy.

Monika Olejnik: Ale jakie to ma znaczenie? To jest taka supozycja, że proszę bardzo, Rozenek też został kupiony.

Janusz Palikot: Powszechnie wiadomo, że jest związany z Platformą, w czerwcu, we wrześniu się o tym dogadali.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że coś musi być w panu nie tak, skoro ludzie odeszli?

Janusz Palikot: Przyszła Barbara Nowacka, przyszła Kazimiera Szczuka, jest kilkaset osób, Andrzej Rozenek, Anka Grodzka, Wanda Nowicka, trzy lata temu byli osobami tak samo nieznanymi, jak dzisiaj Łukasz Krupa, jak...

Monika Olejnik: Nie zgadzam się z panem, Wanda Nowicka była znana iks lat temu.

Janusz Palikot: Marginalnie.

Monika Olejnik: No nie była marginalnie, nie.

Janusz Palikot: We własnym środowisku. Dopiero ze mną stała się postacią publiczną, ważną, działającą dobrze. Powtórzę raz jeszcze, żałuję, że odeszli, trudno, w polityce... niech pani zobaczy, kto opuścił Donalda Tuska, Andrzej Olechowski, Zyta Gilowska, dziesiątki tych, Rokita, itd.

Monika Olejnik: Ale Platforma Obywatelska jest na pierwszym miejscu, albo czasami na drugim miejscu, raz PiS, raz Platforma.

Janusz Palikot: Ja też będę na pierwszym. Ja też kiedyś będę na pierwszym.

Monika Olejnik: Ewa Kopacz jest premierem, Donald Tusk zajmuje ważne stanowisko w Unii Europejskiej, a Bronisław Komorowski wywodzący się z Platformy Obywatelskiej jest prezydentem, no naprawdę.

Janusz Palikot: Super. A ja jestem kandydatem na prezydenta i jestem człowiekiem, który jako jedyny w polskiej polityce wprowadził nowych ludzi do polskiej polityki.

Monika Olejnik: Już ich nie ma.

Janusz Palikot: Dzisiaj ci ludzie są powszechnie uznawani za przyszłość polityki, są, bo powtarzam jest Barbara, jest Kazia, jest wiele innych osób, które są. Naprawdę to jest obraz niesprawiedliwy i krzywdzący. Więcej, w ciągu tych trzech lat zmieniłem polską politykę. Niech pani zobaczy o czym my dzisiaj dyskutujemy, jak dzisiaj, czy myśli pani, że konwencja przeciwko przemocy, którą podpisał prezydent Komorowski, czy sprawa in vitro doszłyby do skutku, gdyby nie moja trzyletnia walka właśnie o te sprawy?

Monika Olejnik: Wie pan in vitro dochodzi do skutku, dlatego że jesteśmy w Unii Europejskiej...

Janusz Palikot: To też.

Monika Olejnik: i Unia nam nakazuje, co powinniśmy w tej sprawie zrobić, bo...

Janusz Palikot: Ale jakoś przez osiem lat to się nie udawało i przez osiem lat, byliśmy w Unii Europejskiej od dziesięciu lat.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że to Ewa Kopacz jest motorem tego wszystkiego, a Donald Tusk nie był.

Janusz Palikot: Nie, motorem jest i był Ruch Palikota, Twój Ruch, myśmy te sprawy bez przerwy, też Wanda Nowicka, myśmy te sprawy stawiali.

Monika Olejnik: Jakoś Donald Tusk nie słuchał Ruchu Palikota, tylko Ewa Kopacz, kiedy została premierem, to zawinęła rękawy.

Janusz Palikot: I bardzo dobrze, że do tego wreszcie doszło, szkoda jeszcze, że nie zlikwidowała funduszu świadczeń kościelnych, nie wprowadziła ustawy o związkach partnerskich, firmy na próbę, że nie doprowadziła do zmian związanych z przyjaznym państwem, takim jak milcząca zgoda, prawo do błędu, jak wreszcie zmiana polityki gospodarczej, jak polityka energetyczna, szkoda, że rozdała dwa i pół miliarda złotych górnikom na bez durno, bo mamy dwa razy droższy prąd pani redaktor, niż średnia w Unii Europejskiej, dwa razy droższy i dwa i pół miliarda złotych...

Monika Olejnik: Czy ludzie powinni pracować do 67 roku życia, kobiety?

Janusz Palikot: Nie ma innego dzisiaj wyjścia, ponieważ jesteśmy w sytuacji takiej, w której system zusowski się zawalił. Proponuję żebyśmy dokonali zmian, wprowadzili emeryturę obywatelską, taką samą dla każdego.

Monika Olejnik: Ale pan głosował za 67, a potem pan powiedział, że pan żałuje, że pan głosował za. A dzisiaj jak jest?

Janusz Palikot: Tak. Tak, dlatego że umówiłem się z Donaldem Tuskiem, iż w wyniku poparcia naszego, które i tak by przeszło, jak pani wie, bo Platforma z PSL miały wystarczającą większość żeby reformę...

Monika Olejnik: Ale mówił pan niedawno, że pan żałuje.

Janusz Palikot: ... reformę 67 wprowadzić w życie. Tak, bo Tusk mi obiecał fundusz żłobkowy 350 milionów rocznie, nie dotrzymał słowa, waloryzację kwoty uprawniającej do pomocy społecznej nie dotrzymał słowa, oraz obowiązkowe badania na koszt służb zdrowia po 67 roku życia.

Monika Olejnik: Pana ludzie mówią, że pan łamał im kręgosłupy w sprawie 67.

Janusz Palikot: Po 67 roku życia miały być obowiązkowe badania na koszt służby zdrowia, Donald Tusk trzy razy skłamał, prezydent Unii Europejskiej trzy razy skłamał, są publiczne nagrania. Jeżeli ja się umawiam z premierem polskiego rządu, premierem Platformy Obywatelskiej, że popieram tę reformę, która jest elementem całościowej reformy, której Tusk nie dokonuje...

Monika Olejnik: Panie pośle...

Janusz Palikot: ...pod trzema warunkami, on tego nie robi, to to jest skandal.

Monika Olejnik: Dlaczego Paweł Kukiz ma więcej punktów od pana w sondażach i niech pan nie mówi, że te sondaże są oszukane.

Janusz Palikot: Zobaczymy. Są oszukane.

Monika Olejnik: Dlaczego Magdalena Ogórek ma więcej od pana?

Janusz Palikot: Zależy w którym sondażu, w niektórych sondażach...

Monika Olejnik: Dlaczego Janusz Korwin-Mikke ma więcej od pana.

Janusz Palikot: Są sondaże, ostatnie sondaże Millward Browna robione dla stacji, w której pani pracuje dla TVN, tak nie było, Korwin miał 3 proc., ja miałem 4 proc., są sondaże, w których ja mam 7 proc., jaki będzie wynik wyborczy...

Monika Olejnik: Nie znam takich, 7 proc.

Janusz Palikot: Są, a właśnie są.

Monika Olejnik: Jakieś chyba specjalne dla pana.

Janusz Palikot: GFK Polonia miała pani publikowane 6,5 proc., e-wybory 7,5 proc., są różne sondaże, jaki będzie wynik zdecydują wyborcy 10 maja. Ja do 8 maja będę walczył o zwycięstwo, jak o po prostu gdyby było ono w zasięgu ręki, nigdy się nie poddam, nie zrezygnuję. Więcej, podział, który zaproponował dzisiaj prezydent Komorowski na Polskę radykalną i Polskę racjonalną, jest fantastycznym pretekstem do wytłumaczenia mojej różnicy w stosunku do Komorowskiego i do Dudy, bo Bronisław Komorowski, podobnie jak i Andrzej Duda jest człowiekiem Kościoła, człowiekiem głębokiej wiary, człowiekiem irracjonalnym z tego punktu widzenia, który bierze przesłanki do swojej działalności z wiary, a nie z rozumu i wmawianie komuś, że Komorowski jest Woltaire'm, a Duda Casanovą, no to jest pic i teatr polityczny, a nie realne działanie.

Monika Olejnik: A pan błędnym rycerzem.

Janusz Palikot: Też, tak samo to jest takie samo nieporozumienie. Komorowski w polityce bezpieczeństwa kieruje się tym samym sentymentem, co Duda, budowaniem więzi przez ofiarę, przez krew, przez zbrojenia, przed przedzbrojenia...

Monika Olejnik: No tak, a pan by nie szedł do wojska...

Janusz Palikot: A ja jestem pacyfistą, jestem zwolennikiem euro, wprowadzenia euro i uważam, że wprowadzenie euro...

Monika Olejnik: Przepraszam, pan uważa, że pan jest pacyfistą, czyli nie powinniśmy się zbroić, powinniśmy czekać, aż Rosjanie...

Janusz Palikot: A co to ma być, co to jest zbrojenie, to będzie tylko mięso armatnie, chce pani kolejne miliony Polaków, tak jak ci nieodpowiedzialni ludzie z powstania styczniowego, listopadowego i warszawskiego wysłali miliony Polaków na śmierć i budowali to państwo w oparciu właśnie o więzy emocjonalne złożone z ofiar i przelanej krwi, to było możliwe, kiedy nie mieliśmy państwa. To było możliwe wtedy, kiedy...

Monika Olejnik: Ale wie pan, jesteśmy w NATO, a jak jesteśmy w NATO to powinniśmy się zbroić, uważa pan, że nie powinniśmy się zbroić, tak?

Janusz Palikot: A który z tych krajów...

Monika Olejnik: Że 2 proc. PKB nie powinniśmy przeznaczać na zbrojenia.

Janusz Palikot: Żaden inny kraj w Europie tego nie przeznacza i te inne kraje kierują się nowożytnym myśleniem w kategoriach interesu ekonomicznego.

Monika Olejnik: Nie, Wielka Brytania jest dobrze uzbrojona, Niemcy są dobrze uzbrojeni, dlaczego my mamy być nieuzbrojeni?

Janusz Palikot: A w naszym, ponieważ jeżeli my się dozbroimy to tylko zginie więcej ludzi, będzie zniszczonych więcej miast, my nie damy rady w konfrontacji militarnej z Rosją. Pani doskonale wie.

Monika Olejnik: Ale czy to jest pacyfizm, czy tchórzostwo pana?

Janusz Palikot: Nie, proszę pani, to jest patriotyzm. Zdrajcami polskiego interesu są ci, którzy dzisiaj chcą przez jakąś gwardię narodową, przez rezerwę mobilizację, przez wysyłanie cywilów na wojnę, na rzeźnię, zabijanie ludzi...

Monika Olejnik: Ale kto chce wysyłać cywilów na wojnę, no niech pan...

Janusz Palikot: A kto mobilizuje dzisiaj? Psy wojny Siemoniak, Schetyna, Komorowski, Duda, psy wojny, politycy z dziewiętnastego wieku, anachroniczni, którzy myślą o Polsce w kategoriach sentymentalnych.

Monika Olejnik: Proszę pana, ludzie sami chcą się szkolić, sami chcą się szkolić dla swojego bezpieczeństwa.

Janusz Palikot: Siedemdziesiąt procent Polaków się nie chce szkolić.

Monika Olejnik: Ale to nie jest na siłę.

Janusz Palikot: Bronię ich przed tym, to jest fatalne, fatalne, jeśli doprowadzimy do działań zbrojnych na terenie naszego kraju tylko poniesiemy straty, minimalizujmy to.

Monika Olejnik: Ale nikt nie wypowiedział wojny Rosji.

Janusz Palikot: Wydajmy 135 miliardów nie na armię, tylko na wprowadzenie euro i zmniejszenie skutków z tym związanych, będziemy bezpieczni. Jeżeli Niemcy, dzisiaj Niemcy jeżdżą do Aten, Merkelowa jeździ do Grecji.

Monika Olejnik: Ale jesteśmy dobrze dozbrojeni, czy źle dozbrojeni.

Janusz Palikot: Beznadziejnie i dlatego nie mamy żadnych szans w konfrontacji z Rosją.

Monika Olejnik: A, beznadziejnie.

Janusz Palikot: Mamy cztery łodzie podwodne...

Monika Olejnik: Mówi pan, jak dyrektor Radia Maryja, że nasze wojsko jest w rozsypce.

Janusz Palikot: ... do złomowania w 2016 roku, czterdzieści latających samolotów naprzeciwko kilku tysiącom.

Monika Olejnik: A z kim ja rozmawiam z Januszem Palikotem czy z dyrektorem Radia Maryja.

Janusz Palikot: Tak z Januszem Palikotem, nie proszę pani z Radiem Maryja mam tyle wspólnego, co Komorowski z Woltaire'm a Duda z Casanovą.

Monika Olejnik: Ale tak samo pan mówi, że nasze wojsko jest do niczego. To trzeba się na coś zdecydować, albo jest do niczego, albo jest dobre.

Janusz Palikot: Słabe jest to wojsko i to wojsko nas nie uratuje. Wojsko trzeba mieć, trzeba je lekko poprawiać, ale budować na tym politykę bezpieczeństwa i myśleć w kategoriach czynu zbrojnego to jest anachronizm z dziewiętnastego wieku. Wszystkie państwa nowożytne kierują się interesem ekonomicznym. Jeżeli Polska będzie w strefie euro, to Merkelowa będzie jeździła do Warszawy, do Moskwy, tak jak jeździ do Grecji dzisiaj.

Monika Olejnik: Oczywiście, prezydent Palikot by nie chciał żeby byli u nas Amerykanie, tak, by ich wyrzucił z Polski?

Janusz Palikot: Nie, nie chcę wyrzucić.

Monika Olejnik: Nie?

Janusz Palikot: Budowanie na tym bezpieczeństwa i budowanie na tym jedynej polityki jest absurdem. Polska będzie bezpieczna, jak będzie powiązana gospodarczo z Berlinem. A do tego potrzebne jest wejście do strefy euro. Jestem jedynym kandydatem w tych wyborach, który myśli o polskim bezpieczeństwie w sposób nowoczesny, tak jak myślą inne państwa.

Monika Olejnik: Nawet Leszek Balcerowicz mówi, że nie powinniśmy wchodzić do euro.

Janusz Palikot: Balcerowicz popełnił wiele błędów.

Monika Olejnik: Jak pan wie do euro, kiedy możemy wejść do euro, długo, długo jeszcze nie możemy.

Janusz Palikot: Za dwa, trzy lata możemy wejść, w przyszłym roku będziemy spełniali kryteria.

Monika Olejnik: Nie będziemy spełniali kryteriów. Kandydat do urzędu prezydenta...

Janusz Palikot: To zależy od nas.

Monika Olejnik: ...powinien wiedzieć, że nierealne jest wejście w 2016 roku, że najpierw trzeba przejść ścieżkę dwuletnią, a dopiero można myśleć...

Janusz Palikot: Tak, oczywiście i wszystko to doskonale wiem i pani też wie, że ja o tym wiem.

Monika Olejnik: Nie wiem, co pan wie.

Janusz Palikot: Ale deklarowanie tego dzisiaj, wie pani zadeklarowanie tego dzisiaj jest ważnym czynnikiem łączącym Polskę ze światem Zachodu i to jest Polsce bardziej potrzebne niż bezmyślne, durne manifestowanie swoich możliwości militarnych, z czym na ludzi, kolejny raz wysłać konie na czołgi? To jest dokładnie to, co proponuje Komorowski, Schetyna, Siemoniak i Duda z Kaczyńskim.

Monika Olejnik: A pan by nie podszedł walczyć za ojczyznę?

Janusz Palikot: Nie. Uważam, że Polskę trzeba bronić, o Polskę trzeba walczyć, ale nie przelewać krew.

Monika Olejnik: Pan by nie poszedł.

Janusz Palikot: Ja uważam, że przelewanie krwi to tchórzostwo, to najgłupsza rzecz, jaką można zrobić.

Monika Olejnik: Pan by nie brał udziału w powstaniu warszawskim?

Janusz Palikot: Prawdziwa odwaga, tak, uważam, że to była bzdura powstanie warszawskie.

Monika Olejnik: Pan by zwiał wtedy, tak?

Janusz Palikot: Nie, uważam, że to jest odwaga nie dać się zabić. Odwrotnie. Pani właśnie żyje w tym naiwnym, prostym patriotyzmie, który polega na tym dajmy się zabić, rozerwiemy koszule, pójdźmy na działa, niech nas zabiją, będzie krew, będą pomniki i ta przelana krew będzie przekleństwem następnych pokoleń. Nie, nie, nie! Nigdy nie chcę wojny.

Monika Olejnik: Nie, ale pan stwarza rzeczywistość, której nie ma proszę pana.

Janusz Palikot: To nie ja stwarzam.

Monika Olejnik: To nie jest tak, że Polska...

Janusz Palikot: Kto moblizuje? Siemoniak, czy ja mobilizuje rezerwistów? Kto wysyła broń na Ukrainę, ja czy Siemoniak? Kto mówi, jak nie Schetyna...

Monika Olejnik: Nie wysłał broni na Ukrainę, co pan opowiada, nie wysłał broni na Ukrainę. Chcemy szkolić żołnierzy, być może w Polsce, być może na Ukrainie.

Janusz Palikot: I to wszystko służy Polsce? Pomogliśmy Ukrainie? Ukraina dzięki naszemu wymachiwaniu szabelkami jest bezpieczniejsza? Nic nie załatwiliśmy.

Monika Olejnik: To lepiej nic nie zrobić w sprawie Ukrainy, tak?

Janusz Palikot: I naraziliśmy się, inaczej zupełnie, powtarzam raz jeszcze wchodzić do strefy euro, wciągać przez gospodarkę Ukrainę w obszar oddziaływania gospodarki zachodniej, to są realne działania, kiedy czynniki ekonomiczne będą decydowały o tym, a nie jakieś symbole, przelana krew, umowy i za wolność naszą i waszą. To są bzdury z dziewiętnastego wieku.

Monika Olejnik: Może dla pana, tylko jeszcze chciałam panu powiedzieć, że ten katolicki prezydent Komorowski podpisał, zrobił pierwszy krok do konwencji antyprzemocowej i jest za tym żeby Polacy mogli stosować metodę in vitro.

Janusz Palikot: Bo 70 proc. Polaków tego chce i mimo tego, że...

Monika Olejnik: Chce stosować metodę in vitro, nie tak jak pan mówi.

Janusz Palikot: I przez miesiące, ponieważ się wahał Komorowski w tej sprawie zgłaszał wątpliwości do Zolla, do Trybunału Konstytucyjnego, w końcu pod presją sondaży i tego, że większość Polaków tego chce, a większość Polaków tego chce, bo żeśmy przez całe lata...

Monika Olejnik: Ale co zgłaszał, nie mógł zgłaszać, Sejm uchwalił i podpisał, to jest pierwsze...

Janusz Palikot: Po ośmiu latach PO, bardzo dobrze, lepiej późno niż wcale.

Monika Olejnik: Ale Sejm dopiero teraz podpisał i uchwalił.

Janusz Palikot: I to jest właśnie cała, nie czuje pani w tym gry wyborczej. A gdzie związki partnerskie, a gdzie likwidacja funduszu kościelnego, a gdzie rozdział państwa od Kościoła, a gdzie...

Monika Olejnik: A gdzie są ludzie Palikota, Janusz Palikot i Monika Olejnik, www.radiozet.pl.

Janusz Palikot: Pięć tysięcy ludzi...

Monika Olejnik: Nie widać, nie słychać i nie czuć.

Janusz Palikot: Pani sceptycyzm jest godny Woltaire i innych wielkich twórców.

Monika Olejnik: Sam pan wie, wie pan...

Janusz Palikot: Zapraszam jutro, jedzie pani ze mną na Podkarpacie jutro?

Monika Olejnik: Proszę mi dać spokój, ciągle ktoś chce żebym z nim jechała. Leszek Miller mi każe jeździć za Magdaleną Ogórek, Brudziński mówi, że mam jeździć za Andrzejem Dudą, nigdzie nie będę jeździła.

Janusz Palikot: Jak pani widzi, ja przyjeżdżam i stawiam się do debaty. Jestem jedynym kandydatem też, który ma odwagę na debatę, zgodzi się pani z tym, tak. Inni kandydaci, Duda, Jarubas, Ogórek, albo unikają...

Monika Olejnik: Pan Jarubas przychodzi do mediów, tutaj będę go broniła, był w Radio ZET.

Janusz Palikot: Ale nie ma odwagi na debatę.

Monika Olejnik: Był, był w Radio ZET. No, ale rzeczywiście, no nie chce z panem usiąść do rozmowy.

Janusz Palikot: No i w związku z tym...

Monika Olejnik: Skoro mówiliśmy o Ukrainie, Leszek Miller chce, domaga się od Sejmu reakcji na „kultywowanie przez ukraińskie władze państwowe tendencji nacjonalistycznych, nawiązujących do myśli Dymitra Doncewa i praktyki politycznej Stefana Bandery, a także gloryfikowania postaci odpowiedzialnych za brodnie popełnione na ludności polskiej na Wołyniu”.

Janusz Palikot: Rzeczywiście opinia Jerzego Urbana, że Magdalena Ogórek jest idiotką, a Leszek Miller zwariował nabiera aktualności. Bo ta wypowiedź Leszka Millera, to jest tak po prostu beznadziejny, żenujący cynizm, bazowanie na strasznych doświadczeniach z przeszłości, wyciąganie ich w tej chwili żeby zyskać kilka punktów procentowych, były premier, szef polskiego państwa, który wprowadzał nasz kraj do Unii i do NATO wstydziłby się być tak prymitywnym populistą jak Leszek Miller w tej wypowiedzi, po prostu wstydzę się za tego człowieka.

Monika Olejnik: Ale to nie jest wypowiedź, to była konferencja prasowa i chciałby żeby była uchwała Sejmu.

Janusz Palikot: No to zwariował, po prostu zwariował, Leszek Miller zwariował, no on po prostu idzie w zaparte w najgorsze po prostu, niczym się już nie różni od skrajnych populistów typu Kaczyński, czy Macierewicz czy pani Pawłowicz, oczywiście z innej strony to bierze. Bierze to od strony tego wielkiego resentymentu, bo wielu ludzi w Polsce pamięta krzywdy z lat czterdziestych z okresu II wojny światowej, czy tuż po związane z polsko-ukraińskimi stosunkami, wyciąganie tego teraz cynicznie żeby zdobyć parę punktów procentowych, nie patrząc na interes Polski, no to jest taka sama głupota jak wyścig zbrojeń, jak proponuje Siemoniak, Schetyna i Komorowski.

Monika Olejnik: No tak, ale Leszek Miller protestuje przeciwko temu, że prezydent Poroszenko utworzył, uchwalił, ustanowił dzień obrony ojczyzny w dniu rocznicy utworzenia UPA.

Janusz Palikot: Kompletne bzdury, bez żadnego znaczenia, powtarzam raz jeszcze. To jest ta sama polityka historyczna, anachroniczna, resentyment z tytułu zadawnionych ran i szkód, próbujemy uczynić z niego dzisiaj oręż w dzisiejszej walce. W dzisiejszej „Gazecie” jest bardzo dobry tekst prof. Marka Belki, prezesa Narodowego Banku Polskiego i w przeciwieństwie do tego tekstu Komorowskiego i wiadomości o Leszku Millerze ten tekst Belki coś wnosi, bo on wyraźnie mówi, że kredyty zawarte przez banki we frankach były kredytami prawdopodobnie nieważnymi, nieskutecznymi. Banki nie miały tych franków, zawarły de facto w oparciu o złotówki, a tylko naliczyły jakby z kursu...

Monika Olejnik: Ale oczywiście, przecież to były wirtualne franki.

Janusz Palikot: I chce doprowadzić do sytuacji, jako prezydent, jeżeli zostanę wybrany do unieważnienia tych umów i przenoszenia ciężarów z tym związanych na banki. Banki niech mają to rozłożone w czasie, tak jak mieli do dzisiaj kredytobiorcy i one muszą to spłacić. Jeżeli banki mają być instytucjami zaufania publicznego, cytuję prezesa NBP, to nie mogę w sytuacji takiej, którą w tej chwili mamy z tymi kredytami udawać, że ich nie ma, że one nie ponoszą żadnych konsekwencji, muszą ratować swoją własną reputację. Dzisiaj banki są instytucjami przemocy i relacja między obywatelem a bankiem nie jest relacją demokratycznego państwa.

Monika Olejnik: PiS zarzuca prezydentowi kłamstwo, kłamstwo w sprawie tego, że prezydent mówi, rzeczniczka mówi, że pan prezydent nie zna postaci SKOK-ów wołomińskich, a dowodem jest zdjęcie, które przedstawiają PiS, na którym pan prezydent jest obok panów, którzy mają, są bez oczu, czyli mają zakryte oczy i są to panowie ze SKOK-ów.

Janusz Palikot: Żenująca manipulacja. Każdy z nas robi tysiące zdjęć kandydatów, prezydentów, ministrów, posłów, robi tysiące zdjęć z różnymi ludźmi, z większością tych ludzi nie ma nic wspólnego, ich nie zna, podchodzą jacyś ludzie proszą o zdjęcie i się to zdjęcie zrobi. Sam zrobiłem tysiące zdjęć, być może też tam znajdują się jacyś ludzie tacy...

Monika Olejnik: Ale prezydent bronił WSI, a ci faceci są z WSI.

Janusz Palikot: I co z tego, to są insynuacje.

Monika Olejnik: SKOK-i Wołomin, itd.

Janusz Palikot: Znam prezydenta dwadzieścia kilka lat, jestem pewien, że jest człowiekiem niezwiązanym z WSI, jest człowiekiem przyzwoitym, uczciwym i moralnym. Inna rzecz, że moim zdaniem nie nadaje się na prezydenta dwudziestego pierwszego wieku, ale podłe insynuacje PiS nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Monika Olejnik: A SKOK-i to jaka to jest firma, senator Bierecki.

Janusz Palikot: Właśnie, to jest przede wszystkim kuriozum PiS, dlatego że PiS podobnie, jak kiedyś Jarosław Kaczyński w spółce Telegraf doprowadził do niesamowitego transferu pieniędzy ze spółek skarbu państwa do prywatnej spółki Telegraf, uzależnionej od Porozumienia Centrum, którego prezesem był Jarosław Kaczyński, jeden z jego wspólników Maciek Zaleski, wówczas poseł PC dostał wyrok pięciu, czy sześciu lat więzienia i niedawno całkiem z tego więzienia, kilka lat temu z tego więzienia wyszedł...

Monika Olejnik: Ale to było za co innego.

Janusz Palikot: No dobrze, ale to było związane właśnie z tym całym obszarem funkcjonowania Jarosława Kaczyńskiego. I dzisiaj się nie dziwię, że po dwudziestu latach Kaczyński wrócił do tej samej metody wyciągania pieniędzy publicznych, tym razem przy okazji SKOK.

Monika Olejnik: Ale to nie Jarosław Kaczyński, Jarosław Kaczyński zawiesił senatora Biereckiego, to senator Bierecki.

Janusz Palikot: A co miał zrobić teraz.

Monika Olejnik: To senator Bierecki wyprowadził pieniądze do Luksemburga, albo przeniósł, po co ja mówię wyprowadził, przeniósł do Luksemburga.

Janusz Palikot: Przez lata funkcjonował Bierecki, PiS w ogóle, posłowie PiS, Kaczyński w powiązaniach ze SKOK-iem, stamtąd były kredyty, kredyty dla poszczególnych posłów, kredyty dla PiS, wydawanie gazetek, współpraca, PiS jest umoczony w SKOK-ach po prostu, jak nie wiem nawet z czym to porównać, jak Putin we krwi ukraińskiej, tak jest umoczony PiS w SKOK-ach i oni doskonale wiedzą i swoim niesamowitym bezczelnym, goebbelsowskim cynizmem odwracają teraz to w stosunku do Komorowskiego. Nie jest moją rolą bronić Komorowskiego, bo konkuruję z nim w wyborach prezydenckich, ale jest jakaś granica podłości, z którą mamy teraz do czynienia w wykonaniu PiS. Zamiast wziąć odpowiedzialność za własne przekręty, próbują obsyfić kogoś innego.

Monika Olejnik: A co z meblami, czy pan oddał meble Sejmowi, bo podobno w klubie są meble.

Janusz Palikot: Wie pani, to jest tak żenujące, że mi się chce płakać.

Monika Olejnik: A teraz płakać, bo z Janiną Paradowską to panu się chciało śmiać.

Janusz Palikot: Też.

Monika Olejnik: I doszedł pan do fazy płaczu.

Janusz Palikot: Wszystko jedno, jak pani to nazwie, po prostu ja mam własne moje meble, siedemnastowieczne meble chińskie, kolekcję obrazów Revelsteina (?), własne dywany, odnowiłem tam parkiet, zrobiłem tak wszystko itd., szukano jakiegoś biurka, które rzekomo u nas było, zrobiono z tego wielką awanturę, jakiś niezbyt racjonalny dziennikarz w „Rzeczpospolitej” napisał o tym artykuł. Okazało się, że biurko przez pomyłkę kancelarii było w biurze, gdzie, PSL! Bo zawsze PSL jak coś jest do wzięcia to PSL weźmie i to biurko się znalazło i następnego dnia minister Węgrzyn już wyjaśnił, że bardzo przeprasza za całe nieporozumienie, bo biurko jest w PSL. No dobrze. Tylko przez cały dzień i pani dzisiaj do tego wraca, ja byłem znów obsyfiony jakimś biurkiem, jak to nie niby przekrętami w ZUS, to jakimś biurkiem, codziennie się próbuje znaleźć jakąś bzdurę.

Monika Olejnik: No dobrze, ale ma pan klubu czy nie ma, znaczy nie ma pan klubu, a ma pan miejsce w Sejmie.

Janusz Palikot: Jakieś tam miejsce będzie.

Monika Olejnik: Ale tego miejsca nie ma, które jest.

Janusz Palikot: Nie, mam, będzie jakieś inne.

Monika Olejnik: To wyniósł pan te swoje meble już.

Janusz Palikot: Oczywiście, że tak.

Monika Olejnik: Pan je pozabierał.

Janusz Palikot: Ja nie robiłem żadnego problemu, przeniosłem do innego miejsca, jestem w trakcie przenoszenia, bo to się będzie w tym tygodniu odbywało. Ja nie mam żadnego problemu, nie miałem żadnego, bo to jest tak żenujące do czego my schodzimy, jakiś minister Węgrzyn się po prostu kompromituje nagłaśniając sprawę biurka.

Monika Olejnik: No dobrze, ale niepłacenie składek ZUS to jest, zapłacił już pan te składki ludziom?

Janusz Palikot: Tak, dawno przedstawiłem zaświadczenie.

Monika Olejnik: Dawno, to znaczy kiedy?

Janusz Palikot: Tydzień temu przedstawiłem zaświadczenie o niezaleganiu.

Monika Olejnik: A, to dawno.

Janusz Palikot: Oczywiście, że z punktu widzenia całej tej sprawy to już bardzo dawno.

Monika Olejnik: Czyli nikomu pan nie zalega z ZUS?

Janusz Palikot: Tak.

Monika Olejnik: A przez ile czasu pan zalegał.

Janusz Palikot: To nie ma znaczenia, zapłaciłem odsetki.

Monika Olejnik: Jak to nie ma.

Janusz Palikot: Ludzie nie stracili żadnych uprawnień, miliony ludzi w Polsce mają opóźnienia w płatnościach ZUS, to, że ktoś się opóźnia w ZUS, to nie znaczy, że coś ukradł, że jest złodziejem, że były jakieś malwersacje. Po prostu nie mieliśmy pieniędzy, w związku z tym płaciliśmy z opóźnieniem. Z tego tytułu zapłaciliśmy odsetki i wszystko jest należyte. A ci, którzy w sposób nieuczciwi próbowali zrobić z tego jakąś aferę powinni ponieść za to konsekwencje.

Monika Olejnik: Czy Wanda Nowicka powinna być wicemarszałkiem Sejmu, skoro już właściwie nie ma pana Ruchu.

Janusz Palikot: Do tej pory nikomu to nie przeszkadzało, że myśmy nie mieli odpowiedniej reprezentacji, że było nas mniej, przez cały rok było nas mniej, jakoś Wanda mogła być. Teraz, kiedy ona kandyduje na prezydenta próbuje się to wykorzystać do osłabienia jej pozycji.

Monika Olejnik: No, ale jak państwa nie ma, no to komuś innemu należy się wicemarszałek.

Janusz Palikot: No dobrze, ale...

Monika Olejnik: Czyli SLD, Leszkowi Millerowi, on pewnie by chciał.

Janusz Palikot: Oni już mają, oni już mają Wenderlicha, no dwóch marszałków to przesada.

Monika Olejnik: Mają.

Janusz Palikot: Oni się, będzie się Gowin też...

Monika Olejnik: O, Jarosław Gowin nie ma.

Janusz Palikot: To będzie się starał, no i dobrze, no i co zmieniać na sześć miesięcy, czy na pięć miesięcy marszałka? Sejm od sierpnia nie będzie pracował, bo ma być remont sali głównej, zostały nam trzy miesiące pracy parlamentu. Do końca tej kampanii i tak tego nie podejmiemy, bo byłoby to odczytane jako, więc w czerwcu zmienią żeby w lipcu Sejm zakończył prace, no to jest cyrk. Uszanujmy już to, że Wanda trzy i pół roku pracowała, mimo że ja mogę mieć osobiście do niej wiele pretensji, przechodzę nad nimi do porządku, niech ona zostanie już do końca tej kadencji.

Monika Olejnik: Cieszy pana to, że Andrzej Duda może być prezydentem Polski?

Janusz Palikot: Nie, nie cieszy mnie to, bo to będzie fatalny, kościelny, sterowany przez Kaczyńskiego i biskupów prezydent.

Monika Olejnik: A czemu on tak się podoba Polakom, bardziej od pana?

Janusz Palikot: To zobaczymy, to się okaże 10 maja czy się bardziej podoba.

Monika Olejnik: W ogóle nie był rozpoznawalny, teraz stał się rozpoznawalny, ma bardzo dobrą kampanię.

Janusz Palikot: Kościół za nim stoi, stoi za nim PiS, dwadzieścia milionów kredytu z banku dostali bez żadnego problemu, finansują na wielką skalę tę kampanię, ja chciałbym mieć takie możliwości, jak on, bez wątpienia bym uzyskał podobny wynik. A przede wszystkim jak Andrzej Duda jest taki dobry, niech stanie ze mną do debaty i zobaczymy kto tą debatę wygra.

Monika Olejnik: Zobaczymy. Janusz Palikot i Monika Olejnik, to był gość Radia ZET, dziękuję bardzo.

Janusz Palikot: Dziękuję.

Więcej: