Jarosław Sellin

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Jarosław Sellin, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Jarosław Sellin, PiS, jedynka gdańska, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Jarosław Sellin: Dzień dobry, witam.

Monika Olejnik: Panie pośle, co pan myśli, czuje, kiedy pan widzi zdjęcia byłych prezydentów Komorowskiego i Wałęsy z koszulkami Chicago Bulls reklamujących firmę Cinkciarz.pl

Jarosław Sellin: Niedobrze się z tym czuję, wydaje mi się, że trzeba chronić majestat urzędu prezydenta Rzeczpospolitej również po ustaniu tego urzędu. Wydaje mi się, że byli prezydenci powinni pamiętać o tym, że jakąś cząstkę godności, czy majestatu Rzeczpospolitej nadal dzierżą i powinna ta działalność się skupiać albo na czystej polityce, bo to jest możliwe żeby były prezydent nadal był aktywny w polityce, a jeśli nie, to jakaś właśnie działalność fundacyjna, albo działalność wykładowa, ale nie promocja tego typu rzeczy.

Monika Olejnik: A może powinno się podnieść pensje byłym prezydentom, bo mają pensję 6 tys. złotych, może to jest pensja niewystarczająca, wiem, że w Polsce ludzie mniej zarabiają, wiemy o tym, ale mimo wszystko są to byłe głowy państwa wybrane w powszechnych wyborach, więc może...

Jarosław Sellin: Pani redaktor, ja zachęcam wybitnych dziennikarzy do tego żeby się troszkę przeciwstawiali temu, tym tabloidowym opiniom na temat zarobków w polskiej polityce, bo one są, powiem tak można przyzwoicie żyć, ale też nie są to jakieś wielkie kokosy i myślę, że dotknęła pani ważnej sprawy, że należy przemyśleć kondycję byłych prezydentów, również materialną. Ja nawet uważam i taki pogląd głoszę od wielu lat, że gdybyśmy kiedyś w przyszłości myśleli o reformie ustrojowej Polski, na przykład o nowej konstrukcji Senatu Rzeczpospolitej, bo jestem za tym żeby Senat utrzymać, a nie likwidować to żeby tam było stałe miejsce dla byłych prezydentów, żeby oni mogli mieć takie forum, miejsce publiczne, gdzie mogą być aktywni i wygłaszać swoje poglądy.

Monika Olejnik: Należy chronić majestat byłych prezydentów, Antoni Macierewicz na spotkaniu Polonią, też w Chicago, mówił, że z pałacu prezydenckiego w ostatnich miesiącach zniknęło ponad sto zabytkowych przedmiotów, „to jest zejście na poziom Bieruta, Bermana, to jest zejście na poziom okupantów”. Ostro, ostro...

Jarosław Sellin: Pani redaktor, ostro, natomiast uważam, że ta sprawa powinna być jakoś jasno wyjaśniona.

Monika Olejnik: Została przez rzeczniczkę pana prezydenta Dudy, została wyjaśniona, że to jest w formie użyczenia na podstawie zapisów z 96 r.

Jarosław Sellin: Tak, ale takie użyczenie dokonywane w ostatnim dniu urzędowania, tuż przed zaprzysiężeniem, to wszystko nie wygląda ładnie. Moim zdaniem takie użyczenie mogło, kiedy prezydent Komorowski zakłada swoją fundację, szuka dla niej jakiejś siedziby i chce ją jakoś wyposażyć, to jeśli to wyposażenie miałoby być dostarczone z kancelarii prezydenta, to powinien tę decyzję był pozostawić nowemu prezydentowi.

Monika Olejnik: No tak, ale szkalowanie...

Jarosław Sellin: I nowej administracji.

Monika Olejnik: Ale panie pośle, ale szkalowanie prezydenta Komorowskiego w Ameryce, mówienie o poziomie Bieruta...

Jarosław Sellin: A, myślę że pani to wyrwała z kontekstu.

Monika Olejnik: Nie, nie wyrwałam z kontekstu, może pan sobie posłuchać po zakończeniu programu możemy pójść i posłuchać, tak powiedział Antoni Macierewicz, to nie jest wyrwane z kontekstu.

Jarosław Sellin: No to jeśli chodzi o egzegezę tych słów, to proszę zaprosić pana wiceprezesa Antoniego Macierewicza.

Monika Olejnik: Ale nie czuje się pan źle z tym, że wiceprezes PiS takie głupoty mówi, no bo to są głupoty, nie można takich rzeczy mówić.

Jarosław Sellin: Nie znam tych słów, nie słyszałem, nie widziałem dokładnego wyciągu drukowanego tej wypowiedzi, więc nie będę tego komentował.

Monika Olejnik: Ja się z tym źle czuję, wie pan, tak samo, jak się źle czułam, jak oskarżano Martę Kaczyńską, że za długo mieszka w pałacu prezydenckim, pamięta pan, jak mówiono, że mieszka tyle czasu, trzy miesiące, wyprowadziła się dopiero 5 lipca.

Jarosław Sellin: Ale nie mówmy o uczuciach, tylko mówmy o egzegezie słów, których nie znam. Niech pani o tę egzegezę poprosi autora.

Monika Olejnik: No, ale panu zacytowałam to dokładnie!

Jarosław Sellin: Nie sądzę.

Monika Olejnik: Jak to nie sądzi pan? No podważa pan to, co ja mówię?

Jarosław Sellin: To chyba nie było o prezydentach, tylko o „czas najwyższy by przestali w Polsce rządzić ludzie, dla których polskość to nie normalność, żeby zaczęli rządzić polscy patrioci” i ja...

Monika Olejnik: Pan cytuje, kogo?

Jarosław Sellin: Antoniego Macierewicza z Chicago, za „Gazetą Wyborczą”, też nie wiem czy dokładnie, literalnie wszystko...

Monika Olejnik: No mógł pan to obejrzeć w TVN24.

Jarosław Sellin: Zdanie po zdaniu zostało zacytowane. Ja uważam, że jest jakiś taki generalny problem emocjonalny jeśli chodzi o polskie elity polityczne, czy kochamy Polskę, czy szanujemy Polskę. Ja naprawdę do dzisiaj nie rozumiem decyzji Donalda Tuska, że on uznał, że dla niego jakby awansem politycznym w jego karierze politycznej będzie rezygnacja z funkcji premiera Rzeczpospolitej na rzecz funkcji szefa Rady Europejskiej, funkcji dosyć takiej pomocniczej wobec wielkich tego świata, akurat z Europy, nie wyobrażam sobie żeby taką funkcję przyjęła kanclerz Angela Merkel, czy premier David Cameron, czy premier Mariano Rajoy z Hiszpanii, bo każdy polityk europejski uważa, że osiągnięcie pozycji premiera Rzeczpospolitej, bądź prezydenta własnego kraju to już szczyt kariery politycznej.

Monika Olejnik: Czyli uważa pan, żeby lepiej żeby był Francuz, Hiszpan, Anglik, szefem Rady Europejskiej, a nie Polak?

Jarosław Sellin: Nie, nie, ja mówię, że konkretnie nie wyobrażam sobie żeby ktoś, kto szanuje własny kraj, kto uważa, że własny kraj jest najważniejszy, kto się czuje patriotą tego kraju, kto robił całą karierę polityczną we własnym kraju i osiągnął takie stanowisko, jak premier Rzeczypospolitej, albo prezydent własnego kraju, przyjmował stanowisko dosyć symboliczne, międzynarodowe i rezygnował z tego stanowiska, o którym każdy polityk marzy, to moim zdaniem świadczy trochę o tym, co się myśli o własnym kraju.

Monika Olejnik: Znaczy uważa pan, że będąc szefem Rady Europejskiej, Rady Europy nie jest się patriotą? Panie pośle, nie jest się patriotą!?

Jarosław Sellin: Pani redaktor, pani redaktor, lubi pani cytować, więc ja zacytuję „Polska to syf i folklor, grubym misiem jesteś wówczas, jeśli pójdziesz na ważne stanowisko do Brukseli”. Tak, to jest cytat z podsłuchanych rozmów ludzi związanych z PO. Mnie takie myślenie martwi, mnie takie myślenie martwi, bo świadczy właśnie o tym, że być może elity polityczne się dzielą na tych, którzy uważają, że polskość to nienormalność i tych, którzy uważają, że polskość to piękno.

Monika Olejnik: A ja panu, to ja panu zacytuję nie z podsłuchów, tylko padło pytanie do Antoniego Macierewicza z sali: „Czy Tusk był agentem Stasi?”, na co Macierewicz odpowiedział: „To ja państwa zostawię żeby państwo sami sobie odpowiedzieli na to pytanie”.

Jarosław Sellin: Czyli nie odpowiedział na to pytanie.

Monika Olejnik: No, no... Czy, nie odpowiedź na to pytanie co oznacza?

Jarosław Sellin: Nie odpowiedział na to pytanie.

Monika Olejnik: No, panie pośle jest pan inteligentnym człowiekiem...

Jarosław Sellin: Ale odpowiedział, czy nie odpowiedział.

Monika Olejnik: Po czynach go poznamy, po czynach go... to państwa zostawię żeby państwo sami sobie odpowiedzieli na to pytanie, no, no...

Jarosław Sellin: Odpowiedział, czy nie odpowiedział?

Monika Olejnik: A według pana, jak odpowiedział?

Jarosław Sellin: Odpowiedział: sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. To jest pytanie, które ktoś z kartki podał, bo taki jest zwyczaj...

Monika Olejnik: Jeżeli ja zapytam czy jest pan, czy ta osoba jest zdrajcą, czy nie, to ... sami sobie odpowiedzmy na to pytanie, no przyzna pan, że jest to...

Jarosław Sellin: Nie mam wiedzy na ten temat.

Monika Olejnik: No, ale przyzna pan.

Jarosław Sellin: Nie było odpowiedzi na to pytanie, pani redaktor, bądźmy precyzyjni.

Monika Olejnik: No, ale nie odpowiedź na pytanie też jest odpowiedzią, panie pośle. No przecież sami wiemy o co chodzi, tak? Pytanie było również o zamach „Wiele nazwisk jeśli chodzi o dramat smoleński zostało ustalone, może nie wszystkie, ale większość”.

Jarosław Sellin: Sprawa jest bolesna i ciągle stoi przed nami. Większość Polaków nie przyjęła i nie wierzy w ustalenia oficjalnych czynników państwa polskiego jeśli chodzi o kwestie katastrofy smoleńskiej i nie wierzy w oficjalne ustalenia strony rosyjskiej, czyli raport Anodiny w tej sprawie. Mamy pięć i pół roku, za chwilę półrocznica kolejna, pięć i pół roku od katastrofy smoleńskiej i mamy w gruncie rzeczy drugą katastrofę. Katastrofę państwa polskiego, które nie wyjaśniło przyczyn tej katastrofy, nie spowodowało żebyśmy wszyscy się zgodzili, co do jakiś ustaleń...

Monika Olejnik: Nigdy wszyscy się nie zgodzą, to nie ma tak.

Jarosław Sellin: Moim zdaniem

Monika Olejnik: Zawsze będą teorie spiskowe, w każdym dramacie, który był na świecie zawsze są teorie spiskowe.

Jarosław Sellin: Moim zdaniem, gdyby tę sprawę poważnie poprowadzić, to znaczy doprowadzić do tego, że nie uchylamy się od pomocy sojuszników, tylko wręcz ich prosimy o pomoc, mówię o organach międzynarodowych, o Stanach Zjednoczonych i nie nazywamy tych, którzy jadą do Stanów Zjednoczonych z prośbą o pomoc i zainteresowanie się tą sprawą zdrajcami, tak, bo był taki ważny minister w rządzie Tuska, który tych polityków polskich, którzy jechali do Stanów Zjednoczonych żeby kwestią katastrofy smoleńskiej zainteresować polityków, zainteresować polityków amerykańskich, nazywali zdrajcami, a jednocześnie po rosyjsku przepraszali „omonowców” rosyjskich.

Monika Olejnik: Panie pośle, przy stole z prezydentem Putinem siedział prezydent Duda i siedział prezydent Obama.

Jarosław Sellin: I co z tego?

Monika Olejnik: Mógł zapytać o Smoleńsk. Mógł zapytać o zamach.

Jarosław Sellin: Nie byłem przy tym stole, nie wiem o czym panowie rozmawiali, natomiast wydaje mi się, że to było ważne, że przy stole wielkich tego świata siedział polski prezydent, tuż obok najpotężniejszego polityka świata, czyli prezydenta amerykańskiego i że prezydent amerykański przy prezydencie Putinie pokazał też symbolicznie, bo dzisiaj żyjemy w takiej też kulturze obrazkowej, a nie tylko słownej, pokazał symbolicznie, że siedzi koło jednego ze swoich najbliższych sojuszników, prezydenta Polski. To jest ważny sygnał, który do Rosji został wysłany.

Monika Olejnik: W 2013 przy stole obok prezydenta Obamy siedział prezydent Komorowski, w 2013 roku.

Jarosław Sellin: I dobrze, i dobrze.

Monika Olejnik: A skoro żyjemy w kulturze obrazkowej widział pan tygodnik „wSieci” z prezydentem Dudą, z prezydentem Obamą z jego żoną i tytuł „Nareszcie Polska podniosła się z kolan”?

Jarosław Sellin: Chyba nie taki dokładnie był tytuł, natomiast, tylko że bodajże, że prezydent Duda na salonach świata, czy coś takiego, nie pamiętam dokładnie.

Monika Olejnik: Podniesiony z kolan, no tak.

Jarosław Sellin: Natomiast uważam, że w wymiarze międzynarodowym z pozycji głowy państwa polskiego wróciła prawdziwa, ambitna i aktywna polska polityka.

Monika Olejnik: No tak, ale czy to nie jest...

Jarosław Sellin: Pod prezydentem Komorowskim nie było tej aktywnej polityki.

Monika Olejnik: Dobrze, ale takie zdjęcia miał i Łukaszenka i jego syn i wielu innych przywódców, chyba z osiemdziesięciu przywódców.

Jarosław Sellin: A dlaczego takie zdjęcia, ale jeżeli jest takie zdjęcie dlaczego go nie publikować, co w tym złego.

Monika Olejnik: No, ale ten tytuł, który tam był na tej okładce.

Jarosław Sellin: Ale ja uważam, że chyba takiego tytułu nie było.

Monika Olejnik: Był taki, był taki, był taki.

Jarosław Sellin: Ja uważam, że jest różnica między, mimo że dopiero dwa miesiące minęły, chyba nawet dokładnie dwa miesiące, jest różnica między stylem prowadzenia polityki zagranicznej przez Andrzeja Dudę a Bronisławem Komorowskim, który jeżeli już z wielkimi tego świata się spotykał to rozmawiał o polowaniu i bigosowaniu, albo na przykład z prezydentem Słowacji rozmawiał o tym, czy Janosik jest Słowakiem czy Polakiem i czy kapele góralskie są lepsze na Słowacji czy w Polsce, a tymczasem prezydentem...

Monika Olejnik: A z prezydentem Gauckiem, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym, tak.

Jarosław Sellin: A tymczasem prezydent Duda rozmawiając z prezydentem Słowacji, właśnie też niedawno, rozmawiał przede wszystkim o bezpieczeństwie energetycznym, o uchodźcach i o wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Więc jest kwestia powagi, tak, powagi w prowadzeniu tej polityki zagranicznej.

Monika Olejnik: Uważa pan, że prezydent Bronisław Komorowski nie miał powagi w swoim urzędzie?

Jarosław Sellin: Nie miał ambicji, nie miał ambicji, nie miał agendy, nie miał dobrych, przygotowanych materiałów do tych spotkań, o czym świadczy również to, że nie znaleźliśmy notatek ze spotkań międzynarodowych prezydenta Komorowskiego, z ostatnich pięciu lat.

Monika Olejnik: Szukał pan ich? To pan ich szukał?

Jarosław Sellin: Nie wiem, są informacje z kancelarii prezydenta, że takich notatek nie ma.

Monika Olejnik: Jarosław Sellin i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Monika Olejnik: Musimy teraz przejść do internetu. Nie wiemy jakie, nie wiem czy prezydent Komorowski poszukiwał notatek, które miał Lech Kaczyński u siebie w gabinecie, no naprawdę, no nie poszukujmy notatek byłych prezydentów.

Jarosław Sellin: Ale jeżeli MSZ mówi, że takie notatki są u nich, a potem ich nie ma, no to znaczy, że ich nie ma.

Monika Olejnik: No byłych prezydentów notatki poszukujemy, notatki poszukujemy.

Jarosław Sellin: Ale powinny być, no ja jak byłem wiceministrem kultury to z każdego spotkania zostawiłem notatkę.

Monika Olejnik: No właśnie, dziękuję Stanisławie, Stanisław przyniósł okładkę „Prezydent Duda” - jeszcze lepiej - „Polska wstaje z kolan”, czyli miałam rację panie pośle, „Prezydent Duda podbija świat”.

Jarosław Sellin: Tak. To jest...

Monika Olejnik: To Łukaszenka też podbił świat.

Jarosław Sellin: To jest ten tytuł, który właśnie...

Monika Olejnik: Ale Łukaszenka też podbił świat razem ze swoim synem, bo też był obok żony pana Obamy i obok Obamy.

Jarosław Sellin: Dobrze, możemy egzegezę tego

Monika Olejnik: Nie, no chodzi mi o to, że no ten tytuł ośmiesza prezydenta.

Jarosław Sellin: Nie, dlaczego?

Monika Olejnik: Ja jestem dumna, że prezydent siedział obok prezydenta Obamy, ale... to nie czuje pan w tym...

Jarosław Sellin: Jest, są dwa miesiące, było kilka wizyt i to w takich miejscach, jak Berlin, Londyn, już rozmawiamy na antenie, czy nie?

Monika Olejnik: Tak, cały czas jesteśmy na antenie, ale...

Jarosław Sellin: Berlin, Londyn czy...

Monika Olejnik: Ale to było załatwione wcześniej, to nie po wyborze prezydenta Dudy wizyta na forum ONZ została załatwiona, no przecież pan wie, że takie rzeczy dzieją się...

Jarosław Sellin: pani redaktor, ja stawiam tezę, że mimo, że minęło dopiero dwa miesiące, było kilka wizyt istotnych w Berlinie, w Londynie, właśnie w Stanach Zjednoczonych w Nowym Jorku istotne spotkania i przywódcy tego świata zorientowali się, że mają do czynienia z bardzo ciekawym politykiem, którego dotąd nie znali, z polskim prezydentem, który rzeczywiście podbija świat w związku z tym, bo są zaciekawieni jego opiniami, jego agendą, jego sprawami, które wnosi do tych rozmów międzynarodowych i w tym sensie ten tytuł jest prawdziwy, on naprawdę podbija świat.

Monika Olejnik: A nie zrobiło się panu przykro, kiedy prezydent Duda powiedział prezydentowi Gauckowi, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym?

Jarosław Sellin: To była rozmowa o sytuacji, myślę że dyplomaci międzynarodowi też obserwują kampanię wyborczą w każdym kraju i jakieś klarisy wypisują do swoich stolic i mówił, i powiedział prezydent Andrzej Duda to, co mówił też w swojej kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: No dobrze, to tak jakby prezydent Gauck powiedział publicznie do prezydenta innego kraju, że no kanclerz Merkel robi takie rzeczy, że ja się z nią w ogóle nie zgadzam.

Jarosław Sellin: Ale pani redaktor, ja byłem na spotkaniu komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego, szefem tej komisji jest wybitny niemiecki polityk Elmar Brock i ten wybitny, niemiecki polityk, przy dwudziestu ośmiu parlamentarzystach ze wszystkich krajów Unii Europejskiej powiedział tak: Niemcy zachodnie w czasie zimnej wojny miały trzy tysiące bardzo sprawnych czołgów, mają trzysta niefunkcjonujących, niesprawnych czołgów, jesteśmy bezbronni. Powiedział to na forum międzynarodowym. Czasami...

Monika Olejnik: Czy to była głowa państwa?

Jarosław Sellin: Czasami taka szczerość...

Monika Olejnik: Ale czy to głowa państwa była? Chyba jest jednak różnica między głową państwa, a politykiem, a skoro mówimy już o Niemcach to wczoraj w kinie „Wisła” i zresztą często to powtarza prezes Kaczyński, że jesteśmy oskarżani o mordy w czasie II wojny światowej i że to jest takie globalne, wczoraj powiedział nawet, że to są globalne oskarżenia, o naszą współwinę.

Jarosław Sellin: Pani redaktor minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna wygłaszając to swoje główne przemówienie, które jest zwane expose ministra spraw zagranicznych, w marcu, być może jedyne, bo jest krótko tym ministrem, nie wiadomo czy dalej nim będzie po październiku, powiedział ciekawą rzecz, mianowicie, że polskie placówki dyplomatyczne tylko w roku 2014 musiały reagować 140 razy na sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy śmierci”, „polskie obozy zagłady” w różnych miejscach świata, wychwycone sformułowania. Być może jest sporo niewychwyconych przez polskie placówki. Co to oznacza, że co drugi dzień, gdzieś na świecie, ktoś używa takiego sformułowania.

Monika Olejnik: Czyli jakie jest remedium proszę powiedzieć.

Jarosław Sellin: Przecież skojarzenie jest jednoznaczne, że Polacy mordowali, że Polacy mordowali, bo nawet stworzyli obozy, gdzie mordowano, tak.

Monika Olejnik: No tak, ale jakie jest...

Jarosław Sellin: Nie mówi się niemieckie obozy, tylko polskie. Remedium jest takie, że polskie państwo musi aktywniej zacząć walczyć.

Monika Olejnik: Gorzej, nie mówi się, że ci, co zorganizowali nam II wojnę światową to byli Niemcy, tylko naziści, tak.

Jarosław Sellin: Dokładnie i z tym trzeba walczyć. No ta narracja niestety niemiecka wygrywa.

Monika Olejnik: Ale jakie jest remedium na to.

Jarosław Sellin: Remedium jest takie, że polskie państwo powinno być aktywne, powinno wspierać tych prawników, którzy wszczynają procesy, również na gruncie prawa kraju, w którym takie sformułowanie zostało użyte, na przykład mecenas Lech Obara w tej sprawie walczy i takie procesy wytacza, jest sam, państwo polskie mu nie pomaga, również organizacje pozarządowe, które są...

Monika Olejnik: Ale ingeruje państwo, tak jak pan powiedział, podkreślił pan, że państwo polskie, ministerstwo spraw zagranicznych zwraca, pamięta pan, że w „New York Timesie” już nie nikt nie napisze o polskich obozach.

Jarosław Sellin: Dobrze, dobrze, powinny placówki tak działać, zwracać uwagę, prosić o korekty, natomiast potrzebna też jest twardsza polityka, po prostu procesy sądowe, myślę że jeden, dwa, trzy takie wygrane procesy za duże pieniądze, spowodują, że po całym świecie rozleje się informacja, że lepiej takich sformułowań nie używać, bo stracimy duże pieniądze. Musimy do tego doprowadzić.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński mówi, że przydałoby się kilka filmów w Hollywood i powinniśmy na to wyłożyć pieniądze żeby zrobić film o II wojnie światowej.

Jarosław Sellin: Tak, to jest ważny element polskiej polityki historycznej, wiadomo co dzisiaj najsilniej oddziaływuje na świadomość społeczną, kultura masowa, w tym głównie film i postrzegamy na przykład II wojnę światową przez pryzmat wielkich, hollywoodzkich produkcji amerykańskich i słusznie, bo to są piękne filmy, natomiast...

Monika Olejnik: Ale my powinniśmy dać pieniądze Hollywood żeby zrobił taki film, tak zrozumiałam prezesa.

Jarosław Sellin: Nie, powinniśmy angażować duże, publiczne pieniądze na wielkie produkcje opowiadające z polskiego punktu widzenia historię II wojny światowej.

Monika Olejnik: Ale one mają być realizowane w Hollywood?

Jarosław Sellin: Nie wiem, nie wiem, powinny być...

Monika Olejnik: Ja zrozumiałam, że mają być realizowane w Hollywood i zatrudnić aktorów amerykańskich.

Jarosław Sellin: Znaczy nie byłoby nic złego gdybyśmy jakieś gwiazdy pozyskali, bo to zawsze przyciąga, czy jakiegoś reżysera wybitnego, czy jakiś aktorów wybitnych, zawsze przyciąga do oglądania, tak. I to jest kolejny magnes, który można stworzyć i to jest normalne w świecie filmowym, że się zachęca reżyserów ze świata, czy aktorów do uczestnictwa w takiej produkcji. Więc gdyby to było możliwe, gdybyśmy mieli takie środki to też należy w tym kierunku zmierzać.

Monika Olejnik: Ale tak żeby Hollywood zrobił to, czy my to mamy zrobić.

Jarosław Sellin: Wszystkie polskie, dzisiaj na ogół produkcje, wielkie produkcje filmowe mają charakter międzynarodowy, producent, jest koprodukcja wielu firm, które z różnych krajów pochodzą i moim zdaniem taką współpracę z dużymi wytwórniami amerykańskimi polscy producenci mogliby nawiązać.

Monika Olejnik: Ale jak to zrobić? Mamy PISF...

Jarosław Sellin: Bo Amerykanie robią najlepsze filmy, nie da się ukryć.

Monika Olejnik: No tak, mamy PISF, no bym trochę polemizowała, jest świetne kino irańskie, jest świetne kino...

Jarosław Sellin: Najlepsze filmy, jeśli chodzi o oglądalność i jeśli chodzi o komercyjność...

Monika Olejnik: ...świetne kino francuskie...

Jarosław Sellin: ...bo jeśli chodzi o artyzm to ma pani rację, że kino europejskie tutaj dominuje.

Monika Olejnik: Tak. Ale czy to PISF powinien się, PISF, nie PiS...

Jarosław Sellin: PISF - Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Monika Olejnik: PiS się tym zajmie, czy PISF.

Jarosław Sellin: Ja uważam, że Polski Instytut Sztuki Filmowej to jest jedno źródło, ale tam są pieniądze na poziomie 120, 150 milionów złotych rocznie, to nie jest za dużo, to jest właśnie raczej przeznaczone na taką polską produkcję wewnętrzną. Uważam, że należy dosyć ambitnie w trójkącie może kancelaria prezydenta, ministerstwo spraw zagranicznych i ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego pomyśleć o jeszcze dodatkowych źródłach finansowania tego typu produkcji. Myślę, że do takiej rozmowy w przyszłości trzeba doprowadzić.

Monika Olejnik: Pana ulubiony aktor amerykański?

Jarosław Sellin: Robert de Niro.

Monika Olejnik: A kto mógłby się wcielić w rolę rotmistrza Pileckiego?

Jarosław Sellin: Z amerykańskich aktorów? Myślę, że polskiego aktora możemy znaleźć dobrego, natomiast...

Monika Olejnik: Ja myślę, że prezes chciałby amerykańskiego.

Jarosław Sellin: A można o tym pomyśleć, zainspirowała mnie pani.

Monika Olejnik: To pomyśli pan, tak? Zgadza się pan z tym, że należy karać za znieważenie uczuć religijnych?

Jarosław Sellin: Taki jest przepis w polskim prawodawstwie i uważam, że to jest materia tak delikatna jeśli chodzi o uczucia religijne, tak delikatna jeśli chodzi o ludzkie odczucia, że jeśli ktoś, powiem tak, idzie po bandzie, albo naprawdę brutalnie profanuje te uczucia, to jakieś hamulce powinny być. I w polskim, polskich przepisach karnych, takie przepisy są, moim zdaniem dobrze, że są.

Monika Olejnik: A czy w „Pokłosiu” profanowano uczucia?

Jarosław Sellin: Nie widziałem tego filmu, więc trudno mi powiedzieć.

Monika Olejnik: Nie widział pan tego filmu?

Jarosław Sellin: Nie, nie widziałem.

Monika Olejnik: A, to warto obejrzeć. A czy według pana to, co powiedziała Doda „bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię” to jest...

Jarosław Sellin: Nie, ona chyba powiedziała „niż w tego, który napruty” i tam „pod wpływem ziół”...

Monika Olejnik: Nie, nie, nie w Biblię, a potem jest powiedziała, że „Biblię napisał facet napruty winem i palący jakieś zioła”.

Jarosław Sellin: No więc właśnie, jak mówimy o uczuciach religijnych to mi się nie podoba tak radykalne obrażanie Żydów, jak zrobiła Doda.

Monika Olejnik: To znaczy?

Jarosław Sellin: A kto napisał Biblię?

Monika Olejnik: To według pana, to była antysemicka wypowiedź?

Jarosław Sellin: Można to tak interpretować, bo napisał...

Monika Olejnik: I pan to, ale pan to tak interpretuje?

Jarosław Sellin: Nie, ale kto napisał Biblię.

Monika Olejnik: No wiem, tak jak każdy wie w Polsce, że Jezus był Żydem, tylko niektórzy nie wierzą w to.

Jarosław Sellin: Cały Stary Testament, cały Stary Testament i wszystkie księgi Nowego Testamentu napisali ludzie narodowości żydowskiej.

Monika Olejnik: No tak. Czyli według pana, ona, to jest wypowiedź antysemicka?

Jarosław Sellin: Można to tak interpretować.

Monika Olejnik: Naprawdę pan to tak interpretuje?

Jarosław Sellin: Można to tak interpretować.

Monika Olejnik: Myśli pan, że Doda tak to wymyśliła?

Jarosław Sellin: Nie wiem, ale można to tak interpretować.

Monika Olejnik: No to dobrze.

Jarosław Sellin: Tak samo, jak Nergal drze Biblię i mówi „zjedzcie to g...”, tak, to ja zwracam uwagę, że on podarł świętą księgę Żydów, bo czym jest Biblia? Jest również świętą księgą Żydów, tak.

Monika Olejnik: No jest, no jest.

Jarosław Sellin: No i niech pani teraz zobaczy, bo jak...

Monika Olejnik: Ale jak to jest, że Doda została ukarana...

Jarosław Sellin: Bo jak mówimy o profanowaniu...

Monika Olejnik: ...prawda, ale proszę zobaczyć, Doda została ukarana, a Nergal nie.

Jarosław Sellin: Ale proszę zwrócić uwagę, bo jak mówimy o tym, że ktoś atakuje, albo profanuje coś świętego dla chrześcijan, to jest strasznie dużo wyrozumiałości w tej sprawie, a ja specjalnie zwróciłem teraz uwagę, że jednocześnie te dwa akty bluźniercze równie silnie uderzają w Żydów, bo wtedy jesteśmy zszokowani, prawda. Proszę zwrócić na to uwagę i słusznie, że jesteśmy zszokowani.

Monika Olejnik: Tak jak wierni są zszokowani niektórzy, że Jezus był Żydem, wierni, którzy są antysemitami.

Jarosław Sellin: Nie, myślę że to jest powszechna wiedza, że jako człowiek, jako człowiek...

Monika Olejnik: Myślę, że powszechna i niepowszechna, doskonale pan wie o tym.

Jarosław Sellin: Jako człowiek, oczywiście my chrześcijanie wierzymy, że był jednocześnie i człowiekiem i Bogiem i te natury w jego osobie się łączą, jako człowiek urodził się w kulturze żydowskiej z matki Żydówki, to oczywiste.

Monika Olejnik: No tak, ale jeszcze wracając do tego, czy ta obraza uczuć religijnych nie będzie zamykała ust na przykład twórcom, bo ktoś napisze książkę i jakiś obywatel poczuje się urażony, że obrażone zostały jego uczucia religijne, albo ktoś - nie wiem - stworzy jakieś dzieło filmowe i tam też się coś takiego znajdzie?

Jarosław Sellin: Ale wie pani, to jest kwestia właśnie takiego delikatnego wyczucia, czy wchodzimy w jakąś ciekawą polemikę poprzez dzieło sztuki, tak, jakąś ciekawą polemikę z jakimś dogmatem, albo mnożymy jakieś pytania, co jest zupełnie naturalne, bo i teologowie między sobą dyskutują. Więc ktoś z zewnątrz nie będąc nawet związany z daną religią może też jakieś istotne pytania zadawać, które powodują ciekawą dyskusję, ale co innego takie chamskie sformułowania, bo co tutaj jest do dyskutowania w tym, co powiedziała pani Rabczewska, albo powiedział, albo zrobił Nergal, z czym tu dyskutować. To jest po prostu czysta obraza i takie po prostu niewychowanie i chamstwo.

Monika Olejnik: A artystka Dorota Nieznalska, która w 2001 roku, przypomina „Gazeta” na wystawie w Gdańsku pokazała film o mężczyznach budujących w cierpieniu ciało na siłowni i jako komentarz ukrzyżowany penis.

Jarosław Sellin: No i co?

Monika Olejnik: Obraza uczuć religijnych?

Jarosław Sellin: Moim zdaniem tak.

Monika Olejnik: Bo?

Jarosław Sellin: Bo krzyż jest symbolem ważnym dla chrześcijan. Jeżeli taka była intencja, nie znam tego dzieła, nie znam tej sprawy, ale jeżeli taka była intencja tej artystki to moim zdaniem to zmierzało do tego żeby sprowokować chrześcijan do reakcji i ich obrazić.

Monika Olejnik: Dobrze, że skandalista Larry Flint nie został stworzony w Polsce, bo naprawdę byłyby wielkie problemy.

Jarosław Sellin: Ale wie pani, to pani ciekawy temat dotknęła, bo w Ameryce, właśnie na bazie Larry'ego Flinta odbyła się taka ciekawa dyskusja jak interpretować wolność słowa. Bo wolność słowa jest rzeczywiście ważna i moim zdaniem powinna podlegać daleko idącej ochronie, tylko wtedy zinterpretowano to tak, że również ekspresja jest ochroną wolności słowa. A ja się z tym na przykład jakoś nie potrafię zgodzić, że ktoś uznaje, że bardzo radykalne pisma pornograficzne, takie hardcorowe, gdzie nie ma ani słowa, tak, tylko są obrazki, jest i produkowanie czegoś takiego jest ochroną wolności słowa, bo ja tam naprawdę słów żadnych nie widzę, poza czystą, brutalną ekspresją pełną przemocy wobec kobiet. Więc mamy taką ciekawą dyskusję w cywilizacji zachodu, tak, gdzie się kończy słowo a zaczyna się ekspresja i czy na pewno ekspresja powinna być tak samo chroniona, jak słowo. Ja uważam, że słowo tak, ekspresja nie zawsze. I również to dotyczy dzieł sztuki.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo za ekspresyjny wywiad.

Jarosław Sellin: Dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: Jarosław Sellin i Monika Olejnik, dziękuję bardzo.

Więcej: