Marek Magierowski

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Marek Magierowski, rzecznik prasowy Prezydenta RP.

Monika Olejnik: Panie dyrektorze, a proszę powiedzieć, kto jest ważniejszy w Polsce, czy ważniejszy jest pan prezydent, czy ważniejszy jest prezes Kaczyński. Jarosław Gowin powiedział, że najważniejszą postacią jest Jarosław Kaczyński. Kto nadaje ton polskiej polityce.

Marek Magierowski: To jest wypowiedź sprzed miesiąca bodajże.

Monika Olejnik: No sprzed dwóch tygodni. A coś się zmieniło?

Marek Magierowski: Kto nadaje ton? Nadaje ton polskiej, nadają, jest kilku polityków, którzy nadają ton polskiej polityce, m.in. wicepremier Gowin należy do czołówki, moim zdaniem. Każdy z nich odgrywa inną rolę, kompetencje, prerogatywy prezydenta Dudy są bardzo wyraźnie określone w konstytucji, podobnie jak prerogatywy i kompetencje każdej innej, każdego innego urzędnika państwowego najwyższego szczebla, pani premier, posłów, marszałków sejmu i senatu. Myślę, że trudno zdefiniować kto jest najważniejszym, najważniejszą osobą w państwie. Wracając na chwilę do tej dyskusji o konstytucji, toczy się także dyskusja o tym, czy zmieniając konstytucję, także zmienić system władzy w Polsce, czy powinien być bardziej kanclerski, czy bardziej prezydencki, bo dzisiaj rzeczywiście, często zdarza się, że dochodzi do zderzenia, szczególnie kiedy prezydent jest z innej opcji, a rząd, czy większość parlamentarna są z innej opcji, wtedy dochodzi do konfliktów takich, jak we Francji, Francja jest takim znanym, często przytaczanym przykładem tego typu kolizji. Natomiast z tego względu ciężko jest zdefiniować tak naprawdę kto jest najważniejszym politykiem w Polsce. W przypadku Stanów Zjednoczonych nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Tutaj w związku z tym, że konstytucja, o której rozmawialiśmy przed chwilą, i o której mówiłem, że no co najmniej nie jest doskonała, to jest właśnie jeden z elementów niedoskonałości tej konstytucji.

Monika Olejnik: Czyli prezydent powinien mieć większe uprawnienia.

Marek Magierowski: Nie wiem czy prezydent powinien mieć większe uprawnienia. Myślę, że jeżeli zaczną się prace nad konstytucją, to powinien być na pewno jeden z elementów debaty: czy system władzy w Polsce powinien być systemem kanclerskim, tak jak w Niemczech, czy takim systemem jak w Stanach Zjednoczonych, we Francji, gdzie prezydent ma więcej, zdecydowanie więcej władzy, bo widać wyraźnie, że ten system ten taki mieszany nie do końca się sprawdza.

Monika Olejnik: No właśnie, jak patrzyłam na ostatnie, słuchałam ostatniego wystąpienia prezesa Kaczyńskiego, to było bardzo mocne wystąpienie, to było wystąpienie, jak expose…

Marek Magierowski: No niektórzy uważają, że wręcz było łagodne.

Monika Olejnik: Ale mówię w tym sensie, w sensie takim politycznym, mocne polityczne, to nie chodzi o to, czy dotyczyło opozycji, czy nie, tylko że wyznaczało punkty naszej polityki, czego brakuje na przykład u premier Beaty Szydło. I niektórzy mówią, że właściwie to prezes Kaczyński powinien być premierem, a nie Beata Szydło.

Marek Magierowski: Prezes Kaczyński wyznacza pewne kierunki, czy jak pani mówi punkty, wskazuje na punkty, nad którymi powinien się rząd pochylić, jako przywódca większości parlamentarnej. Jako szef partii, która de facto rządzi w Polsce. I ja nie widzę w tym nic zdrożnego.

Monika Olejnik: No, jak czytam w gazetach, że oto właśnie pani premier została przyjęta przez prezesa Kaczyńskiego przez sześć minut na Nowogrodzkiej, no to jest to dosyć dziwna sytuacja.

Marek Magierowski: Pani redaktor z dużą wstrzemięźliwością podchodziłbym do informacji tabloidów.

Monika Olejnik: No tabloidy piszą czasami takie rzeczy, nad którymi warto się pochylić.

Marek Magierowski: Być może.

Monika Olejnik: Czyli uważa pan, że to nieprawdziwe są informacje.

Marek Magierowski: Nie wiem czy to są nieprawdziwe informacje, nie chciałbym tutaj wysuwać aż tak drastycznych oskarżeń wobec tabloidów, które piszą o spotkaniu pani premier z panem prezesem, ale proszę mi wierzyć, że te rozmowy i te relacje, jakby w trójkącie prezydent, pani premier, prezes Kaczyński naprawdę układają się dobrze.

Monika Olejnik: Naprawdę?

Marek Magierowski: Naprawdę.

Monika Olejnik: No to pozostaniemy przy tym, że naprawdę się układają dobrze. Czy według pana należy TTIP, to jest dobre dla Polski, czy złe?

Marek Magierowski: Trwają negocjacje. One nie zostały zakończone. Wielu ekspertów twierdzi, że w ogóle nie zostaną zakończone nawet pewno nie do końca kadencji prezydenta Obamy, dla którego to był jeden z priorytetów prezydentury.

Monika Olejnik: A jaki jest głos polski w tej sprawie, jesteśmy za, czy jesteśmy przeciw.

Marek Magierowski: No, zależy za czym mielibyśmy być i przeciwko czemu mielibyśmy być, bo jak wspomniałem nie ma konkretnych zapisów, one…

Monika Olejnik: No są na tyle mocne zapisy, że prezydent Francji protestuje na przykład.

Marek Magierowski: No protestuje, bo wyciekły na przykład dokumenty mówiące już bardzo wyraźnie o tym, jakie jest stanowisko Stanów Zjednoczonych w kwestii żywności modyfikowanej genetycznie.

Monika Olejnik: No tak.

Marek Magierowski: I oczywiście, jest wiele obszarów, które dla Polski mogą być niekorzystne, ale też jest wiele obszarów, które dla Polski mogą być bardzo korzystne.

Monika Olejnik: Jakie na przykład?

Marek Magierowski: No otwarcie amerykańskiego rynku dla niektórych polskich produktów. My nie jesteśmy oczywiście potęgą i byłoby nam dużo trudniej wejść na amerykański rynek z niektórymi naszymi towarami, czy usługami, ale…

Monika Olejnik: Ale nasze rolnictwo chyba by mogło stracić niż zyskać na otwarciu rynku amerykańskiego.

Marek Magierowski: To nie jest takie, to nie jest taki czarno-biały obraz. Pamiętajmy o tym, że i tutaj akurat wszyscy eksperci się zgadzają, że podpisanie takiej umowy dałoby ogromny impuls dla gospodarki i UE i Stanów Zjednoczonych, mowa jest, jeśli dobrze pamiętam 200 miliardach dolarów, o tyle miałyby się zwiększyć obroty między tymi dwoma obszarami gospodarczymi. I już sam ten fakt, wzrost PKB w krajach UE i w Stanach Zjednoczonych o nawet ułamek procenta byłby z korzyścią dla całej polskiej gospodarki. Ale powtarzam, jeżeli znajdą się tam zapisy, które ewidentnie będą godzić na przykład w polskie rolnictwo, no to oczywiście polscy negocjatorzy powinni starać się żeby te zapisy albo wyrzucić, albo je złagodzić.

Monika Olejnik: Czy prezydent też uważa, że nie powinno być żadnych ustaw o mowie nienawiści?

Marek Magierowski: No tak, no tu tak jak w przypadku tego porozumienia o wolnym handlu, musielibyśmy dostać do ręki konkretną ustawę, czy konkretny projekt mówiący o zakazie mowy nienawiści w tym, czy innym obszarze.

Monika Olejnik: Ale tak powiedział prezes Kaczyński, żadnych ustaw o mowie nienawiści nie będzie, bo to ogranicza wolność.

Marek Magierowski: No tak, ale mamy pewne zapisy w konstytucji, mamy z, prokuratury i sądy, które ścigają także za wybryki, ekscesy rasistowskie na przykład, więc są zapisy w prawie, które pozwalają na ściganie mowy nienawiści właśnie, natomiast ja doskonale, wydaje mi się, że rozumiem to co pan prezes Kaczyński miał na myśli, miał na myśli pewne ograniczenia dotyczące na przykład kwestii obyczajowych, czyli kwestii debaty na temat praw homoseksualistów, debaty na temat aborcji i rzeczywiście w tym względzie absolutnie się zgadzam. Jeżeli tutaj dojdzie do na przykład w wyniku nacisków ze strony UE, czy Komisji Europejskiej, do wprowadzenia, czy zaostrzenia przepisów dotyczących mowy nienawiści wobec…

Monika Olejnik: Ale co ma mowa nienawiści do aborcji?

Marek Magierowski: Jeżeli, toczy się debata na temat aborcji. I mowa o tym na przykład, że aborcja to jest prawo człowieka, to jest jeden z argumentów, najważniejszy chyba podnoszony przez środowiska feministyczne, ja wyobrażam sobie sytuację, w której używanie tego argumentu i zbijanie tego argumentu, gdybym ja na przykład powiedział, że absolutnie to nie ma nic wspólnego z prawami człowieka, mogłoby się spotkać z pewną reakcją, także prawną.

Monika Olejnik: Yhm, to pan to tak rozumie. A czy według prezydenta ustawa antyaborcyjna powinna pozostać w takim, taka jaka jest, w trzech punktach?

Marek Magierowski: Pan prezydent mówił o tym kilka tygodni temu w jednym z wywiadów, że zależy mu na tym, zależy mu na ochronie życia zarówno dziecka, jak i kobiety. Mówił o tym podczas kampanii, podczas całej swojej kariery politycznej tak naprawdę. Pan prezydent nie będzie się wypowiadał na temat konkretnych zapisów i konkretnych projektów, dopóki projekt, który został przedstawiony przez pewne środowiska pozaparlamentarne, prawda, nie zostanie, nie zaczną się procedury sejmowe w parlamencie nad tym projektem, dopóki nie zostanie wypracowana ostateczna forma tego projektu…

Monika Olejnik: Ale ja pytam o tę ustawę, która jest, nie o to, co ma być, tylko to co jest, czy według pana prezydenta nie należy zmieniać tej ustawy?

Marek Magierowski: Mamy taką, a nie inną ustawę. Jest propozycja zmiany tej ustawy.

Monika Olejnik: Ale te propozycje są ciągle, to poprzedni…

Marek Magierowski: No ciągle chyba nie.

Monika Olejnik: Ale jak to, oczywiście, nawet było tak, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński nie pozwolił na zmianę konstytucji i pamiętam Marek Jurek w ramach protestu opuścił.

Marek Magierowski: No tak, ale owszem, ale sama pani zwróciła uwagę, że mowa tutaj jest o zmianie konstytucji, a nie o zmianie ustawy.

Monika Olejnik: Ale miało dotyczyć, miało dotyczyć ustawy, o to chodziło żeby zmienić tę ustawę.

Marek Magierowski: Pan prezydent uważa, że jeżeli dojdzie do jakiejkolwiek zmiany, propozycji, która będzie miała realne szanse na to żeby się zmaterializować, zmianę ustawy tzw. antyaborcyjnej, to przede wszystkim ona musi być przedmiotem bardzo głębokiej, bardzo szerokiej, bardzo poważnej debaty. To nie może być proces pochopny, szybki, gwałtowny.

Monika Olejnik: Dobrze, a pan prezydent nie bierze pod uwagę to, co mówił jego poprzednik Lech Kaczyński, który mówił, że ta ustawa jest restrykcyjna, jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw, nie należy jej zmieniać.

Marek Magierowski: Pani redaktor, pan prezydent Duda często powołuje się na słowa, politykę, idee, które były bliskie Lechowi Kaczyńskiemu, natomiast nie jest Lechem Kaczyńskim. Jest politykiem, który ma własne zdanie, własne pomysły, własne koncepcje i jeżeli pani teraz będzie przypominała, co mówił Lech Kaczyński na ten, czy inny temat, to nie musi oznaczać, że prezydent Andrzej Duda będzie się we wszystkich tych obszarach…

Monika Olejnik: Identyfikował…

Marek Magierowski: Dawnymi koncepcjami, ideami, pomysłami Lecha Kaczyńskiego zgadzał.

Monika Olejnik: No tak, jak na przykład, że wyroki, orzeczenia Trybunału są ostateczne i należy się z nimi zgadzać.

Marek Magierowski: Ale powtarzam, to orzeczenie, o którym pani wspomina, nie jest orzeczeniem.

Monika Olejnik: No dobrze, ale orzeczenie w sprawie podwyższenia, czy obniżenia wieku emerytalnego, o którym mówiliśmy było orzeczeniem Trybunału, z którym się nie zgadza pan prezydent, no, czyli nie zgadza się.

Marek Magierowski: Nie, nie, nie…

Monika Olejnik: No nie zgadza się, skoro Trybunał orzekł, że nie…

Marek Magierowski: Pan prezydent, nie, przepraszam, nie, nie, nie, to nie jest tak. Pan prezydent powiedział, że ta konstytucja, którą mamy obecnie dawała możliwość, otwierała furtkę dla Trybunału…

Monika Olejnik: Ale pan prezydent przysięgał na tę konstytucję.

Marek Magierowski: Dla Trybunału Konstytucyjnego, żeby zlikwidować, czy też odebrać Polakom, obywatelom to zabezpieczenie społeczne w postaci takiego, a nie innego wieku emerytalnego i na to zwracał uwagę, podkreślając, że ta konstytucja właśnie jest niedoskonała i, że powinna w większym stopniu gwarantować prawa obywateli właśnie w tym zakresie.

Monika Olejnik: A jak pan prezydent Duda się czuł na stadionie, kiedy został wygwizdany?

Marek Magierowski: Napisał na Twitterze, już nie pamiętam o której godzinie, ale myślę, że…

Monika Olejnik: No nie wiem, nie śledziłam, o której godzinie.

Marek Magierowski: Ale napisał na Twitterze żebyśmy wszyscy wyluzowali, że zdarzają się gwizdy na stadionach i nie jest to nic nadzwyczajnego.

Monika Olejnik: Nie, pan prezydent napisał, że wszyscy byli wygwizdani.

Marek Magierowski: Tak, wszyscy byli wygwizdywani.

Monika Olejnik: Ale pan prezydent został wygwizdany w tym momencie, kiedy jego nazwisko zostało wyczytane. Jeden z publicystów prawicowych powiedział, że to niemożliwe, żeby Legia gwizdała, bo przecież pan prezydent zrobił tyle dobrego dla wyklętych.

Marek Magierowski: Nie wiem kto gwizdał. Naprawdę jeżeli pani chce, może pani sprawdzić kamery, które są umieszczone na stadionie i zbadać kto gwizdał, my nie mamy zamiaru tego robić.

Monika Olejnik: Prof. Staniszkis powiedziała, że prezydent Andrzej Duda właściwie udaje, że jest prezydentem, że gra, że jest aktorem.

Marek Magierowski: Mam skomentować tę wypowiedź? No, przypomnę, że pan prezydent Duda został wybrany przez większość Polaków, 24 maja ubiegłego roku. Jeżeli pani Staniszkis uważa, że, pani prof. Staniszkis uważa, że gra, że jest aktorem, no to nie wiem, jak się czują ci ludzie, którzy głosowali na Andrzeja Dudę, chcąc żeby został prezydentem.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że Jarosław Kaczyński mówiąc o tym, że PiS jest za tym żeby być w UE wytrącił oręż z ręki opozycji? Na manifestacji 7 maja.

Marek Magierowski: Nie musiał, nie musiał go wytrącać, ponieważ ten oręż od początku był fałszywy. PiS nigdy nie twierdziło, że zamierza wyjść z UE, czy toczyć boje z UE, czy z innymi, czy z instytucjami UE.

Monika Olejnik: No bój jest.

Marek Magierowski: Nie, no bój jest, ale zapewniam panią, że bój na takim samym poziomie na jakim toczyła bój z instytucjami unijnymi Grecja, Włochy, Hiszpania, bój jest czymś naturalnym.

Monika Olejnik: Tak, ale to jest nasz polski bój, który jakoś nas źle pozycjonuje teraz w UE.

Marek Magierowski: Nie, nie przesadzałbym,

Monika Olejnik: Jak się czyta prasę…

Marek Magierowski: Naprawdę nie przesadzałbym…

Monika Olejnik: …na nasz temat, to nie jest zbyt przychylna i wszystkie opinie i jak zwraca nam się uwagę, że nieprzestrzegany jest porządek prawny w Polsce, to nie jest chyba przyjemne.

Marek Magierowski: Pani redaktor, ja czytam prasę zachodnią od, jak się pani domyśla od wielu lat, bo się tym zajmowałem zawodowo jako publicysta i proszę mi wierzyć, że liczba bzdur, które wyczytałem w naprawdę poważnych dziennikach, tygodnikach zachodnich w ostatnich latach na temat Polski jest niewyobrażalna.

Monika Olejnik: A podoba się panu dobra zmiana w Wiadomościach.

Marek Magierowski: Bardzo rzadko oglądam wiadomości i proszę naprawdę nie traktować tej wypowiedzi jako wymówki, nie jestem w stanie.

Monika Olejnik: Czyli nie ogląda pan w ogóle telewizji?

Marek Magierowski: Rzadko.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Marek Magierowski i Monika Olejnik.

Marek Magierowski: Dziękuję serdecznie.
 
Monika Olejnik: Panie dyrektorze, a proszę powiedzieć, kto jest ważniejszy w Polsce, czy ważniejszy jest pan prezydent, czy ważniejszy jest prezes Kaczyński. Jarosław Gowin powiedział, że najważniejszą postacią jest Jarosław Kaczyński. Kto nadaje ton polskiej polityce.

Marek Magierowski: To jest wypowiedź sprzed miesiąca bodajże.

Monika Olejnik: No sprzed dwóch tygodni. A coś się zmieniło?

Marek Magierowski: Kto nadaje ton? Nadaje ton polskiej, nadają, jest kilku polityków, którzy nadają ton polskiej polityce, m.in. wicepremier Gowin należy do czołówki, moim zdaniem. Każdy z nich odgrywa inną rolę, kompetencje, prerogatywy prezydenta Dudy są bardzo wyraźnie określone w konstytucji, podobnie jak prerogatywy i kompetencje każdej innej, każdego innego urzędnika państwowego najwyższego szczebla, pani premier, posłów, marszałków sejmu i senatu. Myślę, że trudno zdefiniować kto jest najważniejszym, najważniejszą osobą w państwie. Wracając na chwilę do tej dyskusji o konstytucji, toczy się także dyskusja o tym, czy zmieniając konstytucję, także zmienić system władzy w Polsce, czy powinien być bardziej kanclerski, czy bardziej prezydencki, bo dzisiaj rzeczywiście, często zdarza się, że dochodzi do zderzenia, szczególnie kiedy prezydent jest z innej opcji, a rząd, czy większość parlamentarna są z innej opcji, wtedy dochodzi do konfliktów takich, jak we Francji, Francja jest takim znanym, często przytaczanym przykładem tego typu kolizji. Natomiast z tego względu ciężko jest zdefiniować tak naprawdę kto jest najważniejszym politykiem w Polsce. W przypadku Stanów Zjednoczonych nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Tutaj w związku z tym, że konstytucja, o której rozmawialiśmy przed chwilą, i o której mówiłem, że no co najmniej nie jest doskonała, to jest właśnie jeden z elementów niedoskonałości tej konstytucji.

Monika Olejnik: Czyli prezydent powinien mieć większe uprawnienia.

Marek Magierowski: Nie wiem czy prezydent powinien mieć większe uprawnienia. Myślę, że jeżeli zaczną się prace nad konstytucją, to powinien być na pewno jeden z elementów debaty: czy system władzy w Polsce powinien być systemem kanclerskim, tak jak w Niemczech, czy takim systemem jak w Stanach Zjednoczonych, we Francji, gdzie prezydent ma więcej, zdecydowanie więcej władzy, bo widać wyraźnie, że ten system ten taki mieszany nie do końca się sprawdza.

Monika Olejnik: No właśnie, jak patrzyłam na ostatnie, słuchałam ostatniego wystąpienia prezesa Kaczyńskiego, to było bardzo mocne wystąpienie, to było wystąpienie, jak expose…

Marek Magierowski: No niektórzy uważają, że wręcz było łagodne.

Monika Olejnik: Ale mówię w tym sensie, w sensie takim politycznym, mocne polityczne, to nie chodzi o to, czy dotyczyło opozycji, czy nie, tylko że wyznaczało punkty naszej polityki, czego brakuje na przykład u premier Beaty Szydło. I niektórzy mówią, że właściwie to prezes Kaczyński powinien być premierem, a nie Beata Szydło.

Marek Magierowski: Prezes Kaczyński wyznacza pewne kierunki, czy jak pani mówi punkty, wskazuje na punkty, nad którymi powinien się rząd pochylić, jako przywódca większości parlamentarnej. Jako szef partii, która de facto rządzi w Polsce. I ja nie widzę w tym nic zdrożnego.

Monika Olejnik: No, jak czytam w gazetach, że oto właśnie pani premier została przyjęta przez prezesa Kaczyńskiego przez sześć minut na Nowogrodzkiej, no to jest to dosyć dziwna sytuacja.

Marek Magierowski: Pani redaktor z dużą wstrzemięźliwością podchodziłbym do informacji tabloidów.

Monika Olejnik: No tabloidy piszą czasami takie rzeczy, nad którymi warto się pochylić.

Marek Magierowski: Być może.

Monika Olejnik: Czyli uważa pan, że to nieprawdziwe są informacje.

Marek Magierowski: Nie wiem czy to są nieprawdziwe informacje, nie chciałbym tutaj wysuwać aż tak drastycznych oskarżeń wobec tabloidów, które piszą o spotkaniu pani premier z panem prezesem, ale proszę mi wierzyć, że te rozmowy i te relacje, jakby w trójkącie prezydent, pani premier, prezes Kaczyński naprawdę układają się dobrze.

Monika Olejnik: Naprawdę?

Marek Magierowski: Naprawdę.

Monika Olejnik: No to pozostaniemy przy tym, że naprawdę się układają dobrze. Czy według pana należy TTIP, to jest dobre dla Polski, czy złe?

Marek Magierowski: Trwają negocjacje. One nie zostały zakończone. Wielu ekspertów twierdzi, że w ogóle nie zostaną zakończone nawet pewno nie do końca kadencji prezydenta Obamy, dla którego to był jeden z priorytetów prezydentury.

Monika Olejnik: A jaki jest głos polski w tej sprawie, jesteśmy za, czy jesteśmy przeciw.

Marek Magierowski: No, zależy za czym mielibyśmy być i przeciwko czemu mielibyśmy być, bo jak wspomniałem nie ma konkretnych zapisów, one…

Monika Olejnik: No są na tyle mocne zapisy, że prezydent Francji protestuje na przykład.

Marek Magierowski: No protestuje, bo wyciekły na przykład dokumenty mówiące już bardzo wyraźnie o tym, jakie jest stanowisko Stanów Zjednoczonych w kwestii żywności modyfikowanej genetycznie.

Monika Olejnik: No tak.

Marek Magierowski: I oczywiście, jest wiele obszarów, które dla Polski mogą być niekorzystne, ale też jest wiele obszarów, które dla Polski mogą być bardzo korzystne.

Monika Olejnik: Jakie na przykład?

Marek Magierowski: No otwarcie amerykańskiego rynku dla niektórych polskich produktów. My nie jesteśmy oczywiście potęgą i byłoby nam dużo trudniej wejść na amerykański rynek z niektórymi naszymi towarami, czy usługami, ale…

Monika Olejnik: Ale nasze rolnictwo chyba by mogło stracić niż zyskać na otwarciu rynku amerykańskiego.

Marek Magierowski: To nie jest takie, to nie jest taki czarno-biały obraz. Pamiętajmy o tym, że i tutaj akurat wszyscy eksperci się zgadzają, że podpisanie takiej umowy dałoby ogromny impuls dla gospodarki i UE i Stanów Zjednoczonych, mowa jest, jeśli dobrze pamiętam 200 miliardach dolarów, o tyle miałyby się zwiększyć obroty między tymi dwoma obszarami gospodarczymi. I już sam ten fakt, wzrost PKB w krajach UE i w Stanach Zjednoczonych o nawet ułamek procenta byłby z korzyścią dla całej polskiej gospodarki. Ale powtarzam, jeżeli znajdą się tam zapisy, które ewidentnie będą godzić na przykład w polskie rolnictwo, no to oczywiście polscy negocjatorzy powinni starać się żeby te zapisy albo wyrzucić, albo je złagodzić.

Monika Olejnik: Czy prezydent też uważa, że nie powinno być żadnych ustaw o mowie nienawiści?

Marek Magierowski: No tak, no tu tak jak w przypadku tego porozumienia o wolnym handlu, musielibyśmy dostać do ręki konkretną ustawę, czy konkretny projekt mówiący o zakazie mowy nienawiści w tym, czy innym obszarze.

Monika Olejnik: Ale tak powiedział prezes Kaczyński, żadnych ustaw o mowie nienawiści nie będzie, bo to ogranicza wolność.

Marek Magierowski: No tak, ale mamy pewne zapisy w konstytucji, mamy z, prokuratury i sądy, które ścigają także za wybryki, ekscesy rasistowskie na przykład, więc są zapisy w prawie, które pozwalają na ściganie mowy nienawiści właśnie, natomiast ja doskonale, wydaje mi się, że rozumiem to co pan prezes Kaczyński miał na myśli, miał na myśli pewne ograniczenia dotyczące na przykład kwestii obyczajowych, czyli kwestii debaty na temat praw homoseksualistów, debaty na temat aborcji i rzeczywiście w tym względzie absolutnie się zgadzam. Jeżeli tutaj dojdzie do na przykład w wyniku nacisków ze strony UE, czy Komisji Europejskiej, do wprowadzenia, czy zaostrzenia przepisów dotyczących mowy nienawiści wobec…

Monika Olejnik: Ale co ma mowa nienawiści do aborcji?

Marek Magierowski: Jeżeli, toczy się debata na temat aborcji. I mowa o tym na przykład, że aborcja to jest prawo człowieka, to jest jeden z argumentów, najważniejszy chyba podnoszony przez środowiska feministyczne, ja wyobrażam sobie sytuację, w której używanie tego argumentu i zbijanie tego argumentu, gdybym ja na przykład powiedział, że absolutnie to nie ma nic wspólnego z prawami człowieka, mogłoby się spotkać z pewną reakcją, także prawną.

Monika Olejnik: Yhm, to pan to tak rozumie. A czy według prezydenta ustawa antyaborcyjna powinna pozostać w takim, taka jaka jest, w trzech punktach?

Marek Magierowski: Pan prezydent mówił o tym kilka tygodni temu w jednym z wywiadów, że zależy mu na tym, zależy mu na ochronie życia zarówno dziecka, jak i kobiety. Mówił o tym podczas kampanii, podczas całej swojej kariery politycznej tak naprawdę. Pan prezydent nie będzie się wypowiadał na temat konkretnych zapisów i konkretnych projektów, dopóki projekt, który został przedstawiony przez pewne środowiska pozaparlamentarne, prawda, nie zostanie, nie zaczną się procedury sejmowe w parlamencie nad tym projektem, dopóki nie zostanie wypracowana ostateczna forma tego projektu…

Monika Olejnik: Ale ja pytam o tę ustawę, która jest, nie o to, co ma być, tylko to co jest, czy według pana prezydenta nie należy zmieniać tej ustawy?

Marek Magierowski: Mamy taką, a nie inną ustawę. Jest propozycja zmiany tej ustawy.

Monika Olejnik: Ale te propozycje są ciągle, to poprzedni…

Marek Magierowski: No ciągle chyba nie.

Monika Olejnik: Ale jak to, oczywiście, nawet było tak, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński nie pozwolił na zmianę konstytucji i pamiętam Marek Jurek w ramach protestu opuścił.

Marek Magierowski: No tak, ale owszem, ale sama pani zwróciła uwagę, że mowa tutaj jest o zmianie konstytucji, a nie o zmianie ustawy.

Monika Olejnik: Ale miało dotyczyć, miało dotyczyć ustawy, o to chodziło żeby zmienić tę ustawę.

Marek Magierowski: Pan prezydent uważa, że jeżeli dojdzie do jakiejkolwiek zmiany, propozycji, która będzie miała realne szanse na to żeby się zmaterializować, zmianę ustawy tzw. antyaborcyjnej, to przede wszystkim ona musi być przedmiotem bardzo głębokiej, bardzo szerokiej, bardzo poważnej debaty. To nie może być proces pochopny, szybki, gwałtowny.

Monika Olejnik: Dobrze, a pan prezydent nie bierze pod uwagę to, co mówił jego poprzednik Lech Kaczyński, który mówił, że ta ustawa jest restrykcyjna, jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw, nie należy jej zmieniać.

Marek Magierowski: Pani redaktor, pan prezydent Duda często powołuje się na słowa, politykę, idee, które były bliskie Lechowi Kaczyńskiemu, natomiast nie jest Lechem Kaczyńskim. Jest politykiem, który ma własne zdanie, własne pomysły, własne koncepcje i jeżeli pani teraz będzie przypominała, co mówił Lech Kaczyński na ten, czy inny temat, to nie musi oznaczać, że prezydent Andrzej Duda będzie się we wszystkich tych obszarach…

Monika Olejnik: Identyfikował…

Marek Magierowski: Dawnymi koncepcjami, ideami, pomysłami Lecha Kaczyńskiego zgadzał.

Monika Olejnik: No tak, jak na przykład, że wyroki, orzeczenia Trybunału są ostateczne i należy się z nimi zgadzać.

Marek Magierowski: Ale powtarzam, to orzeczenie, o którym pani wspomina, nie jest orzeczeniem.

Monika Olejnik: No dobrze, ale orzeczenie w sprawie podwyższenia, czy obniżenia wieku emerytalnego, o którym mówiliśmy było orzeczeniem Trybunału, z którym się nie zgadza pan prezydent, no, czyli nie zgadza się.

Marek Magierowski: Nie, nie, nie…

Monika Olejnik: No nie zgadza się, skoro Trybunał orzekł, że nie…

Marek Magierowski: Pan prezydent, nie, przepraszam, nie, nie, nie, to nie jest tak. Pan prezydent powiedział, że ta konstytucja, którą mamy obecnie dawała możliwość, otwierała furtkę dla Trybunału…

Monika Olejnik: Ale pan prezydent przysięgał na tę konstytucję.

Marek Magierowski: Dla Trybunału Konstytucyjnego, żeby zlikwidować, czy też odebrać Polakom, obywatelom to zabezpieczenie społeczne w postaci takiego, a nie innego wieku emerytalnego i na to zwracał uwagę, podkreślając, że ta konstytucja właśnie jest niedoskonała i, że powinna w większym stopniu gwarantować prawa obywateli właśnie w tym zakresie.

Monika Olejnik: A jak pan prezydent Duda się czuł na stadionie, kiedy został wygwizdany?

Marek Magierowski: Napisał na Twitterze, już nie pamiętam o której godzinie, ale myślę, że…

Monika Olejnik: No nie wiem, nie śledziłam, o której godzinie.

Marek Magierowski: Ale napisał na Twitterze żebyśmy wszyscy wyluzowali, że zdarzają się gwizdy na stadionach i nie jest to nic nadzwyczajnego.

Monika Olejnik: Nie, pan prezydent napisał, że wszyscy byli wygwizdani.

Marek Magierowski: Tak, wszyscy byli wygwizdywani.

Monika Olejnik: Ale pan prezydent został wygwizdany w tym momencie, kiedy jego nazwisko zostało wyczytane. Jeden z publicystów prawicowych powiedział, że to niemożliwe, żeby Legia gwizdała, bo przecież pan prezydent zrobił tyle dobrego dla wyklętych.

Marek Magierowski: Nie wiem kto gwizdał. Naprawdę jeżeli pani chce, może pani sprawdzić kamery, które są umieszczone na stadionie i zbadać kto gwizdał, my nie mamy zamiaru tego robić.

Monika Olejnik: Prof. Staniszkis powiedziała, że prezydent Andrzej Duda właściwie udaje, że jest prezydentem, że gra, że jest aktorem.

Marek Magierowski: Mam skomentować tę wypowiedź? No, przypomnę, że pan prezydent Duda został wybrany przez większość Polaków, 24 maja ubiegłego roku. Jeżeli pani Staniszkis uważa, że, pani prof. Staniszkis uważa, że gra, że jest aktorem, no to nie wiem, jak się czują ci ludzie, którzy głosowali na Andrzeja Dudę, chcąc żeby został prezydentem.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że Jarosław Kaczyński mówiąc o tym, że PiS jest za tym żeby być w UE wytrącił oręż z ręki opozycji? Na manifestacji 7 maja.

Marek Magierowski: Nie musiał, nie musiał go wytrącać, ponieważ ten oręż od początku był fałszywy. PiS nigdy nie twierdziło, że zamierza wyjść z UE, czy toczyć boje z UE, czy z innymi, czy z instytucjami UE.

Monika Olejnik: No bój jest.

Marek Magierowski: Nie, no bój jest, ale zapewniam panią, że bój na takim samym poziomie na jakim toczyła bój z instytucjami unijnymi Grecja, Włochy, Hiszpania, bój jest czymś naturalnym.

Monika Olejnik: Tak, ale to jest nasz polski bój, który jakoś nas źle pozycjonuje teraz w UE.

Marek Magierowski: Nie, nie przesadzałbym,

Monika Olejnik: Jak się czyta prasę…

Marek Magierowski: Naprawdę nie przesadzałbym…

Monika Olejnik: …na nasz temat, to nie jest zbyt przychylna i wszystkie opinie i jak zwraca nam się uwagę, że nieprzestrzegany jest porządek prawny w Polsce, to nie jest chyba przyjemne.

Marek Magierowski: Pani redaktor, ja czytam prasę zachodnią od, jak się pani domyśla od wielu lat, bo się tym zajmowałem zawodowo jako publicysta i proszę mi wierzyć, że liczba bzdur, które wyczytałem w naprawdę poważnych dziennikach, tygodnikach zachodnich w ostatnich latach na temat Polski jest niewyobrażalna.

Monika Olejnik: A podoba się panu dobra zmiana w Wiadomościach.

Marek Magierowski: Bardzo rzadko oglądam wiadomości i proszę naprawdę nie traktować tej wypowiedzi jako wymówki, nie jestem w stanie.

Monika Olejnik: Czyli nie ogląda pan w ogóle telewizji?

Marek Magierowski: Rzadko.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Marek Magierowski i Monika Olejnik.

Marek Magierowski: Dziękuję serdecznie.

Więcej: