Marek Magierowski

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Marek Magierowski, rzecznik prasowy Andrzeja Dudy

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Marek Magierowski kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy, witam.

Marek Magierowski: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Co będzie dalej z tym, co postanowiła Komisja Europejska, wydała opinię. Pan Waszczykowski jeszcze jej nie przeczytał, mówi, że jeszcze nie przeczytał, to chyba troszkę długo, prawda, od wczoraj, jak pan sądzi?

Marek Magierowski: No to nie jest domyślam się krótka opinia. Natomiast z tego, co mówił i komisarz Timmermans, a także na co wskazywał wczoraj wiceminister Konrad Szymański to chyba…

Monika Olejnik: Wiemy…

Marek Magierowski: …to chyba mniej więcej wiemy, co w tej opinii jest i ta opinia jest krytyczna, aczkolwiek ja jestem rozczarowany tak gwałtownym, radykalnym krokiem ze strony Komisji w momencie, kiedy jednak toczą się bolesne, trudne, mozolne, ale jednak toczą się negocjacje w sprawie wykucia pewnego kompromisu w sporze o TK.

Monika Olejnik: Ale między kim, a kim się toczą?

Marek Magierowski: No między partiami obecnymi w parlamencie. Taką partią obok PiS, która chyba jest najbardziej zaangażowana i najbardziej otwarta na te rozmowy jest PSL. Myślę, że Kukiz ze swoją propozycją także zmiany Konstytucji do negocjacji myślę to jest też ciekawy partner do rozmowy, natomiast ubolewam nad tym, że pozostałe partie, szczególnie Platforma i .Nowoczesna jakoś aż takiej otwartości nie przejawiają.

Monika Olejnik: Ale KE wie, co chce, chce po prostu żeby w Polsce, bo według niej łamane są standardy, żeby były opublikowane orzeczenia TK i żeby sędziowie, którzy powinni być w składzie Trybunału powinni się znaleźć. Czy ta sytuacja nam nie szkodzi w UE, bo możemy tak się bawić, możemy się kłócić, ale czy to nam nie szkodzi, summa summarum, co nam to daje?

Marek Magierowski: Szkodzi w takim sensie, że oczywiście wizerunek Polski nie jest dzisiaj najlepszy i mówię to zupełnie obiektywnie, pytanie brzmi kto tutaj ponosi za taki stan rzeczy największą odpowiedzialność. Jestem przekonany, że gdyby opozycja w ostatnich miesiącach zachowywała się trochę inaczej, to ten wizerunek aż tak by nie ucierpiał. Z drugiej strony, ja towarzyszę prezydentowi ostatnio dosyć często w podróżach zagranicznych i muszę panią zapewnić, że temat TK pojawia się rzadko, a powiedziałbym wręcz, że coraz rzadziej w rozmowach polskiej delegacji z partnerami…

Monika Olejnik: W Norwegii się pojawił, pani premier Norwegii mówiła, że ma nadzieję, że Polska będzie…

Marek Magierowski: No bo, tak, bo takie pytanie padło na konferencji prasowej, natomiast w rozmowach plenarnych, w rozmowach mniej oficjalnych, właściwie niewielu polityków zachodnich jest tak bardzo głęboko zaniepokojonych, zatroskanych tym, co się dzieje wokół TK, jak wskazywałyby na to niektóre relacje medialne.

Monika Olejnik: Czyli co, Timmermans jest oderwany od rzeczywistości?

Marek Magierowski: Nie, nie…

Monika Olejnik: Komisja jest oderwana?

Marek Magierowski: Nie. Ja jestem daleki od stwierdzenia, że KE jest oderwana od rzeczywistości. To jest ileś czynników, które wpływają na takie, a nie inne stanowisko Komisji, czy samego Fransa Timmermansa, ja mówiłem o tym wielokrotnie, to jest jeden z takich czynników, jednym z takich elementów jest to, że w UE jest kilka ośrodków władzy i każdy z nich walczy o swoje wpływy, walczy o to, by pokazać, jak bardzo jest silny, jak bardzo wpływa właśnie na politykę europejską, także wewnątrz państw należących do UE. I tutaj Frans Timmermans bardzo zgrabnie wykorzystuje pretekst sporu wewnętrznego, podkreślam wewnętrznego, polskiego wokół TK żeby właśnie pokazać, że KE potrafi także uderzyć pięścią w stół. Natomiast jest to pewien element teatru na pewno też politycznego i jak mówię, to jest jeden z tych czynników, o których nie powinniśmy zapominać.

Monika Olejnik: A czy pan prezydent nie chciałby żeby zostało opublikowane orzeczenie, bo sam pan prezydent zaskarżył to, czy minister sprawiedliwości ma prawo…

Marek Magierowski: Mówi pani o sądach wojskowych.

Monika Olejnik: Tak, mówię o sądach wojskowych.

Marek Magierowski: Sprawa jest analizowana pod kątem prawnym przez kancelarię prezydenta, dlatego że pojawił się problem, gdyż to, ta decyzja Trybunału została podjęta nie do końca zgodnie z zapisami nowej ustawy o TK, bo w niepełnym składzie.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że prezydent nie oczekuje orzeczenia Trybunału?

Marek Magierowski: W jakim sensie nie oczekuje orzeczenia Trybunału?

Monika Olejnik: W sprawie swojej skargi. Prezydent złożył skargę, jest orzeczenie Trybunału, ale nieopublikowane.

Marek Magierowski: Powiedziałem pani przed chwilą, że ta sprawa jest badana pod kątem prawnym, dlatego że pojawia się wątpliwość, czy ta decyzja Trybunału została podjęta zgodnie z ustawą.

Monika Olejnik: A sam fakt, że minister sprawiedliwości nie powinien zaglądać do akt w czasie procesu.

Marek Magierowski: No, ale to jest inna sprawa.

Monika Olejnik: To dotyczy właśnie tego orzeczenia.

Marek Magierowski: No taką skargę skierował właśnie pan prezydent.

Monika Olejnik: No właśnie, ale jak pan ocenia to, że Trybunał mówi właśnie, że minister sprawiedliwości nie powinien zaglądać, zabierać akt w czasie procesu.

Marek Magierowski: No taką…

Monika Olejnik: Rozumiem, że pan prezydent miał wątpliwości w tej sprawie.

Marek Magierowski: No tak, oczywiście, że tak. No więc skoro miał wątpliwości, no to chyba ocena jest oczywista.

Monika Olejnik: No ocena jest oczywista, ale co teraz mają zrobić sędziowie w tej sprawie. Czy mają…

Marek Magierowski: No tłumaczę po raz trzeci, ta decyzja jest analizowana pod kątem prawnym przez kancelarię prezydenta i na pewno się kancelaria w tej sprawie wypowie za jakiś czas.

Monika Olejnik: Nie ma takiej sytuacji, takiej możliwości żeby prezydent przyjął ślubowanie trzech sędziów, którzy zostali wybrani przez Platformę.

Marek Magierowski: Naprawdę chce pani, pani redaktor żebym po raz tysięczny odpowiadał na to samo pytanie.

Monika Olejnik: Nie wiem, może coś się zmieni.

Marek Magierowski: Nie, nic się nie zmieniło, dlatego że się nie zmieniła Konstytucja, która mówi o TK jako o organie, który liczy sobie piętnaścioro członków.

Monika Olejnik: No właśnie, Konstytucja się nie zmieniła, a jest taka propozycja żeby ci sędziowie jeszcze raz zostali wybrani.

Marek Magierowski: Słyszałem o takiej propozycji kompromisowej, tutaj z kolei pojawia się taka wątpliwość, czy mogą zostać wybrani ponownie.

Monika Olejnik: Nie mogą, bo art. 194 mówi, że nie.

Marek Magierowski: No właśnie. Ale na tym polegają negocjacje, o których mówimy od początku tej audycji, negocjacje podkreślam raz jeszcze mozolne, trudne żeby właśnie pochylić się nad tego typu różnymi propozycjami, wyeliminować te, które budzą aż tak ogromne wątpliwości.

Monika Olejnik: Ale czy to nie jest negocjacja PiS z PiS?

Marek Magierowski: Czy też zrobić, dokonać takiej zmianie…

Monika Olejnik: Panie dyrektorze, czy to nie jest negocjacja PiS z PiS, tak właściwie.

Marek Magierowski: Jeszcze dokończę, jedno zdanie, dokonać takich zmian czy to w prawie, czy w Konstytucji nawet żeby to o czym pani mówi było możliwe. Nie, ja pięć minut temu powiedziałem, że to nie są rozmowy PiS z PiS, bo PSL także intensywnie w tych rozmowach uczestniczy, więc…

Monika Olejnik: Ale też oczekuje opublikowania orzeczenia, też oczekuje, że sędziowie zostaną zaprzysiężeni.

Marek Magierowski: Owszem…

Monika Olejnik: To są te same…

Marek Magierowski: Te wszystkie, każda z partii, które w tych negocjacjach uczestniczą ma swoje argumenty, ma swoje postulaty, propozycje. Na tym polega kompromis, że te postulaty są przez poszczególnych uczestników rozmów przedstawiane i poszukiwane są drogi porozumienia.

Monika Olejnik: A co z panem prezydentem, może posłuchajmy, co powiedział w zeszłym tygodniu, w „Siódmym dniu tygodnia” Krzysztof Szczerski.

Marek Magierowski: Rozumiem, że mam założyć słuchawki.

Monika Olejnik: Tak, poproszę o założenie słuchawek.

Marek Magierowski: Tak, chyba pamiętam tą wypowiedź bardzo dobrze.

Monika Olejnik: Ale posłuchajmy: „Szczerski: na razie pan prezydent wierzy w polski parlamentaryzm. Halicki: na razie jest dowodem słabości prezydenta. Szczerski: I ostatnie zdanie. Nieprawda, nich pan takie bzdury, no to weźmie pan wszystkie zabawki i idźcie sobie do domu, a pan prezydent będzie rządził Polską, tak. Halicki: jego rolą jest strzec Konstytucji i porządku konstytucyjnego. Szczerski: Jak pan tak woli, to pan prezydent wam zabawki zabierze i będzie sam rządził Polską i wtedy będzie się cieszyć… Halicki: O, to ciekawe, bardzo ciekawe”.

Monika Olejnik: Pan prezydent zabierze zabawki. Już jest na tym etapie, że zabierze zabawki prezydent?

Marek Magierowski: Chyba nie. To jeszcze nie jest ten etap, ja wierzę w to, że się uda uniknąć tego drastycznego kroku i zabrania zabawek politykom obecnym w parlamencie.

Monika Olejnik: A jakby wygląda ten drastyczny krok.

Marek Magierowski: Nie wiem, ja myślę, że minister Szczerski ma już taki scenariusz rozpisany. Nie, oczywiście pół żartem, pół serio. Pan prezydent mówił kilka razy o tym, że liczy na to oczywiście, że ten spór zostanie załagodzony lub zakończony w parlamencie. Natomiast jest gotów na to, że w momencie, kiedy te rozmowy ostatecznie zakończą się fiaskiem, czy widać będzie, że nie ma postępu, to oczywiście być może włączy się do tych rozmów, do negocjacji.

Monika Olejnik: Ale w jaki sposób?

Marek Magierowski: No musimy poczekać na rezultaty rozmów w parlamencie, wtedy będzie można zastanowić się nad tym, w jaki sposób pan prezydent mógłby się do tych rozmów włączyć.

Monika Olejnik: Ale musimy długo czekać, bo jeszcze pan Waszczykowski nie przeczytał komunikatu, więc to trochę potrwa, nim, jak przeczyta to przekaże tym, którym ma przekazać te informacje, także możemy jeszcze bardzo długo się bawić.

Marek Magierowski: Tak, ale to są dwie, oczywiście wiążące się ze sobą sprawy, natomiast jedną rzeczą jest ta procedura zainicjowana przez KE, a drugą rzeczą jest to, że te rozmowy się jednak w Polsce toczą i…

Monika Olejnik: Nie, nie toczą się, bo nawet nie ma podkomisji, która jest w sejmie.

Marek Magierowski: No pani redaktor…

Monika Olejnik: Nie, nie toczą się.

Marek Magierowski: No dobrze, podkomisja pewnie za chwilę powstanie.

Monika Olejnik: Już słyszałam, przepraszam, że nawet kardynał Nycz się włączył, zaprosił wicepremiera Gowina i potem zostały zaproszone partie opozycyjne na rozmowy.

Marek Magierowski: No bardzo mnie to cieszy. Im więcej będzie tego typu rozmów i będą powstawały tego typu fora rozmów na temat TK, czy jakiegokolwiek inne sporu politycznego w Polsce, tym lepiej.

Monika Olejnik: Panie dyrektorze, co z frankowiczami, pan prezydent mówił, że „należy przewalutować kredyty we frankach tak, aby były spłacane po kursie z dnia ich zaciągnięcia”.

Marek Magierowski: 7 czerwca, czyli na początku przyszłego tygodnia kończy pracę zespół ekspertów, który został powołany przy kancelarii prezydenta. A on został powołany, jak przypomnę, właśnie dlatego, że powstały wątpliwości związane z wyliczeniami skutków finansowych tego pierwotnego projektu ustawy, który został przekazany do Komisji Nadzoru Finansowego, najpierw NBP, Narodowy Bank Polski przedstawił swoje wyliczenia, potem właśnie KNF, potem został powołany zespół ekspertów, on przedstawi swoje sugestie, konkluzje i kancelaria na bazie tych sugestii i konkluzji dopracuje ten projekt. On zostanie zmodyfikowany.

Monika Olejnik: Ale czy jest możliwe żeby każdy frankowicz…

Marek Magierowski: Tak, aby i frankowicze i osoby poszkodowane przez banki poczuły ulgę i były usatysfakcjonowane, ale także żeby nam się sektor finansowy nie zawalił, bo to jest oczywiście to też leży na sercu pana prezydenta, żeby ta operacja została przeprowadzona w sposób jak najbardziej sprawny i bezpieczny, dla wszystkich.

Monika Olejnik: Mówi Marek Magierowski, kancelaria prezydenta, a za chwilę porozmawiamy na www.radiozet.pl o zdjęciach, o ciekawych zdjęciach pary prezydenckiej i pani prezydentowej. Monika Olejnik zaprasza.

Monika Olejnik: No właśnie, jak to jest z trzecią rękę pani Agaty Dudy?

Marek Magierowski: Dobrze, widzę, że przechodzimy do tematów lekkich…

Monika Olejnik: Łatwych i przyjemnych…

Marek Magierowski: Łatwych i przyjemnych. Ukazało się zdjęcie w internecie, także na naszych stronach internetowych, stronach kancelarii z Norwegii z ostatniego pobytu pary prezydenckiej, niezwykły zupełnie kadr, na którym widać panią prezydentową i ręką trzeciej osoby gdzieś tam wystającą z tyłu i niektórzy zasugerowali, niektóre media zasugerowały, że to jest nieudana próba wyretuszowania tej fotografii, że ktoś w kancelarii prezydenta zbyt intensywnie używa fotoszopa. Nie byłoby oczywiście z tym najmniejszego problemu, gdyby nie to, że ta informacja, dosyć mocno wyeksponowana na jednym z portali, bardzo szybko się rozeszła po całym internecie, kłamliwa informacja, no i wywołała gigantyczną falę hejtu i wobec pani prezydentowej i wobec pana prezydenta.

Monika Olejnik: Ten hejt znalazł się też w kancelarii? Też było tak, że państwo to odczuli?

Marek Magierowski: No, nie, no my…

Monika Olejnik: Czy w ogóle w internecie, w ogóle?

Marek Magierowski: Nie, nie, na stronach kancelarii, na stronie prezydent.pl nie ma możliwości komentowania tekstów czy zdjęć, natomiast w internecie, w sieciach społecznościowych to dosyć mocno to odczuliśmy. I gdyby nie ten hejt to oczywiście nie zareagowaliśmy na taką, na taki drobiazg, na taką głupotę. Natomiast musieliśmy zareagować, ja poprosiłem fotografów o sekwencję zdjęć z tego właśnie momentu, pokazaliśmy ją w internecie właśnie i poprosiliśmy gazetę.pl, która to zdjęcie publikowała z tymże wspomnianym przeze mnie tekstem o przeprosiny. Przeprosiny zostały zamieszczone, uważam sprawę za zamkniętą. Chociaż no jest mi oczywiście przykro, że… Powiem pani dlaczego jest mi przykro…

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że jak się spojrzało na to bez sekwencji to wyglądało śmiesznie.

Marek Magierowski: Tak, śmiesznie, sam się uśmiechnąłem, jak to zobaczyłem, natomiast…

Monika Olejnik: Ja też się zdziwiłam, myślałam sobie boże, gdzie jest ta trzecia ręka, o co chodzi.

Marek Magierowski: Natomiast drugą stroną jest właśnie to, jakie reakcje tego typu komentarze wywołują.

Monika Olejnik: A ja mam przed sobą z kolei, kolejne zdjęcie, które może wywołać komentarze, to jest zdjęcie pary prezydenckiej, 1 czerwca, Dzień Dziecka i wszystkie dzieci są w kapciach, takich specjalnych kapciach, jak w muzeum.

Marek Magierowski: To nie są…

Monika Olejnik: Takie granatowe, takie kapciuszki.

Marek Magierowski: Tak, ale problem polega na tym, że to są wycieczki, które przemieszczały się po Belwederze od rana do późnych godzin popołudniowych i po prostu takie są przepisy, co ciekawe znaleźliśmy wczoraj zdjęcia z podobnej imprezy, w której uczestniczył pan prezydent Bronisław Komorowski, dokładnie…

Monika Olejnik: O, to coś panów łączy, to jest fantastyczne.

Marek Magierowski: Dokładnie podobne klimaty i podobne ochraniacze.

Monika Olejnik: Czyli głowy państwa coś łączy. A czy prezydent Andrzej Duda, co będzie robił 4 czerwca, czy będzie świętował?

Marek Magierowski: Pan prezydent będzie w tym czasie we Włoszech, leci na kanonizację ks. Stanisława Papczyńskiego, wcześniej zwiedzi wystawę Igora Mitoraja, słynnego, polskiego artysty, rzeźbiarza.

Monika Olejnik: W Pompejach.

Marek Magierowski: W Pompejach. Będzie także w Neapolu, gdzie spotka się z córką Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i potem w Rzymie, w Watykanie, udział w mszy świętej, kanonizacyjnej. Ja domyślam się, o co chce mnie pani zapytać, o 4 czerwca, jako nie zwykłą datę, więc tak, że jest wiele dat w polskiej historii, szczególnie tych najnowszych, które z jednej strony jakoś tam czcimy i cieszymy się, i radujemy, i celebrujemy, a z drugiej oczywiście wywołują najrozmaitsze kontrowersje i to jest jedna z takich dat. Ja specjalnie świętował nie będę, osobiście, dlatego że uważam, że świętowanie wyborów, które nie były demokratyczne do końca i były efektem jakiegoś tam właśnie nie do końca uczciwego porozumienia między ówczesnymi elitami władzy a opozycją…

Monika Olejnik: Ale wywołały szok u komunistów, bo nie spodziewali się takich wyborów, takiego wyniku wyborów.

Marek Magierowski: Tak, nie spodziewali się, szczególnie jeżeli chodzi o wyniki do senatu.

Monika Olejnik: Do senatu, bo tam były pełne.

Marek Magierowski: Tak, znaczy ja wtedy byłem bardzo młodym człowiekiem, ale pamiętam oczywiście tamte wybory i tamtą radość. Ale też wiemy, że w miarę upływu lat ta radość trochę opadła, dlatego że się dowiadywaliśmy wielu nowych rzeczy o tym, jak Polska się rozwijała po 89 r. i jak mocno ówczesne elity władzy komunistycznej, jak mocno się zakorzeniły w nowej demokratycznej, wolnej Polsce i myślą, że to jest ten główny element sporu i główny czynnik, który wywołuje kontrowersje wokół właśnie tej daty.

Monika Olejnik: Tylko o ile sobie przypominam, to były potem kolejne wybory i ku zaskoczeniu wygrywało SLD, wygrywało SLD, wygrywał Aleksander Kwaśniewski…

Marek Magierowski: Tak, oczywiście, jak to w demokracji.

Monika Olejnik: Był przez dziesięć lat prezydentem i jak to w demokracji. „Prezydent wypełnia swoją funkcję, jego funkcją jest stać dobrze”, co to znaczy, tak mówi Jarosław Kaczyński o prezydencie, o głowie państwa, co to znaczy „stać dobrze”?

Marek Magierowski: Domyślam się, że panu prezesowi Kaczyńskiemu chodziło o to, że prezydent, który stoi dobrze, to jest prezydent, który dobrze wypełnia swoje obowiązki, dobrze reprezentuje Polskę i wykazuje się postawą propaństwową, patriotyczną, dba o to żeby Polska się rozwijała i gospodarczo i społecznie, no możemy sobie rozszerzać tą definicję.

Monika Olejnik: Tak, możemy, ale tak jak pan, to jest mniej więcej coś takiego, że prezydent to jest strażnik żyrandola, albo stać dobrze, ja to odbieram pejoratywnie wobec głowy państwa.

Marek Magierowski: Dlaczego?

Monika Olejnik: Nie? Niech sobie stoi dobrze, właściwie, co on tam ma do powiedzenia.

Marek Magierowski: Nie, no ale tam jest, nie…

Monika Olejnik: Niech sobie facet stoi dobrze…

Marek Magierowski: Nie, pani redaktor, ale tam jest przecież cały kontekst, tam jest kilka zdań na początku, kilka zdań potem wypowiedzianych przez prezesa.

Monika Olejnik: „Przyjąłem do wiadomości, że prezydent chce być samodzielny”, „że go uwiera to, co bez przerwy i bez żadnych podstaw o nim mówi się, a co jest śmieszne, to jest polityka, jeśli idziemy razem do przodu i wiele wskazuje na to (…)” i końcówka jest taka „I taka jest moja ocena powinien stać dobrze, polityczna, moja ocena osobista nie ma tu żadnego znaczenia”. No, patrzymy sobie prosto w oczy, tak…

Marek Magierowski: Ja nie do końca zgłodziłbym się z jednym stwierdzeniem, kiedy pan prezes mówi o tym, że prezydent bardzo przeżywa te wszystkie rzeczy, które go uwierają i, które się o nim mówi. No oczywiście, że przeżywa, jak każdy polityk, który jest, piastuje taką funkcję, natomiast jest, zapewniam panią, bardzo twardym człowiekiem i coraz mniej przeżywa właśnie to, co się o nim mówi krytycznego, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Więc krytyka, czasami rzeczywiście śmieszna i absolutnie żenująca, już tak bardzo go nie dotyka. Robi swoje.

Monika Olejnik: Robi swoje. A to go dotyka, czy nie, pana prezydenta, głowę państwa te słowa Jarosława Kaczyńskiego?

Marek Magierowski: Te słowa Jarosława Kaczyńskiego w tym wywiadzie go absolutnie nie dotykają, oczywiście, że pojawiają się różne teorie spiskowe na temat szorstkiej przyjaźni między Andrzejem Dudą a Jarosławem Kaczyńskim. Muszę podkreślić raz jeszcze, Jarosław Kaczyński jest w tej chwili nie tylko przywódcą największej partii parlamentarnej, która sprawuje samodzielne rządy, ale jest na pewno politykiem, który od wielu lat odgrywa ogromną rolę na polskiej scenie politycznej, więc nic dziwnego, że…

Monika Olejnik: No tak, ale konsekwencje tego ponosi prezydent. Prezydent ponosi konsekwencje, kiedy musi się spotykać…

Marek Magierowski: Ale konsekwencje czego, tak naprawdę?

Monika Olejnik: No tego, co się dzieje w Polsce. Po co nam to jest potrzebne, ale proszę powiedzieć…

Marek Magierowski: Ale prezydent nie funkcjonuje w próżni.

Monika Olejnik: Ale po co nam jest to potrzebne, właściwie ta awantura. Za chwilę mamy szczyt NATO, to są ważniejsze sprawy. Co by się stało takiego, gdyby orzeczenia, ta prywatna wojna między Jarosławem Kaczyńskim a prezesem Rzeplińskim, to już można nazwać prywatną wojną, bo to chodzi…

Marek Magierowski: Nie, chyba pani trochę przesadza.

Monika Olejnik: No jeżeli Jarosław Kaczyński ciągle w wywiadach mówi, że to jest człowiek, który chce być prezydentem, który jest politykiem, że to nie są sędziowie, no to, ciągłe obrażanie sędziów, po co to jest?

Marek Magierowski: Czy Andrzej Rzepliński chce być politykiem, ja też mam wątpliwości i też mam, też nachodzą mnie takie myśli, czy Andrzejowi Rzeplińskiemu nie marzy się kariera polityczna, bo wiele jego wypowiedzi, jego zachowań na to by wskazywało. Ja nie odbieram słów krytycznych Jarosława Kaczyńskiego wobec sędziów, jako słów obraźliwych. Są sędziowie bardzo dobrzy, znakomici, uczciwi, rzetelni, są też tacy, którzy pewnie aż na taki szacunek i na takie słowa nie zasługują…

Monika Olejnik: Jak politycy.

Marek Magierowski: A, oczywiście, że tak, no trudno mi się z tym nie zgodzić.

Monika Olejnik: A pani Mazurek, przepraszam, rzeczniczka…

Marek Magierowski: Natomiast, kiedy ktoś się wypowiada w krytyczny sposób na temat polityków, to raczej nie twierdzimy, że są obraźliwe słowa, chyba że oczywiście ktoś używa słów stricte nieobyczajnych.

Monika Olejnik: No tak, ale jeżeli się narusza niezawisłość sędziów, to jednak jest coś innego, bo polityka, umówmy się, że jest podział władzy.

Marek Magierowski: No, ale krytyka, nie, krytyka nawet najostrzejsza tego, czy innego sędziego nie oznacza naruszania jego niezawisłości.

Monika Olejnik: Czy rozumie pan pomysł ministra Ziobry na to żeby wrócić do sprawy Romana Polańskiego? Czy według pana jest to słuszne?

Marek Magierowski: Tu są dwa elementy. Pierwszym elementem jest to, czy Roman Polański, znaczy ocena jego czynu sprzed lat, prawda, to jest jeden element.

Monika Olejnik: Wiemy, to jest, nie ma o czym mówić.

Marek Magierowski: Dla mnie osobiście, myślę, że dla wielu obserwatorów tutaj nie ma wątpliwości. Natomiast drugą rzeczą jest, są procedury prawne i to, czy sąd w Krakowie uznał słusznie, iż wniosek strony amerykańskiej o ekstradycję Romana Polańskiego powinien zostać odrzucony i tutaj, jak się domyślam, powstały w głowie min. Ziobry pewne wątpliwości i dlatego skierował wniosek o kasację. Nie jestem prawnikiem, trudno mi ocenić, nie czytałem ani jednego wniosku, wniosku Amerykanów, ani decyzji krakowskiego sędziego, więc trudno mi ocenić fachowym okiem, kto ma tutaj rację. Sprawa jest na pewno bulwersująca, gdzie zahacza także o dyplomację i stosunki polsko-amerykańskie, trudna sprawa. Natomiast jeżeli min. Ziobro uznał, że są wątpliwości w tej sprawie, takie stricte proceduralne, no to trzeba je rozwiać.

Monika Olejnik: No tak, tylko przypominam sobie, że Amerykanie nam nie chcieli wydać Mazura, Amerykanie nie wydają swoich obywateli, prawda.

Marek Magierowski: No właśnie, no tak, no nie wydają.

Monika Olejnik: No właśnie, nie wydają, a my chcemy wydać Polańskiego, mimo tego, że…

Marek Magierowski: Nie wiem czy chcemy wydać, nie.

Monika Olejnik: No tak, minister powiedział…

Marek Magierowski: Nie, minister sprawiedliwości chce po prostu sprawdzić…

Monika Olejnik: Nie, nie, nie, powiedział, że chce ekstradycji, to nie jest tak, powiedział, że chce ekstradycji. Nie powiedział, że chce sprawdzić czy procedury zostały dopełnione, to były…

Marek Magierowski: Ostatecznie zdecyduje o tym sąd.

Monika Olejnik: A czy to nam utrudnia nasze negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi?

Marek Magierowski: Nie przesadzałbym, no pani redaktor, nie jest tak…

Monika Olejnik: No pytam się, bo pan powiedział, że…

Marek Magierowski: Tak, powiedziałem, oczywiście nie wycofuję się z tego, że to jest sprawa zahaczająca w pewnym sensie o stosunki polsko-amerykańskie dyplomatyczne, natomiast no nie przesadzałbym ze stwierdzeniem, że to nam teraz choćby w kontekście szczytu NATO jakoś bardzo poważnie zaszkodzi w naszych relacjach z Waszyngtonem.

Monika Olejnik: A kto nie chce, dlaczego nikt nie chce kierować IV batalionem, nie ma chętnych.

Marek Magierowski: Mówi pani o tych batalionach, które mają rotacyjnie stacjonować w Polsce?

Monika Olejnik: Tak, tak.

Marek Magierowski: Rozmowy trwają na ten temat, jestem przekonany, że spełni się to, co obiecał, zadeklarował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas swojej niedawnej wizyty w Polsce, a mianowicie to, iż po szczycie NATO będzie więcej wojsk NATO w Polsce. Naprawdę liczby, bataliony, kompanie, pułki to wszystko jest ważne, ale nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to żeby zmienić pewną filozofię myślenia o NATO, żeby NATO stało się na powrót organizacją, która będzie przede wszystkim broniła swojego terytorium, organizacją równych, mających do siebie zaufanie partnerów i ten element wzmocnienia wschodniej flanki jest właśnie tylko jednym z punktów tej zmiany filozofii myślenia o Sojuszu.

Monika Olejnik: Ale można podziękować prezydentowi Komorowskiemu, że przygotował ten szczyt NATO.

Marek Magierowski: Pan prezydent Komorowski zdobył niejako ten szczyt NATO dla Polski, on jest przygotowywany od dłuższego czasu, główne przygotowania trwają właśnie teraz.

Monika Olejnik: Tak, tak, ale myślę, powiedziałam myśląc właśnie o zdobyciu, właśnie, że udało się nam, że…

Marek Magierowski: Ja kilka razy podkreślałem, nie tylko tutaj, w tym studio, że pewne elementy kontynuacji, czy polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa są warte podkreślania i warte pochwał na pewno.

Monika Olejnik: A czy zaskakuje pana ambasador w Watykanie, nowa osoba.

Marek Magierowski: Nie znam pana…

Monika Olejnik: Ambasador Kotański.

Marek Magierowski: Nie znam pana Janusza Kotańskiego.

Monika Olejnik: Jest znanym, znanym poetą.

Marek Magierowski: Wiem, że jakiś znany wiersz pojawił się

Monika Olejnik: Tak, tak, może z racji tego, że jest dosyć…

Marek Magierowski: Ernest Bryl był przez lata naszym ambasadorem w Irlandii, inny poeta, znakomity.

Monika Olejnik: No, ale bym nie porównywała jednak tych poetów, naprawdę, naprawdę.

Marek Magierowski: Ja nie porównuję, nie porównuję, nie, to przyszedł Ernest mi do głowy, kiedy pani wspomniała po poecie.

Monika Olejnik: Tak, tak, bo tutaj jest…

Marek Magierowski: O poecie Januszu Kotańskim, natomiast nie znam.

Monika Olejnik: Bo tutaj, tu są rymy częstochowskie, a oprócz dosyć, jak na Watykan, dziwne historie o krzyżu i spermie.

Marek Magierowski: Nie, ale ambasador, głównym zadaniem ambasadora w Watykanie nie będzie pisanie wierszy.

Monika Olejnik: Miejmy nadzieję, że nie będzie publikował tomików, miejmy nadzieję.

Marek Magierowski: Mam nadzieję, że będzie dobrym ambasadorem.

Monika Olejnik: Dobrze, że ambasador Schnepf odchodzi? Znaczy jest zakończona jego kadencja.

Marek Magierowski: Jak pani wie, jest wymiana ambasadorów dosyć szeroka. To nie jest tak, wbrew temu, co piszą niektóre media, że nagle się kończą te kadencje. Zazwyczaj i to nie tylko w przypadku Polski, kadencje ambasadorów mają trzy, cztery lata. Ja na przykład sprawdziłem, wczoraj była taka informacja, że Piotr Nowina-Konopka został odwołany, bo został odwołany ze stanowiska ambasadora w Watykanie właśnie, ktoś napisał, że to jest niezwykłe, ponieważ ambasadorowie w Watykanie nie tylko polscy, mają zazwyczaj dłuższe kadencje.

Monika Olejnik: No pani Suchocka miała długą, bardzo.

Marek Magierowski: Tak, dwunastoletnią. Ale ja na przykład sprawdziłem wczoraj ile trwały kadencje ambasadorów amerykańskich w Watykanie i trwały właśnie dokładnie trzy lata.

Monika Olejnik: Ale my jesteśmy krajem innym niż Ameryka…

Marek Magierowski: Kilkunastu ambasadorów, więc to nie jest tak…

Monika Olejnik: Bym nie porównywała jednak.

Marek Magierowski: …do końca, że te odwołania się odbywają w jakimś nadzwyczajnym trybie.

Monika Olejnik: No trochę tak, przed wizytą ojca świętego, więc …

Marek Magierowski: No tak, ale Watykan, Watykan z kolei swojego nuncjusza zmienia.

Monika Olejnik: Może to jest wet za wet.

Marek Magierowski: No, ale to…

Monika Olejnik: Nie wiemy, tego nie wiemy.

Marek Magierowski: Jak wet za wet, no to nie jest tak, że jak jeden kraj odwołuje swojego ambasadora z jednego kraju, to ten drugi kraj robi to samo. Nie, nie wet za wet, normalna procedura, normalne dymisje, odwołania, które się zdarzają w dyplomacji.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo.

Marek Magierowski: Dziękuję serdecznie.

Monika Olejnik: Marek Magierowski i Monika Olejnik, to był gość Radia ZET, dziękuje Monika Olejnik.

Więcej: