Paweł Kukiz

Gościem Moniki Olejnik jest Paweł Kukiz.

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Paweł Kukiz, KKW, Paweł Kukiz, witam.

Paweł Kukiz: KWW, dzień dobry.

Monika Olejnik: KWW, kawa, kawa, by nam się przydała. I co? Klęska wyborcza, referendalna.

Paweł Kukiz: Klęska?

Monika Olejnik: Klęska, no.

Paweł Kukiz: Nie, no nie...

Monika Olejnik: Frekwencja 7,48.

Paweł Kukiz: Klęska? Ja to nazywam raczej triumfem partiokracji, a nie klęską. To jest około 3 milionów obywateli było przy urnach referendalnych i uważam, że ogromnym sukcesem jest, że w ogóle ktokolwiek poszedł do urn referendalnych, biorąc pod uwagę sytuację, że były te pytania sformułowane w sposób dramatyczny, no i od kilku miesięcy mamy do czynienia właśnie z hejtem tego referendum, a przede wszystkim używanie tak ważnej instytucji w państwie obywatelskim, o jakim marzę, mówię o referendum, jako instrumentu gierek partyjnych między Platformą i PiS.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że na tę słabą, do tej słabej frekwencji przyczyniło się referendum, którego nie będzie, referendum, które chciał prezydent Andrzej Duda i szef Solidarności Piotr Duda, to były pytania o lasy, o dzieci.

Paweł Kukiz: Pewnie w jakimś stopniu na pewno tak, dlatego że parę dni temu zostało, Senat nie wyraził zgody na rozpisanie tego drugiego referendum, a w związku z tym no poszedł też komunikat, ludzie też byli przekonani, wiele osób było przekonanych, że w ogóle żadnego referendum nie będzie, to miałem takie sygnały. Ja zresztą apelowałem wcześniej o przeniesienie tego referendum wrześniowego na, myślałem będzie październikowe, albo na jeszcze okres, na jeszcze późniejszy, doprecyzowanie tych pytań, wielokrotnie o to apelowałem.

Monika Olejnik: Ale okazuje się, że pan na swoich sztandarach miał JOW-y, okazuje się, że ludzie nie są tym zainteresowani tak naprawdę.

Paweł Kukiz: Pierwsza dla mnie, nie, tutaj na podstawie tej frekwencji nie możemy oceniać, czy ludzie są JOW-ami zainteresowani czy nie, natomiast mówię, to referendum było, instytucja referendum została wykorzystana do gry politycznej między Platformą i PiS, jeszcze ja przy okazji zostałem w to wmanewrowany.

Monika Olejnik: Ale pan podziękował przecież prezydentowi Komorowskiemu, bo to był prezent dla pana w sumie.

Paweł Kukiz: No dziękowałem, no wie pani, że w ogóle, że ten temat znalazł się w debacie publicznej, to przede wszystkim z tego względu, ja i tak prowadziłem działalność, że tak powiem edukacyjną w zakresie promowania innego modelu ordynacji wyborczej niż tego, z którym obecnie mamy do czynienia i tą działalność kontynuować będę bez względu na wyniki, na frekwencję, na jakiekolwiek wyniki referendum.

Monika Olejnik: Ale czy to też jest pana porażka?

Paweł Kukiz: Proszę pani, 80 proc. opowiedziało się za jednomandatowymi okręgami wyborczymi.

Monika Olejnik: 8 proc.

Paweł Kukiz: Dwa i pół miliona ludzi, dwa i pół, trzy miliony.

Monika Olejnik: 8 proc. poszło do urn.

Paweł Kukiz: Jeszcze do niedawna w ogóle temat JOW nie był poruszany, jeszcze do niedawna ludzie byli przekonani, że jedyną ordynacją, jaka obowiązuje na świecie jest ordynacja proporcjonalna, że jesteśmy wzorem państwa demokratycznego. Blisko 3 mln osób, które były przy tych urnach, no to jest jednak ogromny sukces, że udało się bez pieniędzy, absorbując jedynie swoje zdrowie i swoje własne pieniądze wypromować, czy jakby prowadzić działalność edukacyjną.

Monika Olejnik: Warto było wydać 100 milionów?

Paweł Kukiz: Nie, no absolutnie, w życiu, nie, nie, to ja mogę tutaj parafrazować właśnie piosenkę, tytuł piosenki Kazika „Komorowski oddaj moje sto milionów”. Ja robiłem wszystko żeby te sto milionów...

Monika Olejnik: Ja powiem Paweł Kukiz oddaj moje sto milionów.

Paweł Kukiz: O nie, pani Moniko, absolutnie. Ja robiłem, działałem na swoim odcinku, na froncie...

Monika Olejnik: To niech panowie się podzielą, połowę Komorowski, połowę Kukiz.

Paweł Kukiz: Błagam panią, ja i tak robiłem wszystko by ocalić te sto milionów. Poza tym jeżeli mówimy o tych stu milionach, proszę zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich 10 czy tam 12 lat partie polityczne wzięły na dotacje miliard złotych i o tym się praktycznie nie mówi, miliard złotych zostało zabranych obywatelom, czyli około stu milionów rocznie.

Monika Olejnik: A pan głosował, nie, w sprawie finansowania partii, jak pan głosował?

Paweł Kukiz: No, ale cóż to ma za znaczenie.

Monika Olejnik: Ale pytam się.

Paweł Kukiz: Zagłosowałem na nie, natomiast generalnie pytanie było tak sformułowane, że równie dobrze partie mogłyby mieć po przekroczeniu progu frekwencyjnego, partie mogłyby mieć pretekst ku temu by sobie podwyższyć te dotacje.

Monika Olejnik: Papież apeluje: „przyjmijmy uchodźców” i apeluje do księży żeby przyjmowali uchodźców w parafiach, w zakonach i zaczyna od siebie.

Paweł Kukiz: (tu westchnienie, głębokie) Bardzo dobry apel i rzeczywiście Kościół powinien brać udział przy tej całej akcji sprowadzania, sprowadzania, no to nie jest sprowadzanie uchodźców, tylko zaopiekowania się ludźmi. Ja pani powiem szczerze, że ja na początku byłem bardzo zadeklarowanym, byłem zadeklarowanym wrogiem sprowadzania uchodźców, natomiast zdjęcia, które widziałem, te zwłoki dzieci wyjęte, niesione przez żołnierzy to jest wstrząsające i rzeczywiście, jeżeli policzy się te dwa tysiące ludzi, mamy w Polsce chyba około 10 tys. parafii, więc to jest też, to jest ogromne zadanie Kościoła, to jest działalność i nie tylko misyjna, ale działalność charytatywna, działalność, czynienie dobra. Z jedną rzeczą trzeba uważać, jest kilka zagrożeń, po pierwsze żeby do tych dwóch tysięcy nie dopisano wkrótce dwóch zer. Druga sprawa, by te ośrodki, by nie tworzono ośrodków dla uchodźców, w których znajdą się oni w swoich masach, w jakiejś wielkiej masie...

Monika Olejnik: Ale czy rząd polski powinien przyjmować uchodźców, czy powinniśmy być tacy jak Orban i stawiać mur?

Paweł Kukiz: Myślę, że to powinno być pośrodku, że przede wszystkim też powinniśmy monitorować osoby, które przyjeżdżają, poprosić wręcz, no nie wiem, może i amerykańskie służby o monitoring osób, które przyjeżdżają, bo chcemy, czy nie chcemy, pani Kopacz już zadeklarowała przyjęcie chyba dwóch tysięcy, tak, z tego, co się orientuję, więc tutaj nie ma co robić z tego już żadnej afery. Bardzo mocno powinien włączyć się rzeczywiście Kościół, to jest jego ogromne zadanie.

Monika Olejnik: Czyli...

Paweł Kukiz: Jedno jest pewne, nie mogą, nie powinni ci uchodźcy znaleźć się w jednym ośrodku, bo to będzie rzecz straszna, to może w jakiś...

Monika Olejnik: Jeszcze niedawno, przepraszam, pan mówił, że „zagrożony może nasz byt etniczny”.

Paweł Kukiz: Tak, jeżeli by się to stało zasadą, to z pewnością. Skoro nie mamy wyżu demograficznego, z Polski wyjechało 3 mln osób, no to tak, jak powiedziałem, dodatnie jeszcze dwóch zer do tych dwóch tysięcy, czyli sprowadzenie 200 tys. uchodźców, no to byłaby już masakra.

Monika Olejnik: Krzysztof Bosak nie będzie na pana...

Paweł Kukiz: Poza tym, jeszcze tylko jedną rzecz dokończę, przepraszam, tylko jedną rzecz, poza tym jest rzecz, która mnie osobiście irytuje to jest to, że w ogóle nie rozmawiamy na przykład o Polakach w Donbasie, o Polakach w Kazachstanie, o Polakach na Ukrainie i to są rzeczy, są pewnego rodzaju...

Monika Olejnik: Rozmawiamy, Polacy, Ukraińcy...

Paweł Kukiz: Rozmawiamy, ale nic w tym kierunku nie robimy, właśnie na tym polega.

Monika Olejnik: Robimy, robimy.

Paweł Kukiz: Ale niewiele.

Monika Olejnik: A wielu Ukraińców pracuje w Polsce legalnie, jest mnóstwo studentów ukraińskich w Polsce, dzięki temu niektóre uczelnie istnieją, bo tak to by upadły.

Paweł Kukiz: Kiedy zaprotestowałem na sejmiku wojewódzkim województwa Dolnośląskiego przeciwko dotowaniu prac archeologicznych studentów ukraińskich i proponowałem, że jeżeli już są takie prace, to przeprowadzajmy, archeologiczne, to raczej nie kości dinozaurów, tylko kości Polaków pomordowanych na Wołyniu powinniśmy szukać, no to zostałem okrzyknięty czymś w rodzaju faszysty.

Monika Olejnik: Krzysztof Bosak, który nie będzie kandydował z list Pawła Kukiza pisze tak: „Przypomnijmy, że papież jest biskupem Rzymu, a jego władza nad naszymi diecezjami dotyczy nauczania, a nie imigracji”, zgadza się pan z nim?

Paweł Kukiz: Ja raczej, Kościół jest dla mnie instytucją ważną, instytucją uniwersalną właściwie, poza tym biskupi podlegają papieżowi i to są, nie wiem, jakieś dziwne.

Monika Olejnik: A co się dzieje z Pawłem Kukizem, Pawłem Kukizem, który jeszcze niedawno był szczycie list sondażowych, a teraz jakoś tak słabo. Awantury...

Paweł Kukiz: Czy ja wiem czy słabo, czy nie słabo. Po pierwsze zobaczymy po wyborach, po drugie, ja mówię, ja nie mam ciśnienia na władzę, ja traktuję tą swoją działalność jako działalność, mówiliśmy o Kościele, jako działalność wręcz misyjną, edukuję naród w zakresie obywateli, w zakresie różnic między systemem anglosaskim, demokratycznym, a partiokratycznym, czyli polskim. Wielokrotnie mówiłem przecież o tym, że nie władza jest moim celem, a zmiana ustroju jest moim celem, ale jeżeli zmiana ustroju, ale zmiana ustroju wymaga partycypacji we władzy i stąd mój udział w tym wyścigu szczurów. No to, co my teraz, w tej chwili, co na przeżyłem, kiedy zobaczyłem na czym polega ten system od strony praktycznej, to układanie list, ta konieczność selekcji ludzi, dla mnie w ogóle to jest...

Monika Olejnik: A tak pan układał listy, że mnóstwo osób się na pana obraziło...

Paweł Kukiz: Ja nie układałem, sam nie układałem list.

Monika Olejnik: Pana rzecznik prasowy się obraził, mówił, że patologia jest u pana, pana bliska osoba, Janusz Sanocki apeluje żeby pan rozwiązał komitet i on Pawle i ciebie i mnie oskarżą o to, że my jesteśmy winni...

Paweł Kukiz: No, to pana Sanockiego to był raczej, to był taki perfromance, to była, miał zupełnie co innego na celu ten jego list. Natomiast sam, chciałem dokończyć w jaki sposób te listy są układane. To jest, wie pani, konstytucja z jednej strony daje wszystkim obywatelom Rzeczpospolitej bierne prawo wyborcze. Do nas zgłosiło się cztery tysiące osób, a kodeks wyborczy zezwala na wprowadzenie tylko 920 kandydatów, więc ja pytam czy kodeks wyborczy nie jest sprzeczny z konstytucją, to jest pierwsza rzecz. A po drugie, w którym miejscu konstytucja daje jakiemuś Kukizowi z grupą, z radą społeczną jakieś możliwości daje wskazywania, kto się nadaje, a kto się nie nadaje.

Monika Olejnik: Żeby układać listy. No, ale tak zrobił Paweł Kukiz, ja mam pytanie, czy panu...

Paweł Kukiz: A co miałem zrobić, z kilofem pójść na Sejm proszę pani?

Monika Olejnik: No, ale tak się układa listy.

Paweł Kukiz: No, ale to tak się układa.

Monika Olejnik: A potem obywatel decyduje

Paweł Kukiz: No to tak podobnie, jak się wybiera króla. Ale ja dążę do demokracji...

Monika Olejnik: ...czy wybiorę Kukiza, czy nie Kukiza.

Paweł Kukiz: Ale ja dążę do demokracji, do takiego systemu...

Monika Olejnik: No, demokracja na tym polega, że wybieramy kogoś z listy. No właśnie.

Paweł Kukiz: Nie, nie, nie, demokracja polega na tym, że obywatel...

Monika Olejnik: Może pan ostatniego wybrać.

Paweł Kukiz: Nie.

Monika Olejnik: Tak.

Paweł Kukiz: Demokracja polega na tym, że każdy obywatel ma czynne i bierne prawo wyborcze.

Monika Olejnik: Dobrze, co się dzieje z Pawłem Kukizem, który krzyczy „ty pisowska k...” do dziennikarki?

Paweł Kukiz: Nie, nie, nie, to jest przeinaczenie. Powiedziałem w liczbie mnogiej i nie do dziennikarki, a do instytucji. Jeżeli z danej telewizji jedna z osób, poza tym zajmuje pierwsze miejsce w jednym z okręgów na liście wyborczej, no to jaka to jest niezależna telewizja?

Monika Olejnik: Ale to, należy tak mówić, tak, pisowskie k...?

Paweł Kukiz: Proszę pani, jestem artystą nie politykiem, gdzieś tam sobie bąknąłem w korytarzu, gdybym był kłamcą, jak większość polityków to bym po prostu się nie przyznał i tyle. Nie ma żadnego materiału, nikt tego nie nagrał i poszedłbym sobie i tyle.

Monika Olejnik: Ale powiedział pan.

Paweł Kukiz: Powiedziałem na korytarzu, już po zakończeniu programu, ale nie do bezpośrednio w kierunku pani. Wie pani, ja mam w domu cztery kobiety, w życiu bym tak kobiecie nie powiedział, no.

Monika Olejnik: Ale kobietom i mężczyznom tak.

Paweł Kukiz: A czy, jak się pani zastanawiała co pani czasami sobie pod nosem bąknie, pani Moniko?

Monika Olejnik: Bąknę sobie teraz, www.radiozet.pl, Monika Olejnik i Paweł Kukiz.

Monika Olejnik: Ale przepraszał pan, czy nie przepraszał pan?

Paweł Kukiz: Publicznie przeprosiłem, chyba w którymś z wywiadów, nie wiem, w Wirtualnej Polsce, nie pamiętam.

Monika Olejnik: Ale co pana tak zdenerwowało?

Paweł Kukiz: Klimat.

Monika Olejnik: Klimat. No klimat nie zawsze jest dobry.

Paweł Kukiz: Nie lubię przesłuchań zamiast wywiadu, nie cierpię takiej rozmowy, w której czuję się tak, jak w latach 80. na komendzie powiatowej milicji w Niemodlinie.

Monika Olejnik: No dobrze, to co Paweł Kukiz właściwie chce zrobić w Polsce?

Paweł Kukiz: Jeszcze raz.

Monika Olejnik: Co Paweł Kukiz chce zrobić w Polsce, co Paweł Kukiz chce zmienić w Polsce?

Paweł Kukiz: Repolonizować Polskę. To znaczy, to znaczy przede wszystkim doprowadzić do tego, aby ograniczyć wypływanie kapitału z Polski, w latach chyba 2008-2012 47 miliardów dolarów zostało wyprowadzonych przez korporacje z Polski. Doprowadzić do upodmiotowienia obywatela, do tego, by obywatel miał kontrolę nad politykiem. Doprowadzić do tego, by rzeczywiście każdy obywatel miał czynne i bierne prawo wyborcze, by po drodze w tych wyborach nie pojawił się jakiś selekcjoner w rodzaju, nie wiem, pani Kopacz, pana Kaczyńskiego, Kukiza, czy kogokolwiek innego. To ludzie bezpośrednio powinni wskazywać swojego kandydata, ale z tego, co widzimy po referendum to jest bardzo długi temat, ten referendum, nie chcę rozwijać. Być może jeszcze nie jesteśmy do końca na to przygotowani. Ale to mówię, no to jest też efekt tego dwumiesięcznego hejtu instytucji referendalnej i wykorzystanie referendum w grach politycznych to jest rzecz straszna.

Monika Olejnik: No, ale niech pan mi powie, ale niech pan mi powie, co pan wie na temat Lasów Państwowych, jakby pan odpowiedział na to pytanie?

Paweł Kukiz: Lasów Państwowych?

Monika Olejnik: Tak.

Paweł Kukiz: Ja bym, nie jestem za prywatyzacją Lasów Państwowych.

Monika Olejnik: A czy ktoś jest za prywatyzacją Lasów Państwowych?

Paweł Kukiz: A czy ja mówię, że ktoś jest za prywatyzacją Lasów Państwowych? Mówię o tym, że gdybym dostał pytanie na kartce referendalnej czy jesteś za prywatyzacją Lasów Państwowych, napisałbym, że nie jestem za prywatyzacją Lasów Państwowych.

Monika Olejnik: Ale jest pan za tym żeby dzieci w wieku sześciu lat szły do szkoły, czy siedmiu.

Paweł Kukiz: Nie, ja jestem za referendum, nie jestem za tym żeby to rodzic mógł decydować i żeby to rodzic decydował w pierwszej kolejności o losie dziecka, a nie państwo, nie władza. Za tym jestem. Te wszystkie tematy wymagają dyskusji.

Monika Olejnik: Dobrze, czy według pana stać Polskę na to żeby drugie dziecko, od drugiego dziecka dawać po 500 złotych na dzieci do 18 roku życia?

Paweł Kukiz: W ogóle, według mnie, jakiekolwiek obietnice, że coś, ktoś, komuś da nie mając pojęcia o stanach finansów państwa, rzeczywistym stanie finansów państwa, no to jest kłamstwo, dlatego że, oszustwo. Jeżeli ja nie wiem ile mam w portfelu, to co ja mogę powiedzieć, jak ja mogę obiecać, że ja coś, komuś kupię, to jest pierwsza rzecz. Druga sprawa, dla mnie to jest, mnie to osobiście obraża: dostaniesz 500 złotych na dziecko, ja nie chcę żyć z jałmużny, tylko ja chcę, jeżeli ktoś mi powie odpodatkujemy pracę, obniżymy podatki, zmniejszymy liczbę urzędników, itd., itd., wtedy proszę bardzo. Ja chcę żyć ze swojej własnej pracy, a nie z jałmużny, to znaczy dam ci 500 złotych. Ja nie wierzę. Wie pani, była obietnica już w kampanii prezydenckiej, zresztą pana prezydenta, dostaniecie po 500 złotych na dziecko, nagle się okazuje owszem, dostaniecie, ale pod warunkiem, że zmienimy konstytucję. No żeby zmienić konstytucję to trzeba mieć dwie trzecie. I nagle się okazuje: ja bym dał, ale konstytucja jest zła, to nie ja jestem zły, tylko konstytucja jest zła.

Monika Olejnik: A zauważył pan, że prezydent Andrzej Duda nie zauważył Lecha Wałęsy w 35 rocznicę Porozumień Sierpniowych?

Paweł Kukiz: Ja byłem zajęty promowaniem referendum, jeździłem po Polsce, zrobiłem w samym sierpniu około 10 tys. kilometrów.

Monika Olejnik: Czyli nie zauważył pan tego?

Paweł Kukiz: 10 tys. kilometrów, w takim samochodzie, co prawda zachodnim, ale z siedzeniami, jak w żuku.

Monika Olejnik: Ale nie zauważył pan tego?

Paweł Kukiz: Nie, nie, po prostu, nie,

Monika Olejnik: Że prezydent nie zauważył.

Paweł Kukiz: Nie, naprawdę nie zauważyłem, słowo honoru, nie, nie.

Monika Olejnik: A zauważył pan dzisiaj w „Newsweeku” duży reportaż o Piotrze Dudzie, szefie Solidarności, który przebywał często w...

Paweł Kukiz: Pani Moniko, ja powiem szczerze, że dla mnie „Newsweek”...

Monika Olejnik: W kurorcie „Bałtyk”.

Paweł Kukiz: „Newsweek” nie jest jakimś rzetelnym źródłem informacji, natomiast to, co czytałem równie dobrze może napisać o każdym, o większości prominentnych polityków z obecnego, z tych prominentnych czy establishmentowych partii politycznych?

Monika Olejnik: No, ale szef Solidarności?

Paweł Kukiz: Oni, wszystko jest system, wszystko jest w systemie. Jeżeli Solidarność żyje z dotacji, jak gdyby z dotacji państwowych z naszych pieniędzy, no to takie patologie mają prawo, nie zdziwiłbym się, gdyby rzeczywiście tak było. Jaka jest skala? Nie wiem. Ale tak jak powiedziałem to, ten artykuł, pobieżnie go sobie przejrzałem, to może dotyczyć każdego polityka, czy to jest pan Duda, czy pan Kaczyński, czy pan Tusk, czy...

Monika Olejnik: No nie wiem...

Paweł Kukiz: Takie są, właśnie na tym polega ten system, że mają takie możliwości partycypanci tego systemu takie możliwości czesania narodu z pieniędzy.

Monika Olejnik: Czyli co, czyli szef Solidarności czesze naród?

Paweł Kukiz: Jeżeli to jest prawda, to jak, to niech pani sobie odpowie na pytanie, jeżeli to jest prawda. Ale tak jak powiedziałem, czytałem w „Newsweeku” takie rzeczy, że właściwie albo się śmiać, albo płakać, kłamstwa.

Monika Olejnik: A o co chodzi pana rzecznikowi, który mówi, że pana partia to jest patologia?

Paweł Kukiz: Proszę zapytać rzecznika, ja nie mam po pierwsze partia, po drugie...

Monika Olejnik: Ruch...

Paweł Kukiz: ...proszę zapytać rzecznika, moje, ja mam wrażenie takie, że po prostu jest zmęczony wszystkim. Ta kampania trwa pół roku, Miłosz właściwie od początku w niej partycypował, ja jakoś to, jakoś to przetrwałem, fakt faktem, że dzisiejszy dzień, dzisiejszy poranek spałem trzy godziny i dlatego mogę troszkę nieskładnie mówić, pogoda jest też nienajciekawsza, oni są po prostu, wokół mnie ludzie się zmieniają, natomiast ja jestem cały czas w środku tego młyna.

Monika Olejnik: No pan też się zmienia, bo pan mówił, że posłami mogą być tylko osoby, kandydatami, od którego do którego roku życia, do 45?

Paweł Kukiz: Powiedziałem, że priorytetem będzie, będą kandydaci, którzy mieszczą się w takich widełkach 25-45 i z pewnością grubo ponad połowa, około dwóch trzecich...

Monika Olejnik: A kto jest jedynką w Warszawie.

Paweł Kukiz: W Warszawie jedynką jest młody rockendrolowiec Paweł Kukiz.

Monika Olejnik: Zmienił pan sobie świadectwo urodzenia, tak?

Paweł Kukiz: Bo tego wymaga sytuacja. Pani Moniko?

Monika Olejnik: Tak?

Paweł Kukiz: Pani Moniko, nie, przecież nie powiedziałem, że bezwarunkową, że bezwarunkową sprawą jest to, że kandydat musi się mieścić między 25., powiedziałem, że będziemy się starać, aby kandydaci byli między 25.

Monika Olejnik: No nie, tak miało być.

Paweł Kukiz: No nie, no błagam, bez przesady.

Monika Olejnik: No mogę przypomnieć tamte słowa, wszystko jest zanotowane.

Paweł Kukiz: Nie, no nie było dokładnie, ale nie było tak pani Moniko, a się pani czepia teraz po prostu strasznie.

Monika Olejnik: No co się czepiam, co się czepiam?

Paweł Kukiz: No się czepia pani, no.

Monika Olejnik: No nie czepiam się, tak miało być.

Paweł Kukiz: No bo to jest takie, najważniejsze to są osoby przede wszystkim transparentne, to są osoby wykształcone, to są osoby, które przechodziły, których kandydatury były najpierw wystawiane oddolnie, weryfikowane przez radę, wracało do na dół, znowu te listy, jeszcze raz do rady i jeszcze raz z powrotem.

Monika Olejnik: Dużo narodowców jest u pana?

Paweł Kukiz: Niewielu. Myślę, że liczebnie podobnie, jak przedstawicieli demokracji bezpośredniej...

Monika Olejnik: Czyli lubi pan ksenofobów?

Paweł Kukiz: Nie proszę pani, ja dążę do społeczeństwa obywatelskiego, w społeczeństwie obywatelskim ma pani i ludzi o lewicowych poglądach i ludzi o prawicowych poglądach i wierzących i niewierzących.

Monika Olejnik: Ale ja ksenofobów nie lubię, nie chciałabym mieć na swoich listach ksenofobów.

Paweł Kukiz: Ja ksenofobów również nie lubię proszę pani.

Monika Olejnik: Ale ma pan u siebie takich, narodowiec to ksenofob.

Paweł Kukiz: Proszę pani, a czy pani sprawdziła wszystkich swoich sąsiadów, na przykład?

Monika Olejnik: Nie. Ja nie tworzę list, ja nie jestem politykiem, pan jest politykiem, to pan układa listę.

Paweł Kukiz: Ja nie jestem politykiem, ja jestem obywatelem walczącym o społeczeństwo...

Monika Olejnik: I pan odpowiada za te listy. Nie, pan jest...

Paweł Kukiz: Ja jestem obywatelem walczącym o społeczeństwo obywatelskie.

Monika Olejnik: Nie, pan jest obywatelem, który walczy o miejsce w parlamencie.

Paweł Kukiz: A w społeczeństwie, a w społeczeństwie obywatelskim są różne światopoglądy polityczne.

Monika Olejnik: Ale dlaczego pan się nie umieścił na ostatnim miejscu na liście warszawskiej, tylko na pierwszym?

Paweł Kukiz: Dlatego żeby w tym systemie niestety muszę używać narzędzi systemu i staje się czymś w rodzaju, jak to się brzydko pisze, lokomotywy wyborczej.

Monika Olejnik: Ale pan miał być przeciwko systemowi, teraz pan jest...

Paweł Kukiz: Ale na trzecim miejscu, ale z czym mam, jak mam z tym systemem walczyć, jak? Kilofem?

Monika Olejnik: No pokazać, no pokazać, jestem na ostatnim miejscu...

Paweł Kukiz: Ale co mam pokazać, ja mogę pani pokazać, ale...

Monika Olejnik: A nie tak, jak pani Kopacz na pierwszym miejscu, Kaczyński jest na pierwszym miejscu w Warszawie, na końcu, pokazać systemowi, że ja Paweł Kukiz robię inaczej.

Paweł Kukiz: Wie pani, że daję słowo honoru nie wpadłem na to w tej chwili, ale już tyle jest tych performanców związanych też z listami, ja już to pokazałem zresztą w wyborach do Sejmiku Dolnośląskiego i rzeczywiście dostałem się z ostatniego miejsca, zbierając najwięcej głosów ze wszystkich bezpartyjnych samorządowców. Ale poważnie, nie przemyślałem tego, to jest dobry pomysł.

Monika Olejnik: Ale jak widać premierem to już pan nie będzie.

Paweł Kukiz: Wszystko jest przed nami, ale widocznie tak ma być, jak się układa, jak jest. Najważniejsze żeby wprowadzić jak największą liczbę posłów, których dyscyplinuje nie żaden wódz, jakiś Kukiz, tylko po prostu idea. Idea przywrócenia państwa obywatelom.

Monika Olejnik: Jak przyjdzie co do czego, jak Kukiz wejdzie do Sejmu, to Kukiz będzie rządził swoim klubem co ma zrobić. Takie życie.

Paweł Kukiz: Jak, nie! A skąd?

Monika Olejnik: Takie jest życie!

Paweł Kukiz: Nie, nieprawda, nie zgadzam się, ma dyscyplinować idea. Przecież ma pani również na pewno w swoim gronie takich znajomych, gdzie, którzy jadą razem, nie wiem, mają jakiś cel do zrealizowania i wcale nie jest potrzebny, nie jest potrzebny wódz. Dzieli się oczywiście jakimiś zadaniami, natomiast przede wszystkim dyscyplinuje tą grupę idea. I największy problem polegał na tym, by rzeczywiście na tych czołowych miejscach znalazły się osoby, które dążą...

Monika Olejnik: Ale znowu mamy tak, że mamy wybór między Kopacz a Szydło, kogo pan woli Szydło, czy Kopacz, premier Kopacz czy przyszłą premier?

Paweł Kukiz: Ja siebie i swoją opcję polityczną.

Monika Olejnik: No tak, ale ma pan, widzi pan notowania, PiS duża przewaga, a potem PO.

Paweł Kukiz: Ale może nagle się okazać, że wchodzi trzecia siła, bez której ani jedna, ani druga nie jest w stanie rządzić. Ta trzecia siła, mówię o swojej, mówię o swojej opcji, o tej naszej opcji może zawiązywać koalicje celowe.

Monika Olejnik: Czyli i z Platformą i z PiS.

Paweł Kukiz: Czyli każda proobywatelska ustawa, zdrowy rozsądek, na tym to polega, każda proobywatelska ustawa, nie apanaże, nie urzędy, nie spółki skarbu państwa, czy to, co mi pani pokazała w tym „Newsweeku” tylko po prostu konstytucja i proobywatelskie ustawy.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Paweł Kukiz był gościem Radia ZET.

Paweł Kukiz: Dziękuję.

Monika Olejnik: Dziękuje Monika Olejnik.

Więcej: