Rafał Grupiński

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Rafał Grupiński, poseł Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Rafał Grupiński, Platforma Obywatelska, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Rafał Grupiński: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Oglądał pan wczoraj mecz Francja - Albania?

Rafał Grupiński: Nie, nie oglądałem.

Monika Olejnik: Och, szkoda. Duże emocje, w ostatniej chwili Francuzi strzelili dwie bramki.

Rafał Grupiński: Słyszałem, żałuję bardzo, żałuję bardzo.

Monika Olejnik: To proszę żałować. A dzisiejszy mecz pan będzie oglądał?

Rafał Grupiński: Oczywiście.

Monika Olejnik: I jaki wynik pan typuje?

Rafał Grupiński: Dwa - dwa.

Monika Olejnik: Dwa - dwa, no to nie jest źle, to będzie dla nas dobrze.

Rafał Grupiński: Nie jest źle, tak.

Monika Olejnik: Rafał Grupiński. Jarosław Kaczyński zapowiada rewolucję przemysłową, a minister Morawiecki, wicepremier mówi zbudujemy polskiego satelitę.

Rafał Grupiński: No tak, padają słowa coraz bardziej śmiałe jeśli chodzi o przyszłość polskiej gospodarki, a jednocześnie czyny gospodarkę polską wyhamowują. To jest problem podstawowy. Rewolucja przemysłowa była w osiemnastym wieku. Dotąd myśleliśmy, że prezes Kaczyński cofa nas do wieku dziewiętnastego, do czasów nacjonalizmów rodzących się w Europie i zalążków przyszłych wojen światowych, a teraz okazuje się, że cofa nas do czasów wymyślenia maszyny parowej.

Monika Olejnik: To nie ma pan wiary w ministra Morawieckiego?

Rafał Grupiński: Nie, nie.

Monika Olejnik: Nie?

Rafał Grupiński: Nie mam wiary, dlatego że min. Morawiecki coraz bardziej odsłania swoje takie podejście nacjonalistyczne wręcz do gospodarki, takie, w którym stawia na kapitał polski, tylko nie mówi w jaki sposób miałby on zostać wzmocniony bez inwestorów zagranicznych, czy kredytów z banków, których większość jest zagraniczna.

Monika Olejnik: Nie, no mówi o unijnych pieniądzach, które mają wzmocnić nasze przedsiębiorstwa.

Rafał Grupiński: Unijne pieniądze? Unijne pieniądze mogą, jeśli chodzi o ich obecność w Polsce, mogą rozczarować wicepremiera Morawieckiego, dlatego że postępowanie rządu polskiego czy w sprawach TK, czy w sprawach służby cywilnej, w sprawach prokuratury, inwigilacji obywateli, kwestii tego, co się wydarzyło przy okazji ustawy antyterrorystycznej powodują, że Bruksela będzie bardzo wnikliwie i bardzo ostrożnie po pierwsze oglądać projekty polskie, a po drugie, bardzo powściągliwie będzie, myślę w przyszłości, dawać pieniądze w Polsce, jeśli prawa wolności w Polsce będą łamane.

Monika Olejnik: Czy to by pana cieszyło, panie pośle, gdyby Bruksela obcięła nam pieniądze?

Rafał Grupiński: Nie, by mnie to bardzo martwiło, bo myśmy dokonali sporego skoku cywilizacyjnego przez osiem lat przez to, że wykorzystywaliśmy najlepiej w Europie środki europejskie z wszystkich krajów członkowskich, więc mieliśmy się czym pochwalić. Dokonaliśmy ogromnego skoku cywilizacyjnego, znakomicie też pieniądze wydawały samorządy wojewódzkie, więc po prostu bardzo byłoby szkoda, gdyby dzisiaj mrzonki o narodowej, suwerennej gospodarce, odłączonej od świata miały nam, i łamanie praw obywatelskich, miały nam to tempo wzrostu zahamować.

Monika Olejnik: A czy nie sądzi pan, że teraz jest skok cywilizacyjny, kiedy ludzie dostają 500 złotych na dziecko, kiedy podwyższona jest płaca minimalna do dwóch tysięcy, kiedy będzie płaca za godzinę 13 złotych, to nie jest skok?

Rafał Grupiński: To jest oczywiście dla ludzi, którzy mieli dotąd kłopoty z przebiciem się na rynku pracy, którzy słabiej zarabiali, jest to oczywiście ogromny zastrzyk finansowy, ale eksperci zadają tutaj pytania po pierwsze o miejsce kobiet na rynku pracy, jeśli pieniądze te będą zatrzymywały je w domu, tak, czyli o kwestię aktywności społecznej. Po drugie oczywiście…

Monika Olejnik: Uważa pan, że jak kobieta zajmuje się dziećmi w domu, to jest coś niedobrego, czy to jest…

Rafał Grupiński: Nie, uważam, że to świetnie, tylko mówię, że trzeba umieć to łączyć też, dlatego że dla dziecka obecność mamy w domu jest świetna, ale tak naprawdę potrzebna jest równowaga w wychowaniu między rodzicami. Tymczasem oczywiście tego rodzaju działania mogą tutaj tę równowagę w mocnym stopniu zachwiać. Ale to nie jest problem, bo wydaje mi się, że problemem jest co innego, że…

Monika Olejnik: A problemem nie jest to, że Jarosław Kaczyński ma bardzo wysokie notowania, PiS, jak się zbierze całą opozycję razem to wygląda bardzo miałko w notowaniach.

Rafał Grupiński: To jest akurat naturalne, to znaczy, ja uważam, że premia jaką otrzymał PiS i Jarosław Kaczyński po wygranych wyborach i to podwójnie, bo raz wcześniej przecież prezydenckimi, jest niewielka, dlatego że przypomnę, że Platforma w 2008 r. przez pierwsze pół roku miała ponad 50 proc., taką dostaliśmy premię, mimo że wygraliśmy 40 proc. poparcia, więc 50, 55 proc. utrzymywaliśmy przez pół roku. Potem było 45, więc mieliśmy i tak o wiele lepsze wyniki, niż dzisiaj ma Kaczyński, rozdając 500 złotych. Więc to jest kwestia premii, która moim zdaniem z czasem będzie gasła, bo tak jest, że władza się zużywa, a ta władza moim zdaniem będzie się zużywała bardzo szybko po jesieni.

Monika Olejnik: Dlaczego po jesieni? Właśnie ja słyszałam, że na jesieni ta władza ruszy do boju, tak mówi były premier Kazimierz Marcinkiewicz i mówi, że po wizycie papieża Franciszka ta władza ruszy do ataku.

Rafał Grupiński: Tak, tak i właśnie dlatego, że ruszy do ataku, moim zdaniem, rozpocznie się dosyć zorganizowany atak na opozycję. Widać wyraźnie wzmożoną aktywność służb specjalnych w tych kwestiach i wydaje mi się, że będziemy mieli problemy, mówiąc delikatnie z porządkiem konstytucyjnym w Polsce z zupełnie innej strony.

Monika Olejnik: A co to znaczy wzmożenie służb specjalnych, już pan widzi, gdzie pan widzi?

Rafał Grupiński: No, widzę pani redaktor, ale nie będę o tym opowiadał w studio.

Monika Olejnik: Ale widzi pan, tak?

Rafał Grupiński: Tak.

Monika Olejnik: Ale to nie są plotki i dlatego pan nie chce opowiadać?

Rafał Grupiński: Nie, nie, nie. Gdyby były plotki, to plotkę bym chętnie opowiedział, to nie ma problemu.

Monika Olejnik: Gościem Radia ZET jest Rafał Grupiński, poseł z Poznania, w Poznaniu jest awantura między prezydentem Poznania a ministrem obrony Antonim Macierewiczem, który chce żeby podczas uroczystości, jeżeli jest asysta honorowa, był odczytany apel poległych ku czci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydenta Kaczorowskiego. Protestuje prezydent Poznania.

Rafał Grupiński: Sprawa jest szersza i poważniejsza niż kwestia tylko awantury w Poznaniu, dlatego że min. Macierewicz podjął decyzję, że we wszystkich miejscach, w których będzie asysta wojskowa musi być odczytany apel smoleński, co znaczy, że niezależnie czy będzie to rocznica powstania warszawskiego, czy to będzie rocznica Westerplatte, czy rocznica powstania poznańskiego 56, głównym wydarzeniem będzie dla wojska oczywiście apel zmarłego tragicznie, pamięci zmarłego tragicznie prezydenta Rzeczypospolitej. No bo nie ma, proszę mi wierzyć, blisko sześćdziesięciu robotników i młodych ludzi, którzy zginęli w Poznaniu, których nazwisk pamięta się głównie Romka Strzałkowskiego chłopca, który podniósł flagę i zginął od kuli ubeckiej, w zasadzie pozostanie kompletnie w cieniu wymienianych w apelu prezydenta Kaczyńskiego, jego małżonki, prezydenta Kaczorowskiego, bo po prostu to przykryje ten drugi apel. Po prostu to jest jakiś absurd, to jest mówiąc krótko, nie przyzwoite i haniebne, że w ten sposób próbuje się tych, którzy dawno temu zginęli w walce o wolność, chleb, niepodległość łączyć z katastrofą lotniczą. Lech Kaczyński, przypomnę, trzykrotnie był w Katyniu, kiedy pełnił funkcję z wizytą, to był rok 2005 w kampanii prezydenckiej, 2007 kiedy brat prowadził kampanię parlamentarną i w 2010, kiedy chciał rozpocząć w ten sposób kampanię swoją walki i drugą kadencję. Więc opowiadanie, że poległ za ojczyznę przez Macierewicza, śp. Lech Kaczyński jest po prostu nadużyciem. Nie powinno się tego robić w obliczu prawdziwych ofiar, prawdziwych polskich patriotów, czy ludzi, którzy się zbuntowali w walce o chleb, jak w Poznaniu.

Monika Olejnik: Ale jak pan wie PiS uważa, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu.

Rafał Grupiński: Wiem, słucham od lat tego rodzaju bzdury i po prostu dziwię się, że z taką cierpliwością wszyscy to przyjmujemy, ale trochę nie mamy wyjścia, tak, jak nam opowiada głośno przez mikrofony takie bzdury, to niestety głos się roznosi.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński zapowiedział, że będą dwa pomniki w Warszawie, jeden Lecha Kaczyńskiego, drugi na Krakowskim Przedmieściu, wszystkich ofiar.

Rafał Grupiński: No jestem zmartwiony, że tylko dwa pomniki, uważam, że Jarosław Kaczyński powinien tych pomników postawić więcej. Myślę, że prezes się dopiero rozkręca.

Monika Olejnik: Ale kpi pan panie pośle, a nie uważa pan, że rzeczywiście powinien być pomnik na Krakowskim Przedmieściu, pomnik światła, który był proponowany kilka lat temu?

Rafał Grupiński: Przede wszystkim zawsze powtarzałem, że jest naprawdę w sensie artystycznym, takim formalnym, wizualnym bardzo dobry, piękny pomnik na Powązkach, bardzo prosty, sporych rozmiarów, to jest piękny pomnik, którym są uczczone ofiary tragedii smoleńskiej. Można oczywiście postawić drugi pomnik w Warszawie, można postawić trzeci, tylko nie można naruszać Traktu Królewskiego. Warszawa z trudem odbudowana z ruin w swym kształcie historycznym, w tej części przynajmniej, tej najbardziej pięknej i historycznej, nie powinna być szpecona pomnikami, które chce stawiać Lech Kaczyński, bo widzimy, Jarosław Kaczyński - Lechowi Kaczyńskiemu, bo widać jakie pomniki powstają w Polsce w tym względzie.

Monika Olejnik: Sędzia Pszczółkowski jest krytykowany przez PiS, przypomnę, że to jest sędzia wybrany przez PiS, za to, że dwa dni temu powiedział o wyroku, że to jest wyrok.

Rafał Grupiński: No myślę, że sędzia Pszczółkowski, podobnie, jak każdy kto obejmuje funkcję niezawisłego sędziego, szefa niezależnej instytucji na przykład państwowej z kadencją, która jest określona ustawami, czy Konstytucją, powinien tę niezawisłość podkreślać, bo to jest…

Monika Olejnik: „Wypowiedź sędziego Pszczółkowskiego wpisuje się w pożałowania godną polityczną działalność prezesa TK”, tak ocenił to Ryszard Terlecki, szef klubu PiS.

Rafał Grupiński: No akurat to rozczarowanie marszałka Terleckiego mnie specjalnie nie martwi, powiem krótko.

Monika Olejnik: Rafał Grupiński i Monika Olejnika, www.radiozet.pl

Więcej: