Stefan Niesiołowski

Gościem Moniki Olejnik jest Stefan Niesiołowski, poseł Platformy Obywatelskiej.

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Stefan Niesiołowski, Platforma Obywatelska, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Stefan Niesiołowski: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Wczorajsze obchody Solidarności, porozumień sierpniowych odbyły się bez byłego prezydenta, szefa „Solidarności” Lecha Wałęsy, czy Lech Wałęsa powinien być wczoraj w Gdańsku.

Stefan Niesiołowski: No to jest oczywiste, że powinien być.

Monika Olejnik: A nie w Gabonie.

Stefan Niesiołowski: To jest fałszowanie historii.

Monika Olejnik: Ale dostał zaproszenie, ale nie przyszedł.

Stefan Niesiołowski: Tego nie wiem, może było obelżywym tonem napisane, nie wiem tego, nie znam szczegółów, na pewno nie dostała pani premier Kopacz, zdaje się marszałek Sejmu i Senatu, to był pisowski wiec.

Monika Olejnik: Nie, pani marszałek Sejmu dostała zaproszenie, ale powiedziała mi wczoraj w „Kropce nad i”, że nie pojechała dlatego, że czuła, że Solidarność sobie tego nie życzy.

Stefan Niesiołowski: Ale nie może być tak, pan Duda będzie teraz jednego zapraszał polityka, drugiego nie, to jest uroczystość wszystkich, pan Duda nie jest depozytariuszem porozumień sierpniowych, pan Duda nie ma prawa do tradycji „Solidarności”. Pan Duda jest dzisiaj szefem małej organizacji, która jest przybudówką PiS i to był pisowski wiec.

Monika Olejnik: Piotr Duda powiedział wczoraj o Ewie Kopacz: „Prosi się jednego Dudę, czyli prezydenta, żeby ją zaprosił na radę gabinetową, drugiego Dudę prosi żeby ją zaprosił na obchody, ona ma jakiś problem, niech się uda do psychologa”.

Stefan Niesiołowski: Chamstwo, to chamstwo, to cham po prostu, tak mówić, żeby o premier rządu mówił, to lump polityczny, wiedziałem o tym psychologu, ale że jeszcze prosić, jak można, cham, polityczny cham, chuligan.

Monika Olejnik: Stefan Niesiołowski, wczoraj prezydent Andrzej Duda z kolei w czasie swojego przemówienia, które było bardzo piękne, nie wspomniał Lecha Wałęsy.

Stefan Niesiołowski: Pani redaktor, pan Duda jest pisowskim prezydentem, pan Duda realizuje strategię PiS, bierze udział w pisowskiej kampanii, działa na rzecz obstalunków, nie wiem czy Jarosława Kaczyńskiego, czy Macierewicza, czy Mariusza Kamińskiego, tego już nie wiem. Pan Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków tylko PiS i realizuje taką strategię, która wydaje mu się będzie skuteczna.

Monika Olejnik: Ale czy można wycierać gumką myszką Lecha Wałęsę?

Stefan Niesiołowski: To jest fałszowanie historii, to jest to, co robili komuniści, że na zdjęciach, jak obalono Jeżowa, jak wiadomo na tym słynnym zdjęciu nad kanałem wymazano Jeżowa. To, co robili Chińczycy, kiedy aresztowana została grupa polityków, tzw. bandy czworga, to na zdjęciach się nie pokazywali i były luki, to bardzo zabawnie wyglądało, bo oni tak rzędem stali, tego nie mogli tam ścieśnić, jeszcze wtedy nie umiano tego zrobić i były luki, także to jest klasyczny przykład fałszowania historii w stylu komunistów, że i Orwella, Orwell mówił o wyparowywaniu i pan Duda wzorem komunistów, swoich nauczycieli mentalnych, politycznych, komunistów, fałszerzy historii robi to samo, to robi PiS, który tworzy jakąś mityczną strategię...

Monika Olejnik: Czy ma pan szacunek dla prezydenta Dudy, panie pośle?

Stefan Niesiołowski: Nie, nie mam szacunku, ale nic nie robię złego, no oceniam jego politykę bardzo krytycznie, tworzenie jakiegoś mitu na przykład takiego, że Geremek, Mazowiecki chcieli doprowadzić do kapitulacji w Gdańsku, uratował porozumienie Lech Wałęsa, no to brednia zupełna, nic takiego nie było, był trzeciorzędnym działaczem, zupełnie marginalnym wtedy, o co nie mam pretensji, ale tak było.

Monika Olejnik: Ale o kim pan teraz mówi.

Stefan Niesiołowski: O Lechu Kaczyńskim, który się w nowej wersji historii porozumień gdańskich i strajków sierpniowych wyrasta na głównego bohatera tego, pomniejsza się, pomija się Lecha Wałęsę, a eksponuje się Lecha Kaczyńskiego. To fałszowanie historii, pisanie historii od nowa z pomijaniem autentycznych bohaterów, a wstawianiem na to miejsce bohaterów fikcyjnych, to robili komuniści i to dzisiaj robi PiS i to robi organizacja Solidarność pana Dudy, Piotra Dudy, która nie ma nic wspólnego z tą „Solidarnością”, której znaczek z dumą nosiłem i za którą spędziłem sporo czasu w więzieniu.

Monika Olejnik: Kanclerz Angela Merkel ma odpowiedź dla Polski w sprawie baz NATO, mówi nie, dlatego że nie można podważać porozumień z Rosją z 97 r.

Stefan Niesiołowski: No takie jest stanowisko Niemiec, to było do przewidzenia. No i teraz zobaczymy, jak zrealizuje swoje obietnice, że odrzuci politykę rzekomej kapitulacji wobec Niemiec pan Duda i pan Szczerski i teraz zobaczymy, co zrobi w tej sytuacji. To było dość łatwe do przewidzenia, że to porozumienie będzie obowiązywać i ono przynajmniej niektóre państwa obowiązuje.

Monika Olejnik: Ale w tej sytuacji, co się dzieje na Ukrainie, co Rosja zrobiła z Ukrainą uważa pan, że kanclerz Merkel powinna się powoływać na porozumienie z 97 r.?

Stefan Niesiołowski: Ja nie uważam, że ma rację, Rosja złamała to porozumienie, nie wiem czy literalnie, złamała je faktycznie, intencja tego porozumienia była taka żeby był pokój w Europie i nie wiem tego.

Monika Olejnik: No, przy pomocy kulek złamała, złamała porozumienie.

Stefan Niesiołowski: Zgoda, zgoda i można na to odpowiedzieć w taki sposób, ale na pewno nie jest to sprawa do publicznego roztrząsania, to jest sprawa dyskretnych rozmów. Nie wiadomo czego chce sama Ukraina, to jest kwestia delikatna.

Monika Olejnik: No wiemy, co chce Ukraina, bo prezydent Poroszenko powiedział, że nie życzy sobie Polski przy stole.

Stefan Niesiołowski: Nie życzy sobie zmiany formuły, no i to jest też oczywiste, my nie jesteśmy mocarstwem. To są ignoranci polityczni, to otoczenie pana Dudy to są polityczni ignoranci, oni myślą, że wystarczy coś krzyknąć do mikrofonów w Polsce i że to się spełni. To było do przewidzenia, że Polska nie jest mocarstwem i Polska nie może dyktować warunków, to przecież łatwo było przewidzieć.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że prezydent Poroszenko też gra Polską, mówiąc publicznie tak to jednak nie powinien...

Stefan Niesiołowski: No dobrze, ale po co publicznie, nie powinien.

Monika Olejnik: Ale po co publicznie mówi, że sobie nie życzy Polski.

Stefan Niesiołowski: Ale po co publicznie go o to pytano, po co publicznie zaczęto w Polsce dyskusję, że rząd Platformy nieudolnie prowadził politykę zagraniczną, ponieważ nie doprowadził do tego, że Polska siedziała przy stole rozmów w Mińsku, no i niech w takim razie pan Duda doprowadzi do tego i publicznie pytany Poroszenko odpowiedział. To nie jest sympatyczne, polityka Ukrainy nie jest sympatyczna, ale polityki zagranicznej...

Monika Olejnik: No wczoraj mieliśmy...

Stefan Niesiołowski: ...już kończę, polityki zagranicznej nie robi się przez media. Jeżeli ktoś politykę zagraniczną robi przez media, a tak naprawdę to, co robi pan Duda, to jest uprawianie kampanii wyborczej i tu Ukraina, Poroszenko, tu są elementami walki wyborczej i ta walka wyborcza się załamała, po prostu nie okazało się realne, te postulaty, które pan Duda publicznie wykrzykiwał w Polsce w zderzeniu z rzeczywistością okazały się nierealne.

Monika Olejnik: Prezydent Duda mówił prezydentowi Gauckowi, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym.

Stefan Niesiołowski: To skandal, to skandal i hańba, to jest muszę powiedzieć, prezydent, który za granicą składa donos na własne państwo powinien znaleźć sobie inne zajęcie. I twierdzenie, powiedzenie czegoś takiego w dodatku w sytuacji, kiedy pamiętamy, że pan Duda cały czas mówił, że to prezydent Komorowski prowadzi politykę na kolanach, kapituluje wobec Niemiec, kiedy Kaczyński sformułował doktrynę, że Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim, że wywieszamy białą flagę, że potrzebna jest dekolonizacja Polski wobec Niemiec w domyśle, nie wiem czy wprost, nie pamiętam i ten prezydent, który ogłaszał te hasła, popierał, sam je w jakimś tam stopniu propagował, w tej chwili jedzie do Niemiec pada na twarz przed Gauckiem i opluwa własne państwo powinien może pomyśleć o tym, żeby zmienił zawód.

Monika Olejnik: Ale to nie jest tak, że padł na twarz prezydent Andrzej Duda tylko pytany dlaczego zwyciężył powiedział szczerze prezydentowi Gauckowi.

Stefan Niesiołowski: Ale skłamał, ponieważ zwyciężył dlatego, że istniała fala nienawiści, gigantyczna, którą widzieliśmy wszyscy w Polsce, potworna fala nienawiści, kłamstwa, oszczerstw, insynuacji, te wszystkie „wSieci”, „Uważam Rze”, „Goście niedzielne”, te wszystkie pseudokatolickie, to wszystko opluwało pięć lat prezydenta Komorowskiego i z tym prezydent Komorowski przegrał i to był powód zwycięstwa Dudy, a nie jakieś mityczne niesprawiedliwości w Polsce.

Monika Olejnik: Panie pośle, ale niech pan sobie przypomni, że sam prezydent Komorowski strzelał sobie samobóje.

Stefan Niesiołowski: To nie usprawiedliwia fali kłamstwa i nienawiści, to nie usprawiedliwia tezy, że prezydent Komorowski wspólnie z premierem Tuskiem zamordowali Lecha Kaczyńskiego, geniusza dwudziestego wieku, to nie usprawiedliwia demonstracji pod pałacem prezydenckim, to nie usprawiedliwia demonstracji na wiecach, mówię, gigantycznej fali nienawiści. Wiele błędów zostało popełnionych w tej kampanii, to prawda, w niczym to nie usprawiedliwia fali nienawiści, którą kierował Duda i do której uczestników powiedział dziękuję wam kochani.

Monika Olejnik: Dobrze. Czy błędem było to, co zrobił prezydent Komorowski mianowicie referendum, które będzie...

Stefan Niesiołowski: Błędem, tak, ja uważam, że błędem.

Monika Olejnik: 6 września.

Stefan Niesiołowski: Ja uważam, że to był błąd polityczny, za szybko w każdym razie, trzeba było to skonsultować, przemyśleć pytania, zrobił to natychmiast, sądzę bez należytej refleksji, niewiele to zmieniło, może zmniejszyło wynik porażki, ta porażka była minimalna, to jest półtora procent, to nie jest żadna klęska.

Monika Olejnik: Ale w imię kampanii wyborczej tak demolować państwo?

Stefan Niesiołowski: Odpowiadam, błąd, co mogę powiedzieć, błąd.

Monika Olejnik: Pójdzie pan do referendum?

Stefan Niesiołowski: Tak.

Monika Olejnik: No to skoro błąd to po co pan idzie?

Stefan Niesiołowski: Dobrze, ale co innego jest błąd to referendum, a co innego jest bojkot, byłoby to źle odebrane, byłoby to źle odebrane, no Platforma, ja jestem członkiem Platformy dobrowolnie, mnie nikt nie zmuszał żebym wstąpił do Platformy. Stanowisko Platformy jest takie, że idziemy na referendum.

Monika Olejnik: Czy słyszał pan, co Paweł Zalewski mówi o Michale Kamińskim?

Stefan Niesiołowski: Ja nie chcę komentować.

Monika Olejnik: Ale dlaczego pan nie chce komentować, komentuje pan Andrzeja Dudę prezydenta, Piotra Dudę...

Stefan Niesiołowski: Andrzeja Dudę komentuję dlatego, że nie jest w Platformie, natomiast nie chcę prowadzić dyskusji z kolegami z mojej partii przez media. Mogę powiedzieć tylko tyle pani redaktor, najgorszą rzecz, jaka może być to jest kiedy koledzy w takim gorącym momencie z jednej partii dyskutują przez media ze sobą, ale tej dyskusji nie prowadzi Michał Kamiński. Michał Kamiński milczy. Aktywny jest pan Zalewski i niezwykle chętnie redaktor Rymanowski, usłużnie, jak zawsze w takich sprawach już go przepytuje, już go bardzo chętnie zaprasza.

Monika Olejnik: No dobrze, bardzo proszę tutaj nie obrażać mojego kolegę redakcyjnego.

Stefan Niesiołowski: Ale nie obrażam, okazał się usłużny.

Monika Olejnik: No dlaczego usłużny, zaprosił Pawła Zalewskiego.

Stefan Niesiołowski: Ale, bo natychmiast zaprosił pana Pawła Zalewskiego...

Monika Olejnik: No to co, że zaprosił.

Stefan Niesiołowski: Jak szybko.

Monika Olejnik: A ja, jaka jestem usłużna, zaprosiłam Stefana Niesiołowskiego.

Stefan Niesiołowski: Ale Stefan Niesiołowski nie krytykuje...

Monika Olejnik: i Monika Olejnik, gość Radia ZET i przechodzimy do internetu.

Stefan Niesiołowski: Ale jak go natychmiast zaprosił, jak go wypytywał...

Monika Olejnik: No, ale to normalne, to normalne, że dziennikarz...

Stefan Niesiołowski: ...jaki uprzejmy, ależ jaki słodki, ale nie wypytywał Kamińskiego na przykład, czy kandyduje skoro ma wyrok sądowy, nie zaprosił pan Rymanowski pana Mariusza Kamińskiego, a Burego zaprosił. Jak się interesuje Burym, a Kamiński ma wyrok sądowy.

Monika Olejnik: Ale panie pośle, no niech pan nie recenzuje dziennikarzy.

Stefan Niesiołowski: I pastwienie się nad Burym... Nie, a dlaczego?

Monika Olejnik: Niech pan recenzuje Pawła Zalewskiego, który mówi, że Michał Kamiński...

Stefan Niesiołowski: A dlaczego nie?

Monika Olejnik: ...jest złą twarzą Platformy Obywatelskiej, że sieje nienawiść...

Stefan Niesiołowski: A dlaczego mam nie recenzować dziennikarzy, a dziennikarz może recenzować polityka, a ja nie mogę dziennikarzy?

Monika Olejnik: Nie.

Stefan Niesiołowski: A, to przepraszam, to przepraszam.

Monika Olejnik: Nie, nie zgadzam się.

Stefan Niesiołowski: Ale jak natychmiast, bo dlaczego nie zaprosił Mariusza Kamińskiego? Przestępstwo!

Monika Olejnik: Ale to niech pan mi powie, ale to niech pan zadzwoni do Rymanowskiego, dam panu jego komórkę.

Stefan Niesiołowski: Nie, nie będę, nie chcę rozmawiać z panem, nie jestem zainteresowany rozmową z panem Rymanowskim.

Monika Olejnik: Ale Paweł Zalewski mówi, że Michał Kamiński i Roman Giertych to złe twarze PO, że sieją nienawiść, że dzielą Polskę.

Stefan Niesiołowski: Nie podzielam tego poglądu, tylko pani mnie chce wrobić w dyskusję z panem Zalewskim, a ja nie chcę dyskutować przez media z panem Zalewskim, no przepraszam, proszę mnie zrozumieć. To jest fatalny zwyczaj, że politycy dyskutują ze sobą, z jednej partii, bo trudno żebym dyskutował z panem Dudą, skoro ja go nie chcę i mam nadzieję, że przez pięć lat nie będę miał tej wątpliwej przyjemności spotkania się z panem Dudą.

Monika Olejnik: No, ale ja pamiętam, że jak Michał Kamiński był w PiS, to nie był bohaterem pana romansu.

Stefan Niesiołowski: Nie był, ale byliśmy w innych partiach.

Monika Olejnik: A teraz jest bohaterem?

Stefan Niesiołowski: Nie jest bohaterem, ale w tej sprawie, proszę zwrócić uwagę, przyzwoicie się zachowuje Michał Kamiński, bo milczy. Natomiast atakowanie przez media kolegę z jednej partii, to jest wielki błąd.

Monika Olejnik: Czy według pana, pana partia powinna przegłosować ustawę o frankach, 50 proc. pokrywają banki.

Stefan Niesiołowski: Nie, to demoluje system bankowy. To było wyjaśniane, mówili o tym eksperci, stało się bardzo źle, że w Sejmie powstała populistyczna koalicja, taka prymitywna koalicja...

Monika Olejnik: W której są posłowie PO również.

Stefan Niesiołowski: Nie, PSL i z tego, co pamiętam...

Monika Olejnik: Nie, ale PO też tam brało udział, a przypomnę, że Senat to właściwie składa się z PO i Senat przegłosował tę poprawkę 50 na 50.

Stefan Niesiołowski: A tam było 90.

Monika Olejnik: Tam było 90.

Stefan Niesiołowski: A, przepraszam, to ja pomyliłem się, dobrze, to 90, najmocniej przepraszam, bo w Sejmie żeśmy 90, 50 może być, a 90, ja miałem na myśli 90 proc.

Monika Olejnik: 50 może być.

Stefan Niesiołowski: To demoluje system bankowy. Ja jeszcze raz przepraszam, ja zrozumiałem, że pani pyta mnie o to, co wyszło z Sejmu, z Sejmu wyszło 90 proc. dla banków i ja to, to demoluje system bankowy i to przegłosowała ta koalicja Ruch Palikota, SLD, PiS i PSL, natomiast z Senatu wychodzi 50 na 50 i to popieram, jeszcze raz przepraszam za pomyłkę.

Monika Olejnik: Czy Polska powinna przyjmować uchodźców, PiS jest przeciwne temu.

Stefan Niesiołowski: Tak.

Monika Olejnik: Pan Błaszczak mówi, że nie jesteśmy multikulti, nie mieliśmy żadnych kolonii i nie możemy sobie zafundować tego, co ma Zachód, z kolei Jacek Sasin mówi, że papież moralnie ma rację, ale musimy być pragmatyczni.

Stefan Niesiołowski: Rozumiem, że pan Jacek Sasin akurat tu się nie zgadza z papieżem, będzie pouczał papieża, no to gratuluję. A czemu Tadeusza Rydzyka nie poucza pan Sasin, tylko papieża, to ciekawy wybór. Ja uważam, że ta sprawa jest sprawą, która musi być szczegółowo omawiana. My przyjmujemy uchodźców z Ukrainy, też proszę pamiętać o tym, to nie jest tak...

Monika Olejnik: Prawie nikogo nie przyjęliśmy, to, co napisał Robert Biedroń, można zajrzeć, że było ponad dwa tysiące wniosków i nikt nie dostał...

Stefan Niesiołowski: To jest chyba nieprawda...

Monika Olejnik: Nie, prawda, prawda...

Stefan Niesiołowski: Tak? No akurat prawdomówność Roberta Biedronia, ale być może...

Monika Olejnik: Nie, nie, to jest prawda, sprawdzałam.

Stefan Niesiołowski: No to mamy przyjmować z Ukrainy w każdym razie, jesteśmy otwarci na uchodźców z Ukrainy.

Monika Olejnik: A muzułmanów?

Stefan Niesiołowski: Ja jestem bardzo krytyczny wobec przyjmowania muzułmanów, a dlaczego do Mekki ich nie przyjmują. Może król Salman, może król Salman, do Mekki, który się wypowiadał o gościnności, dlaczego oni ich nie przyjmują, przecież to jest w ogóle coś niesłychanego, najbogatszy kraj na świecie, muzułmański, nie przyjmuje muzułmańskich uchodźców, my mamy ich przyjmować?

Monika Olejnik: Czyli nie mamy przyjmować uchodźców z Syrii? Nie mamy?

Stefan Niesiołowski: Mamy przyjmować uchodźców, ja nie mówię, nie, mamy przyjmować.

Monika Olejnik: No mamy przyjmować, czy nie, ale mamy sprawdzać czy są chrześcijanami, czy mamy sprawdzać czy są muzułmanami. Mamy dzieci pytać, czy są muzułmanami, czy mamy pytać czy są chrześcijanami?

Stefan Niesiołowski: Nie, nie mamy.

Monika Olejnik: Jak dziecko się topi muzułmańskie, niech się topi, albo dusi.

Stefan Niesiołowski: Nie, nie, nieprawda, ale ja tego nie mówię, proszę mi nie wmawiać, że chcę żeby się dziecko topiło jakiekolwiek. Ja mówię, że kwestia uchodźców musi być bez histerii rozpatrywana, spokojnie. Powinniśmy przyjmować uchodźców żeby było jasne.

Monika Olejnik: Ale których uchodźców? Kanclerz Angela Merkel...

Stefan Niesiołowski: Politycznych, politycznych...

Monika Olejnik: No właśnie...

Stefan Niesiołowski: A nie tych, co uciekają, bo chcą lepiej żyć, bo tak, to cała Afryka tu przyjedzie.

Monika Olejnik: No chciałam panu właśnie powiedzieć, że papież Franciszek powiedział, że uchodźcy, którzy uciekają za chlebem są uchodźcami politycznymi, tak mówi papież Franciszek.

Stefan Niesiołowski: Dobrze, to w takim razie jeżeli tak mówi papież Franciszek, to powinniśmy ich przyjmować.

Monika Olejnik: Czyli muzułmanów też powinniśmy przyjmować, tak?

Stefan Niesiołowski: Tak, też, tylko oczywiście musi tu być jakaś selekcja, co do tego, jeżeli tu są podejrzenia, że przyjeżdżają zamaskowani terroryści, że przyjeżdżają ludzie, którzy w tym pokoleniu, albo w następnym będą nas wysadzać w powietrze w autobusach, to bardzo przepraszam...

Monika Olejnik: Ale minutę temu pan powiedział, że dlaczego mamy muzułmanów przyjmować, jak panu powiedziałam o papieżu, to...

Stefan Niesiołowski: No tak, bo ja nie wiedziałem, że papież uznał, nie wiedziałem, tej wypowiedzi nie znałem.

Monika Olejnik: Ale papież jest przeciwko in vitro, panie pośle i co pan na to?

Stefan Niesiołowski: Ale przepraszam bardzo, ale ja przecież nie stosuję in vitro.

Monika Olejnik: Ale głosował pan za tym żeby było tak.

Stefan Niesiołowski: No tak, ale nie sądzę żeby papież nie był za tym żeby nie głosować, papież jest za tym żeby nie stosować.

Monika Olejnik: No właśnie, ale jak pan głosował to znaczy chce pan żeby ludzie stosowali.

Stefan Niesiołowski: Nie, nie, nie, żeby mieli możliwość taką, to nie jest to samo.

Monika Olejnik: No, żeby mieli możliwość, a papież jest przeciwko takiej możliwości.

Stefan Niesiołowski: Nie wszyscy są, nie, nieprawda.

Monika Olejnik: Tak.

Stefan Niesiołowski: Papież jest za tym żeby nie stosowali katolicy in vitro i biskupi mają prawo do tego namawiać i mówić, to jest ich prawo, natomiast nie mają prawa żądać od polityków żeby się tak zachowywali, jakby w Polsce nie było innych ludzi, biskup Dzięga, bo nie wszyscy ludzie w Polsce podzielają poglądy biskupa Dzięgi.

Monika Olejnik: Panie pośle, czyli uchodźców powinniśmy przyjmować, tak?

Stefan Niesiołowski: Tak, tak.

Monika Olejnik: A ile, ile?

Stefan Niesiołowski: No to są właśnie te szczegóły, które muszą być w zależności od naszych możliwości i to są szczegóły do ustalania.

Monika Olejnik: Czy według pana, dlaczego Platforma Obywatelska ma tak niskie wyniki, dlaczego PiS...

Stefan Niesiołowski: Dlaczego niskie?

Monika Olejnik: Nie, no nie, no PiS jest, PiS cały czas ma takie wyniki, że będzie rządzącą partią.

Stefan Niesiołowski: Nie, nieprawda, a dlaczego pani tak mówi?

Monika Olejnik: Bo patrzę na sondaże.

Stefan Niesiołowski: No nie, ostatni sondaż to jest 9 proc. przewagi PiS nad Platformą, to jest mniej niż w ostatnich wyborach Platformy nad PiS i myśmy nie mieli samodzielnych rządów. Samodzielne rządy to jest ponad 40 proc., takich sondaży PiS od dawna nie ma.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, a nie śmieszy pana wyjazdowe...

Stefan Niesiołowski: A dlaczego pani podaje sondaże nieprawdziwe, bardzo przepraszam.

Monika Olejnik: No z zeszłego tygodnia, był sondaż gdzie było...

Stefan Niesiołowski: Był jeden, 41 dla PiS, natomiast dwa pozostałe, ostatnie, PiS ma niewielką, znaczy niewielką, no 9 proc. to nie jest niewielka, ale to nie daje samodzielnych rządów i mam nadzieję, że powstanie koalicja wszyscy przeciwko PiS i powstrzymamy pisowską recydywę.

Monika Olejnik: Nie chciałby pan żeby Beata Szydło była premierem Polski?

Stefan Niesiołowski: Nie, nie chciałbym, bo to parodia premiera.

Monika Olejnik: Dlaczego?

Stefan Niesiołowski: Dlatego że się nie nadaje, że nie wie, kiedy Polska do Unii przystąpiła, że kłamie, że mówi, że Kopacz dzieli Polaków, kiedy jawne mamy, jawny podział, za który odpowiada pan Piotr Duda z Solidarności i pisowscy liderzy, dlatego że pani Duda szkaluje, opluwa panią premier Ewę Kopacz...

Monika Olejnik: Duda, pani Duda?

Stefan Niesiołowski: Przepraszam, pani Szydło, że pani Szydło objawia wybitną niekompetencję, nie mówi żadnych konkretów, skąd wziąć pieniądze, jak realizować te obietnice, mówi, że to się musi znaleźć, że to będzie na jakiej podstawie to się musi znaleźć, na jakiej podstawie to będzie. Jest osobą kompetentną, nie nadaje się...

Monika Olejnik: Ale jak Polacy słyszą, że mają pracować do 60.

Stefan Niesiołowski: I nawet w sondażach, w takiej atmosferze nagonki na Platformę, w sondażach pani premier Kopacz prowadzi i jest lepszym premierem, zdaniem Polaków, niż pani Szydło. Także o czymś to świadczy.

Monika Olejnik: Panie pośle, czy słyszał pan o Macieju Dobrowolskim, ma 37 lat, od ponad trzech lat siedzi w areszcie, w areszcie tymczasowym, wczoraj mu przedłużono ten areszt znowu, jest oskarżony przez świadka koronnego, na zasadzie pomówień jednego świadka koronnego, to jest kibic Legii.

Stefan Niesiołowski: To skandal, sądy są niezawisłe i ja nie odpowiadam za to, natomiast jeżeli tak jest, bo to trzeba też uważać, nie wiem skąd te dane.

Monika Olejnik: Nie, tak jest.

Stefan Niesiołowski: No dobrze, no tak jest, może z „Faktu” te dane.

Monika Olejnik: Nie, no naprawdę, sprawdzałam.

Stefan Niesiołowski: Ale ja przepraszam, bo nie wszystkie dane są wiarygodne. Ale dobrze, jeżeli tak jest...

Monika Olejnik: W jego sprawie występuje pana kolega z Platformy Kosecki, występuje szef PZPN...

Stefan Niesiołowski: Dobrze, jeżeli tak jest, odpowiadam pani, jeżeli tak jest to wielki skandal.

Monika Olejnik: Ale co pan zrobi w tej sprawie żeby tego człowieka wypuszczono.

Stefan Niesiołowski: Nic nie mogę zrobić, bo sądy są niezawisłe, to co mówię teraz to robię, że mówię do pani na całą Polskę, że to skandal i sędzia, który to już tak długo to już decyzją sądu, czyli sędzia, który wydał tą decyzję niech przemyśli jeszcze raz czy dobrze zrobił. Ja nic nie mogę zrobić. Sędziowie są niezależni od polityków.

Monika Olejnik: Tak. Ale czy w ogóle w Polsce powinno się siedzieć w areszcie tymczasowym kilka lat?

Stefan Niesiołowski: Zgadzam się. My jesteśmy skazywani w Strasburgu za przewlekłość i Polska wielkie kary płaci, odpowiada ten sędzia konkretny, niezawisły sędzia. I nie może polityk iść do sędziego i powiedzieć panie, wypuść pan tego człowieka. Ja to, co mówię teraz to powinno wystarczyć myślę, żeby ten sędzia jeszcze raz to przemyślał.

Monika Olejnik: Dobrze, pan mówi o nagonce na prezydenta Komorowskiego, a nie ma nagonki na prezydenta Dudę...

Stefan Niesiołowski: Nie, żadnej.

Monika Olejnik: Skoro „Newsweek” pisze o tym, że prezydent Duda uczył w szkole, prezydent Duda mówi, że nie uczył.

Stefan Niesiołowski: To do sprawdzenia, rzecz do sprawdzenia, jaka to nagonka? Jaka to nagonka? O czym my mówimy? Prezydenta Komorowskiego oskarżano, że zamordował Lecha Kaczyńskiego. Nikt nie mówi tego, że Duda kogoś zamordował. Jeżeli mnie się pytali, jak będę traktował pana Dudę, dokładnie tak, jak pan Kaczyński traktował prezydenta Komorowski, mówiąc pan Komorowski, odmawiając mu podania ręki, unikając wszelkich możliwych spotkań.

Monika Olejnik: Czyli nie będzie pan mówił prezydent Duda?

Stefan Niesiołowski: Będę mówił, mogę mówić, tylko że pan Kaczyński nie mówił i sobie nie przypominam, jakiegoś wielkiego oburzenia, mówił pan Komorowski. Ale mówił przy tym jeszcze, czy sugerował, że zamordował Lecha Kaczyńskiego, ja nie twierdzę, że pan Duda kogokolwiek zamordował, także traktuję go dużo lepiej niż Jarosław Kaczyński Bronisława Komorowskiego.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Stefan Niesiołowski, Platforma Obywatelska był gościem Radia ZET, dziękuje Monika Olejnik.

Więcej: