Netflix nareszcie w Polsce! Czy warto z niego korzystać?

Na ten moment polscy fani seriali i filmów czekali od dawna. Największy serwis oferujący wypożyczanie filmów Netflix, w końcu dostępny jest w Polsce. W związku z tym pojawia się sporo pytań: czy warto założyć konto, co oferuje serwis i czy to się opłaca? Sprawdziliśmy.

Podczas konferencji CES w Las Vegas, która odbyła się 6 stycznia 2016 roku, przedstawiciele Netflixa poinformowali, że rozszerzają działanie swojego serwisu o kilkadziesiąt nowych krajów. Doskonałą wiadomością dla polskich kinomanów jest to, że prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny serwis oferujący wypożyczanie filmów, działa już w naszym kraju.

Fani kina w Polsce mogą już cieszyć się z usług serwisu po wcześniejszym zalogowaniu. Ukłonem w stronę nowych odbiorców jest możliwość korzystania z niego za darmo, ale tylko przez pierwszy miesiąc – po okresie promocyjnym miesięczny koszt podstawowego abonamentu wynosi 7,99 euro.

Chociaż polscy kinomani czekali na ten dzień z niecierpliwością, to wielu z nich nie do końca jest zadowolonych z warunków, jakie stawia odbiorcom Netflix. Sprawdziliśmy, czym różni się polska wersja serwisu od tej amerykańskiej i czy warto z niej korzystać?

Netflix kosztuje trochę za dużo?

Użytkownik, który zarejestruje się w serwisie po raz pierwszy uzyska miesięczny, darmowy dostęp do najdroższego wariantu. Po tym okresie trzeba jednak zapłacić i to całkiem sporo...

Wersja Basic, która umożliwia oglądanie filmów i seriali na jednym urządzeniu kosztuje 7,99 euro. W amerykańskiej wersji Netflixa ta opłata wynosi 7,99 dolarów. Co to oznacza? W przeliczeniu na złotówki (którymi płatność w serwisie nie jest dostępna) polscy użytkownicy zapłacą zdecydowanie więcej niż Amerykanie.  

Dostęp do wersji Standard, dzięki której będziemy mogli obejrzeć filmy na dwóch ekranach jednocześnie, to koszt 9,99 euro. Z kolei za wersję Premium, która daje możliwość oglądania filmów na czterech ekranach jednocześnie w jakości HD, zapłacimy 11,99 euro miesięcznie.

Zbyt mało filmów i seriali?

Polska oferta filmów i seriali znacząco różni się od tej amerykańskiej. W polskiej wersji próżno szukać takich kultowych obrazów, jak np. „Z Archiwum X” czy „Przyjaciele”. Fani jednego z najbardziej popularnych seriali ostatnich lat – „House of Cards” – także nie będą mieli powodów do zadowolenia.

Netlfix kilka miesięcy temu sprzedał licencję na ten serial jednej z polskich stacji telewizyjnych i na razie nie ma informacji, kiedy pojawi się on z powrotem w ofercie serwisu. Przypomnijmy, że „House of Cards” to najważniejsza produkcja udostępniona na platformie.

Polscy użytkownicy mają jednak kilka tytułów, których w amerykańskiej wersji serwisu nie ma. „Suits”, „Elementary” czy „Better Call Saul” - to tylko niektóre pozycje dostępne wyłącznie dla polskiej wersji.

Falstart Netlfixa?

Patrząc na to, co oferuje serwis polskim użytkownikom, sprawia on wrażenie niedokończonego. Sama strona internetowa polskiego Netlixa nie jest jeszcze przetłumaczona. Lista filmów z polskimi napisami – jak na razie – nie jest długa.

W chwili obecnej polscy kinomani mogą wykupywać abonamenty płacąc jedynie w euro, a nie w złotówkach. Mamy nadzieje, że przedstawiciele platformy już wkrótce poprawią wszelkie niedociągnięcia i będziemy mogli cieszyć się z użytkowania największej platformy streamingowej na świecie. Pamiętajmy, że 6 stycznia 2015 roku serwis pojawił się w 130 krajach na świecie. 

Będziecie korzystać z Netflixa?

Radio ZET/SK

Więcej: