Porzucony telefon w warszawskim centrum handlowym. Wziąłbyś? [WIDEO]

Na chodniku leży najnowszy model telefonu komórkowego. Co robisz? Zatrzymujesz się i go bierzesz? Z zamiarem zwrotu czy wychodzisz z założenia "znalezione, nie kradzione"?

Zobacz jak reagowali ludzie, którzy zauważyli samotnie leżący telefon w centrum handlowym w Warszawie. Urządzenie przyklejone było mocnym klejem do kosza na śmieci. 

Część osób przechodziła obojętnie obok urządzenia. Była kobieta, która podeszła do kosza i wyrzuciła swoje śmieci. Na telefon nie zwróciła większej uwagi. 

Kolejny mężczyzna kręcił się w pobliżu, próbował podnieść. Ale i tak najciekawiej zareagowała pewna kobieta. Podchodziła do telefonu kilkakrotnie, nie dotykała go, ale spoglądała, czy nie nadchodzi właściciel. Przez dłuższą chwilę bacznie obserwowała okolicę. Ostatnią osobą, która zainteresowała się telefonem, był pan sprzątający centrum handlowe. Ten znalezisko odkleił i wyrzucił do kosza. 

Nie należy oceniać ludzi po pozorach. Na filmie mogłoby się wydawać, że telefonem najbardziej interesowały się osoby, które wyglądały jakby pracowały na wyższych stanowiskach. My, jako obserwatorzy nie wiemy, jakie dana osoba miała zamiary wobec tego telefonu. 

Takie żarty nagrywane ukrytą kamerą robią często furorę w internecie. W Polsce mistrzem takich "wkręt" jest Wardęga. Na Halooween przygotował historię o psie-pająku

W styczniu internet obiegł film, na którym złodzieje kradli rower. Za każdym razem dostali za to nauczkę. Jednoślad podłączony był do prądu. 

A Ty co byś zrobił, gdybyś znalazł bardzo drogi telefon na chodniku? 

Radio ZET/MB

Więcej: