Nie kradnij roweru, bo… porazi cię prądem. Udana prowokacja youtuberów

Popularna grupa TwinzTV, która znana jest internautom głównie ze swoich żartów, przeprowadziła eksperyment. Członkowie ekipy podłączyli rower do prądu i czekali, aż ktoś go ukradnie. Okazało się, że chętnych nie brakowało. Złodzieje bardzo szybko jednak żałowali swojej decyzji. 

Jednoślad został wyposażony w metalowe elementy, które zostały umieszczone w siodełku. Pod nim znajdowało się również źródło prądu, które uruchamiane było za pomocą pilota.

Gdy wszystkie elementy planu zostały zrealizowane, członkowie ekipy TwinzTV pozostawili rower bez opieki i czekali. Oczywiście cała akcja była skrzętnie filmowana przez co najmniej dwie kamery,

Minęło zaledwie kilka minut, a rowerem zainteresował się pewien mężczyzna. Początkowo niepewnie podszedł do jednośladu, ale gdy zobaczył, że nie jest w żaden sposób zabezpieczony, postanowił go ukraść.

Pech chciał, że przed niedoszłym właścicielem roweru była stroma górka. Gdy youtuberzy uruchomili elektrowstrząsy, można się domyślać, jak zakończyła się krótka przejażdżka…

Trzeba przyznać, że panowie z TwinzTV dali solidną nauczkę wszystkim niedoszłym cyklistom. Film, który został opublikowany w serwisie YouTube, obejrzało do tej pory ponad 500 tys. osób.

Stop złodziejom

To nie pierwsza prowokacja przygotowana przez członków ekipy TwinzTV. W październiku 2015 roku panowie przywiązali rower do drzewa cienką, ale wytrzymałą linką,  i czekali aż ktoś go ukradnie. Podobnie jak w przypadku najnowszego filmu, chętnych nie brakowało.

Złodzieje oczywiście nie zdawali sobie sprawy z przygotowanego podstępu…

Nagranie obejrzało do tej pory ponad 5,5 mln użytkowników.

Radio ZET/SK

Więcej: