Masaż i rum. Co kupisz za 50 złotych w innych krajach?

50 złotych w Polsce to całkiem spora kwota. Na pewno wystarczy, żeby zrobić porządne zakupy. Ile jednak wart jest nasz polski złoty za granicą i co kupimy tam za równowartość banknotu z wizerunkiem Kazimierza III Wielkiego?

Wybierając się za granicę zawsze zastanawiamy się nad tym, ile oszczędności powinniśmy ze sobą zabrać. W końcu nasz poczciwy złoty w różnych krajach ma inną wartość.

Mimo dużej popularności kont walutowych, wiele osób nadal korzysta z opcji wymiany pieniędzy w kantorze. Odpowiednio rozdzielone i schowane w różnych miejscach banknoty towarzyszą nam podczas podróży. Na ile nam jednak starczą i jaki kraj jest dla Polaków najlepszym wyborem w kategorii: wakacje w dobrej cenie?

Takie pytanie zadał sobie jeden z portali podróżniczych. Jego pracownicy sprawdzili co dostaną za granicą za jedyne 50 złotych?

Ile warta jest złotówka?

Nie zapominajmy jednak, że ceny produktów mogą różnić się także w zależności od tego, do jakiego miasta się wybierzemy. Każdy zdaje sobie na pewno sprawę z faktu, że plasterek wędliny będzie wart więcej w Nowym Jorku niż w Poznaniu.

Twórcy zestawienia skupili się więc na największych miastach wybranych krajów. Okazało się, że w Oslo za 50 złotych kupimy jedynie... kanapkę i kawę. Musicie przyznać, że to nie za wiele. W Madrycie natomiast suma ta wystarczy nam na bilet do muzeum i jakąś drobną pamiątkę. Równie kulturalną rozrywkę zapewnimy sobie za 50 złotych w Nowym Jorku. Tutaj bowiem dostaniemy za tę sumę np. wejściówkę na show na Broadwayu.

Jeśli zależy Wam na chwili relaksu za niewielką cenę to proponujemy wybrać się do Siem Reap (Kambodża). Właśnie tutaj za 50 złotych dostaniemy 1,5 godziny masażu. Miłośników taniego jedzenia zapraszamy natomiast do Hanoi, gdzie za równowartość polskiego banknotu dostaniemy 10 dań z makaronu ryżowego i... piwo. Najtańszy przejazd przez miasto, za 50 złotych, zapewniony macie w Kolombo (Sri Lanka). Jeden polski banknot pozwoli Wam poruszać się tzw. tuk-tukiem przez całe 3 dni

Całkiem niezły interes możecie ubić jednak trochę bliżej Warszawy. Jeśli wybierzecie się na pchli targ w Berlinie z równowartością 50 złotych w euro możecie spokojnie zaopatrzyć się w oldschoolową markową kurtkę. W Hawanie natomiast dostaniecie za tę cenę butelkę dobrego rumu i cygaro. W Tokio za 50 złotych skosztujemy dużego zestawu sushi i piwa.

Internauci porównują paragony

Za sprawdzanie, co kupimy za 50 złotych za granicą zabrali się też internauci. Cała akcja rozpoczęła się już parę lat temu, gdy osoba pracująca w Wielkiej Brytanii wrzuciła do sieci zdjęcie z zakupami właśnie za tę kwotę. Odpowiedzieli polscy migranci z całego świata, studenci, emigranci zarobkowi czy nawet turyści. 

Najwięcej zdjęć pojawiło się na portalu Wykop. Są wśród nich fotografie zakupów z USA, Francji, Norwegii, Kanady czy Niemiec.

Za pomocą zdjęć internauci opisali swoje życie za granicą. Okazało się, że najgorzej miały osoby zamieszkujące kraje skandynawskie. Jeden z internautów podzielił się zdjęciem z Reykjaviku, gdzie za równowartość 50 złotych kupił jedynie papierosy, coca-colę, gumę do żucia i batonik.

Radio ZET/MR

Więcej: