Turystyka kulinarna, czyli podróżowanie dla smaku!

W czasie podróży zawsze ma się miejsca „koniecznie do zobaczenia”. Są to zwykle muzea, zabytki, plaże. Jednak tym, co potrafi wzbudzić największy zachwyt i pozostaje w pamięci, jest smak danego miejsca.

Wyjątkowa kuchnia potrafi też zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia kulinarne, a przepisy przywiezione z podróży pomogą zaimponować rodzinie i znajomym. Jednak czy samo poszukiwanie smaków jest wystarczającym powodem do udawania się w często daleką podróż? Okazuje się, że jak najbardziej!

Turystyka kulinarna – z czym to się je?

Turystyka kulinarna jest jedną z form szerszej pojmowanego zjawiska, określanego jako turystyka kulturowa. Polega ona na odbywaniu podróży, których znaczącym celem jest kosztowanie charakterystycznych dla danego miejsca potraw i produktów spożywczych, a także poznawanie obcych tradycji gastronomicznych.

Turystyka kulinarna staje się bardzo ważnym czynnikiem gospodarczym dla wielu państw, które inwestują w rozwój gastronomii i produkcji zarówno na poziomie regionalnym, jak i ogólnokrajowym.

Jedzenie jako element lokalnej tradycji

Rosnąca popularność turystyki kulinarnej wynika z kilku przyczyn. Po pierwsze, wiele regionów dąży do uzyskania certyfikatów autentyczności dla swoich regionalnych specjałów. W ten sposób dowodzą swojej wyjątkowości i bogatej tradycji, przyciągają turystów i zapewniają przetrwanie lokalnym wytwórcom, którzy mogliby nie wytrzymać konkurencji z podróbkami i produkcją masową. Władze regionów i stowarzyszenia wkładają też wiele wysiłku w reklamowanie tych produktów, a jedną z ważniejszych grup docelowych są właśnie turyści.

Po drugie, szybkie tempo życia i wątpliwa jakość fast foodów sprawia, że często tęskni się za wartościowym, smacznym i zdrowym posiłkiem. Wyrazem tego jest coraz większe zainteresowanie produktami ekologicznymi, posiłkami typu slow food i żywnością przygotowywaną według tradycyjnych receptur, mającą krótkie terminy przechowywania i spożycia i która byłaby zawsze świeża.

Są również inne przyczyny popularności turystyki kulinarnej, np. chęć doświadczenia czegoś nowego i ekscytującego, co może się wiązać ze spróbowaniem jakiegoś wyjątkowo egzotycznego przysmaku, albo pragnienie poszerzenia swojej wiedzy z zakresu sztuki kulinarnej. Włączenie elementów turystyki kulinarnej do planu wycieczki jest znakomitym sposobem na przełamanie nudnych schematów wakacyjnych podróży i uatrakcyjnienie wypoczynku.

Imprezy kulinarne – zabawa ze smakiem

Mogłoby się wydawać, że kosztowanie regionalnych potraw jest tylko dodatkiem do wycieczki, wypełnieniem czasu między poznawaniem kolejnych atrakcji. Tymczasem sprawa ma się całkiem inaczej – istnieje szereg rozmaitych wydarzeń kulturowo-kulinarnych, które są wystarczającym powodem, by polecieć na drugi koniec świata.

Bardzo dużą popularnością cieszą się festiwale gastronomiczne.Są to imprezy trwale wpisane w kalendarz danej społeczności, zazwyczaj mające charakter celebracji jakiejś tradycji – do jednej z najbardziej znanych należy włoska La Tomatina, podczas której uczestnicy obrzucają się pomidorami. Są również festiwale sera (już bez rzucania), owoców, wina, piwa (np. sławny Oktoberfest) i wiele innych. Warto też wspomnieć o popularnych ostatnio i często organizowanych imprez jest festiwal food trucków, podczas których uczestnikom oferowana jest szeroka gama przygotowywanych na miejscu potraw, sprzedawanych ze specjalnie przystosowanych mobilnych barów. Takie festiwale mają miejsce w wielu polskich miastach, między innymi w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Poznaniu czy Wrocławiu.

Targi żywności – świeżość na wyciągnięcie ręki

Kolejną formą atrakcji są targi żywności. Podobnie jak wcześniej wspomniane festiwale,jest to rodzaj wydarzeń powtarzanych w określonych odstępach czasu. Niektóre targi żywności mają charakter bardzo oficjalny i prestiżowy, a dla wystawców stanowią okazję do prezentacji swoich sztandarowych wyrobów, a nawet do zdobycia nagród za ich jakość czy smak.

Inna różnica między targami żywności a festiwalami kulinarnymi jest związana z ich ofertą sprzedażową – festiwale są często związane z jednym lub kilkoma szczególnymi potrawami lub produktami, natomiast targi mają zazwyczaj szeroką i zróżnicowaną ofertę produktów. Rzadziej jednak sprzedaje się podczas targów gotowe potrawy. Niektóre z nich mają zasięg międzynarodowy, np. Międzynarodowe Targi Żywności i Napojów WorldFood Warsaw, inne zaś, takie jak np. Targi Żywności Tradycyjnej „Festiwal Podkarpackich Smaków”, są typową regionalną atrakcją.

Bardzo często w przewodnikach turystycznych wspomina się także o szlakach kulinarnych. Są to szczegółowo opisane trasy dla pieszych lub zmotoryzowanych, które prowadzą przez kilka miejscowości, w których wytwarza się dany wyrób. Zazwyczaj można tam wziąć udział w pokazach procesu produkcji, a także wziąć udział w degustacji.

Godne uwagi są np. szlaki wina we Francji i Włoszech albo szlaki whisky w Szkocji. W przewodnikach znajdują się również trasy ograniczone do jednego miasta, za to łączące wizyty w różnych lokalach i możliwość próbowania wielu produktów. Jednym z takich miejsc jest Dublin – jeśli chcecie poszerzyć swoje kulinarne horyzonty, wystarczy zarezerwować weekend w Dublinie i cieszcie się z odkrywania smaków ze szlaku Fab Food Trails.

Szkoła gotowania w Tajlandii? Właśnie tak!

Niektórym jednak samo jedzenie nie wystarczy i chcą się dowiedzieć więcej na temat kuchni danego kraju czy regionu. Specjalnie dla nich, w wielu miejscach prowadzone są kursy gotowania dla cudzoziemców, będące elementem pobytu w danym ośrodku wypoczynkowym lub oferty wakacyjnej.

Tego typu propozycja dla turystów łączy się zazwyczaj nie tylko z samym gotowaniem, ale również z degustacjami, wycieczkami na lokalne targi z żywnością i przyprawami oraz opowiedzeniem historii lokalnej kuchni i legend z nią związanych. Miłośnicy aktywnego wypoczynku powinni rozważyć możliwość odbycia kulinarnych warsztatów tym bardziej, że są one organizowane na całym świecie, np. we Włoszech, Francji, Hiszpanii, niektórych krajach Afryki, Azji i obu Ameryk.

Mekką tego rodzaj atrakcji jest Tajlandia. Tam znajdziecie oferty kursów już za 150-200 złotych! Trzeba się tylko upewnić, że wybiera się naukę gotowania, a nie pokaz, choć i samo oglądanie i degustacja dostarczają niesamowitych wrażeń.

 

Więcej: