Gwiezdne Wojny: Epizod IX nakręcone na taśmie filmowej 65 mm

Kolejne epizody Gwiezdnych Wojen to nie tylko powrót taśmy filmowej, lecz również przejście na 65 mm.

Chęć wykorzystania taśmy filmowej zamiast obecnie powszechnie stosowanych kamer cyfrowych ma na celu nadanie filmowi specyficznego wyglądu, jaki podobno jest w stanie jedynie oddać nagrywanie na taśmie. Chodzi tutaj zarówno o nagrywaną paletę kolorów, jak i pewne ujęcie ruchu, nadające filmowi klasyczny wygląd.

Reżyser VII Epizodu Gwiezdnych Wojen - J. J. Abrams postanowił właśnie z użyciem 35 mm taśmy filmowej nakręcić pierwszą część nowej trylogii. Dzięki informacjom jakie udostępniła firma KODAK zajmującą się produkcją kliszy filmowej dowiedzieliśmy się, że Gwiezdne Wojny: Epizod IX (premiera w 2019 roku), w reżyserii Colina Trevorrowa, zostanie nakręcony z wykorzystaniem większego formatu kliszy analogowej - 65 mm. Pozwoli to na znaczne usprawnienie jakości obrazu kolejnej części tej legendarnej sagi, a być może również zostanie to wykorzystane do specjalnych pokazów filmu w kinach IMAX, gdzie sceny mogą być rozszerzone z klasycznych proporcji filmów kinowych 2:35:1 do formatu 16:9.

Najwyraźniej moda na powrót do tradycyjnej taśmy filmowej wraca - ostatnio wykorzystywali ją w swoich filmach m.in. Christopher Nolan, czy Quentin Tarantino.

Co ciekawe VII Epizod Gwiezdnych Wojen (premiera w grudniu 2017), w reżyserii Riana Johnsona wciąż będzie kręcony na 35 mm taśmie filmowej (głównie z powodów logistycznych - zapewne Kodak nie zdążył do czasu rozpoczęcia zdjęć przygotować formatu 65 mm), lecz debiutujący już grudniu tego roku "Łotr 1" został w całości nakręcony cyfrowymi kamerami wielkoformatowymi Arri Alexa 65 - ciekawe jak wpłynie to na zmianę aspektów wizualnych tego filmu.

Jedno jest pewne - fani marki "Star Wars" mają powód do szczęścia - nowe filmy będą wychodziły co roku, a wraz z nimi wdrażane będą nowe rozwiązania technologiczne, by jeszcze bardziej oddać niesamowitość tego uniwersum.

Radio ZET / AM

Więcej: