Amnesty International: polska ustawa antyterrorystyczna godzi w prywatność obywateli

"Zapewnienie bezpieczeństwa przed terroryzmem godzi w naszą prywatność i daje przyzwolenie na prześwitywanie zwykłych ludzi" - tak o ustawach antyterrorystycznych w Unii Europejskiej mówi Amnesty International. Polska w raporcie tej organizacji jest w czołówce państw z największymi uprawnieniami służb. 

Według Amnesty International, rygory bezpieczeństwa w Polsce podważają zasady państwa prawa, ograniczają wolność wyrażania opinii i narażają nas na niemal niekontrolowaną inwigilację. Dane Amnesty potwierdzają też inne organizacje, które także analizowały ustawy o służbach. 

- Ustawa antyterrorystyczna nie odpowiada na realne zagrożenia. Nie zwiększa skuteczności służb, zwiększa jedynie ich wygodę - przyznaje Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon. Obecne przepisy dotykają głównie mniejszości etniczne i religijne. 

"Przepisy godzące w obcokrajowców"

Polskie służby mają choćby możliwość podsłuchiwania cudzoziemców przez kwartał bez zgody sądu. Mają też możliwość przeglądania naszej korespondencji w internecie. 

- Obecne przepisy na tyle istotnie mogą ograniczać wolności obywtelskie, że może to się obrócić przeciwko walce z terroryzmem. Polskie przepisy były kwestionowane publicznie przez Komitet Praw Człowieka ONZ, który stwierdził, że są one sprzeczne z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, ratyfikowanym przez Polskę jeszcze w czasach PRL - ocenia Piotr Niemczyk, były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa.

Rok temu polski Sejm uchwalił, że służby mają nieograniczony dostęp do przeglądania danych w internecie, a w czerwcu uchwalono ustawę antyterrorystyczną.

Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International w Polsce, dodaje, że służby w naszym kraju w wielu przypadkach nie podlegają kontroli.

RadioZET.pl/rokl, KM

Więcej: