Lider popularnego zespołu ranny. Próbował zrobić bombę?

Andrzej J., lider grupy Sumptuastic, został ranny w wybuchu, do którego doszło w niedzielę w jego przydomowym garażu. Prokuratura podejrzewa, że muzyk konstruował tam bombę – podaje „Gazeta Wrocławska”.

Andrzej J. ma poranioną klatkę piersiową, pęknięte bębenki uszne i uszkodzony wzrok. Stracił także trzy palce.

Gdy na miejsce przyjechała policja, doszło do drugiego wybuchu. Eksplozja raniła funkcjonariusza. Trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Śledczy prowadzą dochodzenie w sprawie działań Andrzeja J.

– Wszczęto śledztwo w sprawie wytwarzania, bez wymaganego zezwolenia, substancji wybuchowej mogącej sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego albo mienia w wielkich rozmiarach – powiedziała „Gazecie Wrocławskiej” prokurator Violetta Niziołek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Sam muzyk przekonuje, że nie konstruował bomby, lecz chciał pokazać chrześniakowi, jak wybucha saletra.

Sumptuastic istnieje od 2000 roku. Gra muzykę pop. Jej liderem jest 36-letni Andrzej J. „Z natury jestem niepoprawnym romantykiem, niestety w dzisiejszym brudnym świecie to nie pomaga” – napisał o sobie na stronie zespołu.

Radiozet.pl/"Gazeta Wrocławska"/MW

Więcej: