Wypadek autobusu w Kazanowie. Kierowca mógł zasłabnąć

Zasłabnięcie kierowcy to wstępna przyczyna porannego wypadku autobusu w Kazanowie. Pomiędzy Strzelinem a Ziębicami na Dolnym Śląsku samochód wjechał w drzewo. Zginął 37-letni kierowca.

Jak ustalił reporter Radia ZET Tomek Jankowski, zanim autobus uderzył w drzewo kierowca osunął się na podłogę. Niewykluczone, że 37-latek już wtedy nie żył. Ostatecznie ma to wyjaśnić sekcja zwłok, którą zaplanowano na środę.

Autokarem podróżowało 19 pasażerów. To pracownicy jednego z podwrocławskich zakładów. 13 z nich zostało niegroźnie rannych. Wszyscy po opatrzeniu wrócili do domu.

W sprawie wypadku śledztwo prowadzi prokuratura.

Radio ZET/tj/ucha

Więcej: