26-letnia Helena Kmieć zamordowana w Boliwii

26-letnia Helena Kmieć, polska wolontariuszka pracująca z dziećmi w Boliwii, została zamordowana. Podczas napadu ugodzono ją kilka razy nożem, zmarła pomimo akcji ratunkowej. Policja na razie bada sprawę. Zatrzymano już dwóch podejrzanych. 

O tragedii jako pierwszy doniósł fan page Wolontariatu Misyjnego Salvator, który na Facebooku opublikował emocjonalny wpis:

Incydent miał miejsce o 2 w nocy z wtorku na środę w Cochabambie w środkowej Boliwii. Znajduje się tam placówka opiekuńczo-wychowawcza dla dzieci z ubogich rodzin. Sprawcy wdarli się do budynku i zaatakowali dziewczynę. Zginęła od czterech ciosów zadanych nożem. W ośrodku znajdowała się wówczas także druga wolontariuszka, ale nie ma informacji o tym, żeby ucierpiała. 

- Została znaleziona z licznymi ranami kłutymi na dłoniach, na ramionach i klatce piersiowej - relacjonował jeden ze śledczych. Zatrzymano dwóch podejrzanych, ich motywy działania nie są znane. Lokalna policja podejrzewa, że mogło chodzić o kradzież lub gwałt.

26-letnia Helena i jej koleżanka Alicja realizowały świecki wolontariat pod egidą Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębickich. Do Boliwii przyleciały dwa tygodnie temu, miały tam przebywać pół roku. 

RadioZET/Facebook/MM/MP

Więcej: