Moskwa: Ciężarówki nie wjadą na imprezy świąteczne w plenerze

Szef stołecznej policji drogowej Wiktor Kowalenko poinformował w środę o zakazie wjazdu ciężarówek w miejsca, gdzie odbywają się świąteczne jarmarki i inne masowe zgromadzenia okolicznościowe. Rosjanie boją się powtórki z Nicei i Berlina.

Policja ma z całą stanowczością uniemożliwiać wjazd dużych pojazdów na teren plenerowych imprez. Jedną z nich ma być miejski Sylwester. Do pilnowania bezpieczeństwa w okresie świątecznym oddelegowano 15 tys. funkcjonariuszy służb mundurowych, w tym gwardii narodowej. Powzięte środki ostrożności mają zminimalizować potencjalne zagrożenie wjazdu ciężarówki w tłum.

Możliwość świętowania Nowego Roku na miejskiej imprezie będzie możliwe jedynie z posiadanym biletem wstępu. Próby wdarcia się w podejrzany sposób na Plac Czerwony mają być szybko i zdecydowanie udaremnianie. Ma obowiązywać system ograniczonego zaufania. Szef moskiewskiej policji zapewnił, że służby zrobią wszystko, by mieszkańcy nie bali się wyjść na ulicę.

Moskwa dmucha na zimne po ostatnich tragicznych doniesieniach z Berlina i wcześniejszych z Nicei. W obu przypadkach kierowcy wjechali w tłum ludzi „uwięziony” w dość małej przestrzeni bez pola ucieczki. Skutkiem ataków była śmierć wielu osób. Mnóstwo zostało też rannych.

Francja, której ostatnie dwa lata upłynęły pod znakiem opłakiwania ofiar ataków terrorystycznych, również nie zamierza być oszczędna w środkach. Policja francuska dokonuje "aresztów prewencyjnych" i sprawdza rozmieszczenie betonowych zapór wokół jarmarków bożonarodzeniowych. Funkcjonariusze są w stałym kontakcie z organizatorami jarmarków i wspólnie z nimi rozpracowują najskuteczniejsze środki bezpieczeństwa. Ponadto rzeczniczka policji Johanna Primevert potwierdziła, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa w czasie Świąt w świątyniach i innych miejscach kultu zostaną umieszczone dodatkowe posterunki wojska. 

RadioZET.pl/KM

Więcej: