Zebrano już 270 tys. zł dla rodziny Polaka zabitego w Berlinie

W jeden dzień udało się zebrać 52 tys. funtów (270 tys. zł) na pomoc dla rodziny polskiego kierowcy, który został zamordowany przed zamachem w Berlinie. Władze woj. zachodniopomorskiego starają się o sprowadzenie ciała Łukasza Urbana do kraju.

Polak kierował ciężarówką, która została ukradziona przez terrorystę i wykorzystana do przeprowadzenia zamachu w stolicy Niemiec.

Władze chcą zapłacić za pochówek pana Łukasza. Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb – wszystko zależy od decyzji polskich i niemieckich śledczych.

Tymczasem prowadzona jest zbiórka pieniędzy na wsparcie dla rodziny zamordowanego Polaka. Zorganizowana przez jednego z brytyjskich kierowców akcja w serwisie Gofundme.com okazała się wielkim sukcesem. W ciągu doby osiągnięto założony cel i zebrano ponad 50 tys. funtów. Pieniądze wciąż można wpłacać.

Polski kierowca zabity przez terrorystę

Z kolei w Niemczech kierowcy domagają się wręcz specjalnego upamiętnienia Polaka, np. poprzez postawienie mu pomnika.

Jak informują niemieccy śledczy, polski kierowca bohatersko próbował powstrzymać terrorystę. Do końca walczył w kabinie kierowcy, starając się ograniczyć liczbę ofiar. Pan Łukasz został wielokrotnie dźgnięty nożem i postrzelony.

W poniedziałkowym zamachu w Berlinie zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Radio ZET/PAO/MW

Więcej: