Weneckie służby walczą z roznegliżowanymi turystami

Siły porządkowe Wenecji mają coraz większe problemy z roznegliżowanymi turystami. Podczas gdy przez ostatnie lata kary wymierzano za niepełny ubiór, tak teraz policja i straż miejska zmagają się z zupełnie gołymi wczasowiczami.

Choć weneckie służby były już w przeszłości krytykowane za zbyt surowe podejście do braków w ubiorze, troska o stosowny wygląd turystów w dalszym ciągu należy do ich głównych zadań. Jednak w ostatnich tygodniach, między innymi z powodu fali upałów, w historycznym centrum miasta można zobaczyć coraz więcej turystów w strojach typowo plażowych, a czasem nawet... bez ubrania.

Zgodnie z doniesieniami krajowych mediów, w Wenecji widok kobiety chodzącej w bikini, a niekiedy topless lub mężczyzn kąpiących się całkiem nago w Canal Grande czy przy zabytkowym placu Świętego Marka, przestał już należeć do rzadkości.

Siły porządkowe są często bezradne w taki przypadkach, ponieważ sprawcy wybryków zwykle znikają w tłumie i trudno ich zidentyfikować. Tym, których uda się złapać na gorącym uczynku, grozi grzywna w wysokości 50 euro, jednak za negliż i związany z nim zarzut obrazy przyzwoitości, kara finansowa może być wyższa.

PAP/EM

Więcej: